Przyjrzyjmy się, zatem bryle urządzenia. Delikatnie zakrzywiony wyświetlacz, testowanego na Telix.pl modelu G4, poprzednika naszego bohatera, to godny reprezentant flagowej serii od LG. Przede wszystkim zachwyca on fenomenalnym wyświetlaczem oraz świetnym aparatem, oraz ciekawym smaczkiem w postaci skórzanych plecków czy laserowego autofocusa. Już teraz mogę powiedzieć, że nie inaczej jest w przypadku modelu G5, który swoją premierę w Polsce miał 27 kwietnia br. Wyjątkowa konstrukcja, nowoczesny design Innowacyjne rozwiązania oraz wysokiej klasy podzespoły zostały zamknięte w eleganckiej, metalowej obudowie.


Jest to przykład typowej obudowy „unibody”, którą w prosty i wygodny sposób można modyfikować tak, by zwiększyć możliwości smartfona – tutaj Koreańczycy po prostu wytyczyli nowe standardy. Tylko, że teraz zamiast delikatnie zakrzywionego wyświetlacza (w płaszczyźnie poziomej), jaki znamy u poprzednika, mamy szklany panel 3D Arc zaokrąglony u góry, na zewnątrz. Projekt technicznie nie ma żadnej funkcji użytkowej, ale wyróżnia się na tle konkurencji i nadaje mu szyku na jaki zasługuje urządzenie z najwyższej półki. Co do wykonania obudowy G5 (H850) nie można mieć żadnych zastrzeżeń.


Jego surowy wygląd i wzorowe wykonanie to prawdziwy designersko-technologiczny majstersztyk. Ale nie wszystko poszło tak, jak byśmy chcieli, i na pięknym wizerunku nowego G5 znalazło się kilka „rys”, przez które z punktu widzenia ergonomii trochę brakuje do ideału.


Z racji sporego ekranu obsługa jedną ręką sprawia odrobinę problemów, ale mają to rekompensować wyprofilowane, zaokrąglone plecki. Niestety ostre krawędzie metalowej ramki, po kilku minutach mogą dać o sobie znać, wpijając się w nasze dłonie. Ponadto wyjmowany moduł nie jest dobrze spasowany (to jednak flagowiec i wymagamy od niego więcej) – w niektórych fragmentach da się odczuć nierówności, a widoczna szczelina może gromadzić brud.

Obudowa G5 swoim wyglądem trochę nawiązuje, do trzeciego z rzędu wspólnego przedsięwzięcia LG Electronics oraz Google, czyli Nexusa 5X. Koreańczycy udowodnili, że smartfony wciąż mogą zachwycać wyglądem i bezkompromisowym wykonaniem.


Nieco wydłużony panel IPS Quantum ma przekątną o długości 5,3 cala i rozdzielczość QHD, czyli 2560 x 1440 pikseli. Z tego wynikają dwie rzeczy – doskonała ostrość (554 pikseli na cal oraz wygodna obsługi. Dzięki swoim cechom G5 to idealne narzędzie do korzystania z multimediów. Sam ekran wywarł na mnie dobre wrażenie, ale mógłby być jeszcze lepszy. Wyświetlany przez niego obraz cechuje się niezwykłą ostrością i nasyceniem barw. Co do kątów widzenia, to są one aż nadto wystarczające.


Niestety, jasność w trybie automatycznym do 390 cd/m² trochę zawodzi w ostrym słońcu. Przydatną funkcją wyświetlacza smartfona LG G5 jest tryb dzienny, który zapewnia znacznie lepszą widoczność obrazu, niż ta ustawiana dzięki automatycznej regulacji jasności. W trybie dziennym smartfon mierzy natężenie światła i odpowiednio dostosowuje jasność wyświetlacza do 850 cd/m2. Według badań, użytkownicy smartfonów, by sprawdzić godzinę, datę lub powiadomienia włączają ekran nawet 150 razy dziennie.


Najważniejszą zaletą wyświetlacza G5 jest tryb „zawsze włączony” („Always On” display). Koncepcję zawsze włączonego wyświetlacza zastosowano wcześniej w modelu LG V10, jednak tylko dla dodatkowego ekranu. Teraz funkcja ta została udoskonalona i jest dostępna dla głównego ekranu smartfona. Zawsze włączony wyświetlacz – podświetlana jest tylko niewielka część ekranu, zapewnia stałą widoczność najważniejszych informacji, nawet wtedy gdy smartfon znajduje się w trybie uśpienia. Według producenta, tryb ten pobiera średnio 0,8% baterii na godzinę. Oczywiście, w dowolnym momencie tryb ten możemy wyłączyć.


Na froncie smartfona, ponad ekranem, znajduje się głośnik do rozmów, czujniki światła i zbliżeniowy, 8-megapikselowy aparat oraz dioda powiadomień. Jakość połączeń zasługuje na dużą pochwałę. Co prawda, właściwie wszystkie flagowe smartfony gwarantują choćby przyzwoity komfort rozmawiania i nie mają większych problemów z siłą sygnału sieci komórkowej, ale nawet na ich tle nowy LG G5 stanowczo się wyróżnia. Głos rozmówcy jest bardzo czysty i głośny, a antena trzyma zasię, w miejscach, gdzie konkurencja nieraz miała problemy.


Najbardziej charakterystycznym elementem G5 jest oczywiście moduł, w którym umieszczamy poszczególne podzespoły, nadając mu dodatkowe funkcje czy możliwości. Pomysł jest naprawdę bardzo fajny i świetnie spisuje się w praktyce. Dzięki temu już nie trzeba otwierać klapki, aby wymienić baterię na mocniejszą, zamontować uniwersalny moduł kamery, czy układ dźwiękowy. Dodam tylko, że do zwolnienia modułu służy, praktycznie niewidoczny przycisk umieszczony w dolnej części, na lewej ściance smartfona. Ponadto na wyjmowanym module widzimy niewielkie otwory głośnika zewnętrznego, gniazdo USB typu C. Już podczas słuchania muzyki z głośniczka telefonu usłyszymy różnicę – dźwięk jest naprawdę czysty, ale trochę zbyt cichy. Aby zachęcić użytkowników słuchających muzyki na swoich smartfonach Koreańczycy w tym urządzeniu zastosowali udoskonalony kodek aptX HD, który umożliwia bezstratną transmisję 24-bitowych danych audio przez interfejs Bluetooth, a tym samym uzyskanie czystego dźwięku o bogatym brzmieniu. Po sparowaniu smartfona z zestawem słuchawkowym LG TONE Platinum użytkownicy mogą słuchać dźwięku o jakości Hi-Fi bliskiej oryginałowi. Oprócz 32-bitowego przetwornika cyfrowo-analogowego Hi-Fi z funkcją skalowania, zastosowanego po raz pierwszy w smartfonie V10, atutem modułu LG Hi-Fi Plus z rozwiązaniami B&O Play jest też możliwość odtwarzania 32-bitowego dźwięku, próbkowanego z częstotliwością 384 kHz. Zaś dla melomanów, którzy oczekują najwyższej jakości dźwięku, klasy high-end, LG przygotował moduł dźwiękowy LG Hi-Fi Plus z rozwiązaniami B&O PLAY. Moduł może być używany, albo wraz ze smartfonem LG G5, albo jako niezależny przetwornik cyfrowo-analogowy Hi-Fi, podłączony do dowolnego smartfona lub komputera PC.


Na szczycie smartfona znajduje się jeden z mikrofonów, wejście słuchawkowe jack 3,5 mm oraz dioda podczerwieni, służąca do sterowania domową elektroniką.


Po lewej stronie znajdują się klawisze głośności oraz wspomniany przycisk zwolnienia modułów.


Z kolei szufladka na kartę nanoSIM i microSD została umieszczona przez projektantów z prawej strony obudowy.

Tylny panel jest z aluminium, który pomalowany jest lakierem. Materiał jest naprawdę wysokiej jakości, przyjemny w dotyku i nie łapie odcisków palców. Moim zdaniem, jednak pod wpływem trudów dnia codziennego mogą się na nim pojawić drobne zarysowania. U górny znajdują się obiektywy dwóch aparatów fotograficznych, w towarzystwie laserowego autofocusa oraz dwutonalnej lampy LED. Chcąc zapewnić użytkownikom skuteczną ochronę smartfona przed dostępem niepowołanych osób, firma LG wyposażyła najnowszy model w czytnik linii papilarnych. Inżynierowie umieścili go na tylnej ściance, dokładnie w miejscu, w którym spoczywa palec użytkownika. Dzięki temu włączenie i odblokowanie smartfona jest wyjątkowo wygodne – wystarczy jedno dotknięcie.