Jesteś tutaj:-, Internet, Newsy, Tablety-Google stworzyło samochód, który prowadzi się sam (wideo)

Google stworzyło samochód, który prowadzi się sam (wideo)

Google zaprezentowało dzisiaj prototyp samochodu, który nie posiada pedałów ani kierownicy. Auto nie potrzebuje kierowcy, bo w całości jest sterowane przez komputer za pomocą różnych czujników.


„Samojezdny” samochód od Google mieści 2 osoby i jest napędzany przez silnik elektryczny. Na dachu zainstalowano zestaw czujników, które są w stanie odczytać znaki drogowe, wykryć pieszych i inne samochody w ruchu. Do sterowania służy zaledwie jeden przycisk start/stop oraz dodatkowy, służący do awaryjnego zatrzymania. Na ekranie dotykowym jest wyświetlana trasa podróży, oczywiście w oparciu o Mapy Gogole. Maksymalna prędkość samochodu wynosi 40km/h.


Auto od Google jest obecnie w fazie prototypu, ale firma planuje zbudować około 100 wczesnych wersji tego lata, aby móc je dalej testować. Celem giganta z Mountain View jest stworzenie pojazdów, które są bezpieczniejsze niż te napędzane przez ludzi i zmniejszenie nawet o 90% liczby śmiertelnych wypadków przy użyciu technologii, który rozpoznaje i reaguje na bodźce szybciej niż ludzie. „Przy okazji” Google zarobi pewnie wielkie pieniądze.

Źródło: The Verge, Re/code

Sewix



Autor |2014-05-28T16:58:18+01:0028 maja 2014 16:58|Kategorie: Inne, Internet, Newsy, Tablety|Tagi: , , |1 komentarz

1 komenarz

  1. zbyszekswce 28 maja 2014 w 18:45 - Odpowiedz

    Na polskich drogach to się nigdy nie pojawi 🙂 Musiałoby być wyposażone w dobry radar wykrywający dziury, których nawet kierowcy jadący z rozwagą nie są czasem w stanie zauważyć 🙂 Sądząc po wielkości autka – mogłoby „nie przeżyć” kontaktu z taką dziurką średniej wielkości 🙂 Poza tym jak wygląda kwestia laseru – który jak mi się zdaje jest jednym z czujników na dachu… Czy naprawdę prawa fizyki uległy jakimś zmianom i laser stał się nagle przyjacielem naszych oczu? Bo pomijając imprezy wszelkiego typu – jego wiązki skierowane wprost na nasze twarze, w sklepach, w projektorach, i innych sytuacjach stają się powoli codziennością – co nie ukrywam – zaczyna mnie martwić!!!!

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.