myPhone NEXT-S to nowa, smuklejsza wersja znakomitego NEXT’a i według producenta bardziej „trendy”. Miałam okazję porównać go do starszego brata i NEXT–S jest wyraźnie smuklejszy od NEXT’a – ma zaledwie 8,5 mm grubości (Next – 9,8 mm). Pozostałe wymiary pozostają praktycznie bez zmian. Podobnie jak u poprzednika, zaokrąglone krawędzie i dosyć dobre wyważenie sprawiają, że NEXT-S wydaje się jeszcze cieńszy, niż jest w rzeczywistości. Plastikowa obudowa NEXT–S’a jest bardzo dobrze wykonana i solidnie spasowana. Nic nie trzeszczy pod wpływem silniejszego uścisku. telefon ma poręczne wymiary – nie jest ani za duży, ani za mały. Mierzy 132,6 x 66 x 8,6 mm i waży 140,7 g. Zestawienie lekkości i cienkiej obudowy robi od początku bardzo dobre wrażenie.


Dodatkowe walory estetyczne urządzenia potęguje jego dwukolorowość – jeżeli mamy takie życzenie. Smartfon dostępny jest w wersji czarnej z dwoma wymiennymi panelami w zestawie – białym i czarnym, jednak będzie można dokupić do niego panele w innych barwach. Ważne jest również to, że na pokrywie nie pozostają ślady palców. Podczas testów okazało się, że nie jest zbyt mocno podatny na zarysowania. NEXT-S bardzo dobrze leży w dłoni, ale niestety jest dość śliski, więc należy pamiętać żeby trzymać go uważnie.


Według producenta, na smukłość smartfonu niebagatelny wpływ ma zastosowanie wyświetlacza IPS wykonanego w technologii One Glass Solution. Szkoda tylko, że NEXT–S, jak starszy brat nie otrzymał ochronnej powłoki Dragontrail. Wyświetlacz NEXT-S’a o przekątnej 4,5 cala ma rozdzielczość: 960 x 540 piksele, gęstość 240 dpi / 16 M kolorów). W tzw. średniej półce smartfonów jest to wartość całkowicie wystarczająca. Ekran ma bardzo ładne kolory i duży kontrast. Na dodatek rozdzielczość qHD, na takiej powierzchni gwarantuje wysoką szczegółowość i wyrazistość obrazu. Gołym okiem nie dostrzeżemy na nim siatki pikseli. Poprawne są także kąty widzenia.


Nieźle radzi sobie także w silnym świetle dziennym, co zwykle było piętą achillesową tańszych konstrukcji. Także sterowanie dotykowe działa znakomicie, co zapewnia komfortowe użytkowanie telefonu. Ekran pozwala na bardzo wygodne wpisywanie tekstu. Oczywiście wygodniej pisze się w widoku poziomym.


Szklany przód smartfona jest klasyczny i nie ma mu co zarzucić. Może to tylko wrażenie, ale lekko wystający ponad krawędzie obudowy sprawia, że po położeniu urządzenia ekranem do spodu może go narazić na porysowania. Nad ekranem znajdziemy obiektyw aparatu cyfrowego 0.3Mpx do rozmów wideo (także 3G), czujnik zbliżeniowy oraz czujnik jasności i głośnik wewnętrzny telefonu. Pod ekranem tradycyjne, dotykowe przyciski funkcyjne.


Złącze słuchawkowe 3,5 mm umieszczono na górnej krawędzi obudowy. Standardowo (kto czyta moje testy, wie o co mi chodzi) rozczarowało mnie zabudowanie wielofunkcyjnego gniazda microUSB w górnej części urządzenia.


Na prawej krawędzi umiejscowiono przycisk odblokowujący ekran.


Lewą zarezerwowano dla regulatora głośności.


Tylna część obudowy zdominowana jest przez wystajacy obiektyw 5-megapikselowego aparatu cyfrowego. Poniżej aparatu widać dziureczkę – w niej zainstalowano diodę doświetlającą LED, logo myPhone i głośnik zewnętrzny.


Gniazdo na kartę pamięci microSD i dwa gniazda kart SIM oraz akumulator, dostępne są po zdjeciu tylnej klapki. Jak na myPhone przystało, NEXT-S obsługuje dwie karty SIM (Dual Standby): SIM1 obsługujące sieci WCDMA i GSM i współpracuje również z kartami sieci Aero2 oraz SIM2 obsługujące tylko sieć GSM.