Wczoraj i dziś internauci wpisywali w wyszukiwarkę Google frazę „Pokemon Go” częściej niż „Twitter”, „Instagram” czy „Gmail”, ale także niż „porn” i „sex”. Fenomen gry łączącej rzeczywistość wirtualną z realnym światem ma także swoje finansowe oblicze.


Pokemon Go to gra na urządzenia mobilne, która łączy świat realny i wirtualny. W trakcie spacerów w rzeczywistym świecie gracze znajdują i łapią Pokemony (skrót od ang. pocket monster, kieszonkowe potwory), używając kamery w telefonie. aplikacja wykorzystuje GPS, dzięki czemu możliwa jest lokalizacja położenia gracza i sprawdzenie, czy w pobliżu są jakieś stworzenia do złapania. Gracze mogą potem obserwować rozwój wirtualnych istot, a także prowadzić walki między sobą. Aplikacja jest darmowa, jednak posiada wbudowany system mikropłatności – za kilka dolarów gracze mogą kupować dodatkowe przedmioty, które ułatwiają rozgrywkę.

źródlo
: Bankier.pl

Kan