Całość zapakowana w kartonowe pudełko, na którym zaprezentowano urządzenie oraz podano podstawowe parametry. W środku znajdziemy: kabel USB, ładowarka samochodowa, uchwyt montażowy, instrukcja obsługi w języku polskim, karta gwarancyjna. Czyli klasyczne wyposażenie nawigacji, nie ma nic tutaj do chwalenia ani ganienia.

Co do jakości wykonania, to SmartGPS SG720, biorąc pod uwagę cenę, nie jest tak źle. Całość wykonana z tworzywa sztucznego dobrej jakości, ale delikatnie ugina się pod naciskiem naszego palca. Akcesoria również są wykonane z dobrego materiału a kable wystarczająco długie i giętkie by swobodnie można było umiejscowić nawigację na przedniej szybie i podłączyć pod zasilanie.

Uchwyt mocno i stabilnie trzyma się szyby. Po założeniu całości nie ma absolutnie żadnych drgań i luzów. Nie ma tutaj obawy o to, że odpadnie nam od szyby, gdy będziemy poruszać się po drogach gruntowych.

Nie ma oczywiście problemu z wypinaniem sprzętu. Temat mocowania rozwiązano w sposób najlepszy z możliwych – najprościej jak się da. Wystarczy zadokować urządzenie w specjalnym uchwycie i można ruszać w trasę.

Uruchamianie urządzenia i planowanie tras przebiega bardzo szybko. Standardowo mamy w zestawie kabel, który pozwala zasilać urządzenie z gniazdka samochodowego, ale oprócz tego możemy pracować na baterii. Jest ona średnio wytrzymała i pozwala na około 1,5 godziny nieprzerwanej pracy.

Przód urządzenia to 5’ wyświetlacz dotykowy, z tyłu natomiast znajdziemy głośnik zewnętrzny. Nie powinniśmy narzekać na głośność komunikatów. Niestety, dźwięki wypływające z głośnika są w pewnym stopniu stłumione. Zapewne duże znaczenie ma tutaj jego umiejscowienie. U góry zaś producent umieścił przycisk włączania nawigacji.

Na lewej krawędzi umieszczone zostało gniazdo ładowania, slot na kartę pamięci microSD, przycisk za pomocą, którego możemy zresetować urządzenie, oraz diodę LED informującą o stanie pracy nawigacji. Jeżeli mi czegoś brakowało to fizycznych przycisków regulacji głośności. Te dostępne są dopiero na ekranie po odblokowaniu urządzenia.

Zastosowano tu 5-calowy wyświetlacz, którego rozdzielczość wynosi 480 x 272 pikseli. Prezentowany na wyświetlaczu obraz jest czytelny, ale brakuje mu ostrości, i potrafi sprawdzić naszą cierpliwość. Nie zawsze jest odpowiednio czuły, przez co czasami trzeba go puknąć kilka razy, by cokolwiek załapał. Widoczność w słoneczne dni jest dobra, choć nie spodziewajmy się, że zawsze wszystko odczytamy z niego coś, jeśli promienie będą padać bezpośrednio na ekran. Jest to ważne zwłaszcza dla kierowców, podczas jazdy samochodem. W tym momencie pomocne są komunikaty głosowe, które ułatwiają orientację. Kąty widzenia są przyzwoite – patrząc na wyświetlacz pod różnym kontem, dostrzegamy potrzebne do nawigacji szczegóły. Jednak przeszkodą często będzie zbyt błyszcząca powierzchnia ekranu, która działa niczym lustro i może wpłynąć na komfort użytkowania. Mógłbym się przyczepić, że urządzenie nie posiada wzbudzenia z trybu uśpienia, po podaniu zasilania i nie zapamiętuje ustawień poziomu dźwięku oraz oświetlenia, co powoduje, że każdym razem staruje z maksymalnymi ustawieniami. To uwaga, dla kierowców podróżujących w nocy, lub ze śpiącymi dziećmi.
Rzadko korzystam z nawigatora, ale jakoś latem zeszłego roku w MediaExpert była oferta za cenę 219 zł. Kupiłem. I w sumie nie żałuję. Urządzenie jak urządzenie – działa. Mapa? Jak mapa – działa. Sprawdza się z powodzeniem w miastach, na skomplikowanych węzłach… Aktualizacje regularnie co kwartał, dodatkowo jakieś aktualizacje wywołane zamieszaniem typu Tour de Pologne albo pojedyncze „uzupełnienia” po otwarciu nowych ważnych odcinków dróg 😉
Jeśli mam płacić za to samo funkcjonalnie ale ładniejsze to wolę nie płacić.
Też używam taniej nawigacji. Mam wolny smartfon, a taka bez tzw bajerów też wszędzie mnie zaprowadzi. Tym bardziej że MapaMap dziś ma całkiem aktualne mapy i co najważniejsze czytelne.
Nawigacja w tej cenie z dożywotnią mapą zupełnie się opłaca 🙂
Super powalczę o nawigację. Kiedy rusza konkurs?
Jeżdżę w kurierce w Wlkp. Używam Google maps, naviexpert, yanosik i czasem AutoMapy. Mam lifetime MapaMap. Niestety ta ostatnia ma dziwną tendencję do kierowania po drogach których nie ma, po zamkniętych posesjach albo barierkach ogradzajacych drogi.
Aż wierzyć sie nie chce, ale nawet ze za Free tego nie robią.
Pisałem do nich ale nic poza bełkotem i olewka.
Zachęcanie zgłaszania błędów? Po co mam to robić skoro navi ma pomagać w rejonach których nie znam. A tej ufać nie można. Szkoda.
Warto wiedzieć, dzięki za informację. Zastanawiam się nad kupnem taniej nawigacji, bo jednak smartfon nie zawsze się sprawdza