W grudniu 2014 roku fińska firma Jolla, tworząca urządzenia w oparciu o Linuxa MeeGo uruchomiła na IndieGoGo kampanię crowdfundingową, której celem było zebranie 380 tys. dolarów na wyprodukowanie tabletu z Sailfish OS. Kampania odniosła wielki sukces, ale producent popadł w duże tarapaty i właśnie ogłosił złe wieści dla wszystkich tych, którzy wsparli swoimi pieniędzmi projekt Jolla Tablet.

We wpisie na oficjalnym blogu firmy Juhani Lassila, Kierownik Komunikacji poinformował, że Jolla nie jest w stanie dostarczyć wszystkich tabletów osobom, które zamówili tablet i wpłacili z wielomiesięcznym wyprzedzeniem pieniądze na IndieGoGo. Dodaje jednak, że ,,niewielka część” darczyńców może liczyć na otrzymanie urządzenia na początku tego roku. Dla innych Jolla szykuje ,,niespodziankę”, nie precyzując jaką.
Prawda jest taka, że zamawiając sprzęt za pośrednictwem serwisu crowdfundingowego, zawsze trzeba się liczyć z ewentualnymi problemami z odzyskaniem pieniędzy, gdy coś nie wypali. Jolla, w której w listopadzie ubiegłego roku doszło do zwolnień i restrukturyzacji boryka się z problemami nie od dziś. Fińska firma zapewnia jednak, że nowe inwestycje pozwolą nie tylko na rozwój platformy Sailfish, ale także kolejne „duże” partnerstwa.

Przypominamy, że tablet od Jolli jest kompaktowym urządzeniem. Ma 7,5 mm grubości i waży 384 gramy. Ekran o przekątnej 7,85 cala został wykonany w technologii IPS LCD i ma rozdzielczość 2048 na 1536 pikseli, co przekłada się na 330 pikseli na cal. Pod maską znajdziemy 4-rdzeniowy, 64-bitowy procesor Intel Atom z zegarem 1,8 GHz oraz 2 GB pamięci RAM. 32 GB wbudowanej pamięci rozszerzymy za pomocą kart microSD. Główny aparat ma rodzielczość 5 megapikseli, a przedni 2 megapikseli. Bateria ma pojemność 4300 mAh.
źródło: Jolla
Kan
Zostaw komentarz