Ściągasz nielegalne pliki na służbowy komputer i liczysz na to, że szef się nie zorientuje? To uważaj, bo polskie firmy zaczynają wdrażać systemy, które wykrywają tego typu proceder i natychmiast informują o tym administratora sieci. Tego typu aplikacje działają w tle, a ich instalacja trwa zaledwie kilka minut.
Tego rodzaju, specjalny system antypiracki, który na bieżąco monitoruje aż pół tysiąca komputerów, wdrożył właśnie giełdowy Apator. Na każdym pececie zainstalowany został tzw. agent programu LOG System, który raportuje do wskazanego komputera (może nim być pecet dyrektora lub kierownika IT) informację o każdej aplikacji czy pliku, który został ściągnięty z sieci na dysk twardy lub pamięć masową. Raport zawiera informację o rodzaju pliku, jego nazwie, godzinie i dacie, a także o tym, kto był wówczas zalogowany w systemie. Jednocześnie instalacja LOG System pozwoliła szefom Apatora na sprawdzenie, czy wszystkie używane przez firmę programy są legalne i usunięcie tych aplikacji, które budziły wątpliwości prawne.
Należy domyślać się, że za przykładem Apatora pójdą inne polskie firmy. W tym roku Ministerstwo Finansów zleciło urzędnikom skarbówki sprawdzanie legalności oprogramowania na komputerach firm, w których prowadzone są kontrolę podatkowe. W lipcu br. zakończył się ponadto kolejny etap telewizyjnej kampanii antypirackiej przeprowadzonej przez Business Software Alliance. W rezultacie w I połowie 2011 roku liczba zgłoszeń o nielegalnym oprogramowaniu w przedsiębiorstwach wzrosła dwukrotnie w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej.
źródło: LOG Systems
uważam że wogóle używanie internetu nie do celów słuzbowych w godzinach pracy nie powinno być dozwolone
Z niewolnika nie będziesz miał pracownika. To tak jakbyś zabronił się umyć/odświeżyć, zapalić fajkę ( w dozwolonym miejscu ) czy pomyśleć o niebieskich migdałach. No oczywiście nie możnaprzesadzać i w drugą stronę ale zrelaksowany pracownik dużo więcej, szybciej i lepiej zrobi.
Podzielam pogląd. Jeśli ktoś idzie do pracy na zakontraktowaną ilość godzin, to za ustaloną stawkę wynagrodzenia sprzedaje pracodawcy swój czas i swe działanie w tym czasie, określone zakresem obowiązków plus ewentualnie wymaganą inwencją własną, jak choćby tzw. 'gospodarskie oko ciecia-złotej-rączki’. Jeśli zatrudniony robi w tym czasie co innego to po prostu oszukuje lub wręcz okrada swego pracodawcę. Zrozumieć to potrafią dopiero ci, którzy sami stają się pracodawcami, albo uczeni zasad postępowania międzyludzkiego od autorytetów wyższych, ze źródeł powszechnie znanych i uznanych od lat, a nawet wieków. Dlatego w godzinach pracy dyrektorzy, kierownicy, przełożeni, szefowie powinni mieć prawo nawet odcinania dostępu pracownika do 'rozpraszaczy’, których niedozwolone użycie trudno jest kontrolować. Tak jest w wielu firmach, instytucjach i przedsiębiorstwach w Niemczech i nikt z pracowników nie narzeka ani się nie skarży na ograbianie go z czegokolwiek 'niezbędnego’ do życia.
LesH po części masz rację , ale Poll dobrze napisał – jak ograniczysz swobodę pracownikowi do minimum to czuje się uwięziony i zły , a to odbija się na wykonywanej przez niego pracy – wszystko zależy co to za praca . Przecież nie mówimy o tym żeby kontroler lotów siedział w czasie swojej zmiany na Facebooku lub komunikatorze sieciowym i gadał z kolegami 🙂
LesH ale przecież to w interesie pracodawcy jest by pracownik był: wypoczęty, zadowolony, spokojny, opanowany. Wtedy zrobi więcej, szybciej i lepiej tą samą pracę którą zrobi zmuszany, niewolnik nienawidzący swojego szefa.
Zapomniałem: oczywiście wykluczamy pracowników którzy nic innego nie robią tylko odpoczywają. Mam na myśli normalne warnuki i normalnych ludzi.
słuchajcie – potrzebuję przeglądarki plików jpeg, jpg, bmp działającej na telefonie Samsung S5350. Czy ktoś może podrzucić link do takiego programu?
oczywiście moją wypowiedzią nie miałem na myśli zabieranie czasu wolnego pracownika, ale trzeba odróżnić odpoczynek w pracy od unikania pracy, gdyby wszyscy otrzymywali godną płacę za dobrze wykonane zadania a nie za godziny przepracowane, mogłoby się okazać: 1) pracownicy zarobili by więcej 2) mieli by więcej wolnego – a nasz naród tak bardzo lubi długie weekendy, 3) pracodawca również byłby zadowolony bo proporcjonalnie w tym samym czasie jego pracownicy mogą zarobić dla niego więcej
Tak tez napisałem. Pisałem o normalnych zasadach i normalnych pracownikach/pracodawcach. Odpoczynek od pracy to zupełnie co innego. Mi raczej chodziło o rozluźnienie podczas pracy porównywalne do tego co doświadczają piloci. Każdy z nich na długiej trasie odpoczywa w swoim „pokoju” choć mimo wszystko jest w pracy. Tam liczy się bezpieczeństwo i wiedzą o tym linie lotnicze choć bezpieczeństwo w rozumieniu linii lotniczych znaczy bezpieczeństwo …. samolotu wartego mln. dolarów a nie pasażerów. Zawsze moga się wyłgać się od odszkodowania. A nawet gdyby nie, to i tak odszkodowanie jest niższe niż cena samolotu.
martiniL problem w tym, że nie każda praca może być przeliczana na wyniki. W tej chwili, gdybym otrzymywał wynagrodzenie za wyniki pracy, to musiałbym wbić zęby w parapet bo mamy tzw. sezon ogórkowy w mojej branży…
witam, czy jest możliwość ustawienia hasła na sms-y ; >
Używanie służbowego komputera do ściągania plików nie jest zbyt mądre i dlatego nie dziwię się pracodawcom. Jakie są koszty usuwania ściagniętych przy okazji syfów i wyłaczenia kompa z pracy? Mogą także zawalić łącza, mogą nie wykasować nielegalnych plików itd.