Przyznam się szczerze, że testując urządzenia HTC zawsze zwracam uwagę na projektantów, tej firmy, którzy wiele wnoszą do zmiany toporno-ceglastego wyglądu współczesnych smart fonów.


Widać, że w produkcję tego telefonu firma włożyła wszystko to, co najlepsze. Jego wygląd i świetne wykonanie to prawdziwy designersko-technologiczny majstersztyk sztuki projektowej i robi bardzo dobre wrażenie. Obudowa One została w całości wykonana z aluminium. Chyba mnie zrozumiecie, jeżeli dodam, że również do jakości montażu nie można mieć zastrzeżeń. Czarna obwódka wzdłuż całego ekranu idealnie komponuje się z czarną obudową. Całość robi od samego początku „piorunujące” czyt. bardzo dobre wrażenie. Żadnych szczelin. Zwężane krawędzie (ma tylko 9,3 mm grubości), dzięki którym telefon jest płaski, ale doskonale leży w dłoni. Dodatkowym atutem, jest jego waga, która wraz z baterią wynosi tylko 143g.


Na szczególną uwagę zasługuje przedni panel One zdominowany jest przez dotykowy wyświetlacz Super LCD3 o przekątnej 4,7 cala i rozdzielczości Full HD (1080p), który jest odporny na zadrapania i ogranicza powstawanie refleksów, oferując przy tym niewiarygodną gęstość pikseli na poziomie 468ppi. HTC One ma moim zdaniem jeden z najlepszych smartfonowo-aneroidowych wyświetlaczy, z jakich miałem okazję korzystać w silnym świetle dziennym. Obraz wyświetlany na tym ma żywe kolory i duży kontrast, a czerń jest głęboka. Gołym okiem nie dostrzeżemy na nim poszczególnych punktów świetlnych. Co do kątów widzenia, to są one wystarczające.

Świetnie prezentują się także dwie kratownice chroniące głośniki – nad i pod ekranem. Projektanci zadbali nawet o to, aby przycisk regulacji głośności, po lewej stronie obudowy nie zakłócał jej harmonii i tworzyły z obudową jedną płaską powierzchnię. Moim zdaniem jest to trochę niewygodne, bo czasem sprawia trudność w jego naciskaniu.


Jednym lekko wystającym klawiszem jest natomiast umieszczony na górnej krawędzi, przycisk blokowania ekranu. Po tej samej stronie ulokowano także złącze słuchawkowe 3,5 mm.


Razić może tylko brak zaślepki na uniwersalne złącze microUSB, do połączenia USB lub HDMI (wymagany specjalny kabel HDMI). Dodam, że umieszczone na dolnej krawędzie, co zawsze ułatwia podłączenie smartfonu do gniazda zapalniczki samochodowej, gdy korzystamy z nawigacji. To tyle jeśli chodzi o fizyczne przyciski. Klawisze zazwyczaj umieszczone pod ekranem zastąpiono ich odpowiednikami wyświetlanymi na ekranie.


Lewą zarezerwowano dla szufladki karty SIM.