Tesco przygotowało aplikację mobilną, która podpowiada, jak dobrze się odżywiać. Działający na smartfonach i tabletach Zdrowy Apetyt nawiązuje do ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej Tesco o tym samym tytule. Główną zaletą aplikacji jest to, że przygotowuje indywidualny – dopasowany do naszych potrzeb tygodniowy plan żywieniowy. Aplikacja została dodatkowo wyposażona w zegar, który przypomina o odpowiednich porach posiłków.

Zdrowy Apetyt – iPad
Przyjazna dla użytkowników i bezpłatna aplikacja Tesco prezentuje ciekawostki żywieniowe, ABC zdrowego odżywiania oraz smaczne i proste przepisy, które zostały przygotowane we współpracy z ekspertami Polskiego Towarzystwa Dietetyki. Po uruchomieniu aplikacji wypełniamy krótki formularz, który pozwoli na późniejsze przygotowanie indywidualnych zaleceń żywieniowych. Podajemy między innymi swoją wagę i wzrost, określamy poziom aktywności fizycznej oraz godzinę pierwszego posiłku. W ten sposób poznamy również, ile nasz organizm spala kalorii w ciągu doby.
Bezpłatna aplikacja Zdrowy Apetyt działa na urządzeniach mobilnych z systemem Google Play oraz App Store, do których zaprowadzi nas strona: www.zdrowyapetyt.pl/aplikacja-mobilna.

Zdrowy Apetyt – iphone
Zdrowy Apetyt
Organizowana przez Tesco kampania Zdrowy Apetyt ma udowodnić, że do zdrowego odżywiania wystarczy odpowiednie łącznie powszechnie dostępnych produktów. Taka dieta może być smaczna i co bardzo ważne, nie nadwyręży naszego domowego budżetu. Akcji Tesco towarzyszą spotkania z dietetykami, pokazy kulinarne oraz specjalny zegar żywieniowy dostępny na stronie www.zdrowyapetyt.pl. Dodatkowo, w każdą sobotę lipca w wybranych hipermarketach Tesco trwają imprezy edukacyjne Zdrowego Apetytu – najbliższa odbędzie się 21 lipca w Tesco przy Legnickiej we Wrocławiu, a kolejna 28 lipca w Centrum Handlowym Tesco na warszawskim Gocławiu. Partnerem merytorycznym akcji jest Polskie Towarzystwo Dietetyki. Partnerami medialnymi kampanii są Radio Złote Przeboje, Expressy oraz Kobieta.pl.
źródło: Tesco Polska
Kan
Bardzo ciekawa aplikacja, z ciekawości skorzystam.
He he nie jedna anorektyczka ją pobierze żeby sie zdrowo odżywiać a ja tam idę na hotdoga albo coś bardziej porzywnego;)
A później nie dziwmy się, że widzimy dziewczyny szkielety a nie prawdziwe kobiety z kształtami. Będą liczyć kalorie już nawet na smartfonach, a gdy coś w obliczeniach pójdzie nie tak – siup w krzaczek i balast z głowy.