Zawartość pudełka


Podczas otwarcia pudełka naszym oczom ukazuje się urządzenie, które raczej przypomina tablet, cała reszta wyposażenia ukryta jest pod „drugim dnem”. W pudełku, więc znajdziemy:

  • Phablet Nexo Smart;
  • Kabel USB;
  • Ładowarkę sieciową;
  • Adapter USB Mini-A na USB Standard A;
  • Instrukcję obsługi.

Jak już możemy zauważyć po samej cenie, nie jest to high-endowe urządzenie z najwyższej półki. Dlatego, moja pierwsza myśl – potraktuję go z lekkim dystansem. Czego w końcu możemy spodziewać się za 500 złotych? NavRoad Nexo Smart, po wyjęciu z pudełka zaskakuje jednak na plus. A to, co ktoś uzna za „dobry dizajn” to sprawa indywidualna i ciężko o nim coś więcej napisać – Nexo Smart jest po prostu porządnie wykonany.


Bryła jest duża 181 x 107 x 10 mm, ale dobrze wyprofilowana, dzięki czemu dobrze leży w dłoni.


Sprzęt jest solidnie zbudowany, choć jego obudowa wykonana została z przeciętnej, jakości plastików (niestety podatnych na zarysowania i odciski palców). Nic nie trzeszczy, nic nie strzela, co wyróżnia ten phablet wśród produktów z tej półki cenowej. Pod względem designu Nexo Smart wypada średnio.


Urządzenie jest wielkości klasycznego tabletu. Jego większą część zajmuje duży ekran dotykowy o przekątnej 7”, o rozdzielczości 1024×600 pikseli i zagęszczeniu pikseli na poziomie 160dpi. Ramka dookoła niego ma dość spore rozmiary, co wpływa na komfort trzymania i obsługi. Jak już informowałem Nexo Smart to nie tylko smartfon. To również nawigacja GPS i tablet o pełnej funkcjonalności. Mimo dość dużych wymiarów urządzenia szybko przyzwyczaiłem się do korzystania z niego, zapewne niezwykle pomocny okazał się trening z testowanymi wcześniej phabletami: HTC One max, czy Sony Xperia Z Ultra. Producent zdecydował się na pokrycie wyświetlacza szkłem Glass. Jego odporności na zarysowania nie sprawdzałem, ze względu na folię, która od nowości zabezpieczała ekran przed zarysowaniami.


Sam ekran Nexo Smarta, trochę mnie rozczarował. Oprócz tego, że prezentowany na wyświetlaczu tekst nie wygląda najlepiej i brakuje mu ostrości, to z zastosowania niskiej jasności wynika jeszcze jedna wada – słabą widoczność w słoneczną pogodę. Kąty widzenia również pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Jakość wyświetlanych obrazów nie należy do najgorszych – choć nie uzyskamy tu takiej wyrazistości i nasycenia barw co w przypadku wyświetlaczy z wyższej półki. Jednak, jak na taką cenę, dostajemy w swoje ręce kawał dobrego sprzętu. Na szczęście pomimo cięcia kosztów, nie ucierpiała czułość i precyzja warstwy dotykowej ekranu. Pojemnościowy wyświetlacz 5-punktowy ma w miarę krótki czas odpowiedzi i nie musimy się zbyt naciskać naszym palcem, aby zmusić go do współpracy. Nad wyświetlaczem odnajdziemy wyłącznie głośniczek i małe oko kamerki do rozmów wideo.

Na dolnej krawędzi umieszczono port microUSB (plus dla producenta) oraz mikrofon. U góry znajdziemy wyłącznie standardowe gniazdo słuchawkowe


Włącznik urządzeniai przyciski głośności umieszczono po prawej stronie.


Natomiast slot na kartę microSIM oraz gniazdo kart microSD, zakryte klapką znajdziemy na lewej krawędzi. Sama klapka nie przypadła mi do gustu, bo mocowana jest na zaczepach, których trwałość budzi wątpliwości. Pytanie też, czy po dłuższej eksploatacji nie zacznie wypadać, dlatego warto uważać przy jej otwieraniu.


Tylna obudowa NavRoad Nexo Smart została wykonana z czarnego, lakierowanego plastiku. Na samym dole tylnego panelu znajdziemy otwory głośniczka, który gra zaskakująco przyjemnie i głośno. Oprócz tego znajdziemy też logo producenta, obiektyw aparatu 2 MPx. Tak jak wcześniej napisałem, obudowa Nexo Smart przypomina tablet, a to oznacza, że mamy doczynienia z obudową typu unibody i akumulator jest zabudowany na stałe – wydaje mi się, że przyszli użytkownicy phabletu mają prawo być lekko zawiedzeni.