Jesteś tutaj:-, Opinie ekspertów, Poradniki, Rynek-Wyjaśniamy, gdzie podziały się zaginione gigabajty

Wyjaśniamy, gdzie podziały się zaginione gigabajty

Z pewnością zastanawialiście się, skąd wynikają różnice w deklarowanej i rzeczywistej pojemności dysków twardych? Mniejsza ilość przestrzeni dyskowej, dostępnej dla użytkownika, nie jest wynikiem błędu. Powodem jest różnica w obliczeniach.


Pojemność sprzedawanych dysków SSD, napędów talerzowych, pendrive’ów, oraz kart pamięci podaje się w gigabajtach (GB) lub terabajtach (TB). Przykładowo, kupując dysk SSD o deklarowanej pojemności 512 GB, powinniśmy teoretycznie otrzymać dokładnie tyle przestrzeni na swoje dane. Jednak po zamontowaniu napędu w komputerze okazuje się, że do dyspozycji mamy około 476 GB. Z czego wynika tak duża różnica?

Głównym powodem jest sposób liczenia pojemności dysku. Ludzie korzystają z systemu dziesiętnego, którego podstawą jest liczba 10. Natomiast komputery pracują w oparciu o system binarny, czyli dwójkowy, w którym podstawą jest liczba 2. Najmniejszą jednostką pamięci, stosowaną w informatyce jest bajt. Wykorzystywane powszechnie przedrostki dziesiętne (z układu SI) to kilo (k) dla tysiąca, mega (M) dla miliona, giga (G) dla miliarda oraz tera (T) dla biliona. Otrzymujemy więc kolejno kilobajt (tysiąc bajtów), megabajt (milion bajtów), gigabajt (miliard bajtów) oraz terabajt (bilion bajtów).

Dlatego według producentów, dysk SSD o pojemności 512 GB ma pojemność dokładnie 512 000 000 000 bajtów (512 bajtów x 1000 x 1000 x 1000).


Jednak w przypadku komputerów i wykorzystywanego przez nich systemu dwójkowego, obliczanie tych wartości wygląda nieco inaczej. 1 kilobajt równa się 1024 bajtom. 1 megabajt to z kolei 1048576 bajtów (1024 x 1024), a 1 gigabajt to 1073731824 bajty (1024 x 1024 x 1024). Zatem dysk o deklarowanej przez producenta pojemności 512 GB, ma rzeczywiście pojemność 476,84 GB. Obliczamy to w następujący sposób: 512 000 000 000 / 1024 / 1014 / 1024 = 476,84 GB.

Odmienny system obliczania rozmiaru pamięci masowych to nie jedyna przyczyna występowania różnic w deklarowanych i rzeczywistych pojemnościach dysków. Przykładowo producenci laptopów korzystają z ukrytych partycji, służących do odzyskiwania systemu, które umożliwiają przywrócenie komputera do stanu pierwotnego np. po awarii. Taka partycja zajmuje około 10 GB miejsca na dysku i zawiera najczęściej obraz systemu operacyjnego, sterowniki i podstawowe oprogramowanie. Przestrzeń dyskowa może być również rezerwowana na tzw. bufory, które w dyskach z układami TLC odpowiadają za przyspieszanie odczytywania i zapisywania danych. Taki bufor może mieć rozmiar od kilku do kilkunastu gigabajtów.


Podsumowując – producenci dysków traktują 1 GB jako 1 000 000 000 bajtów (miliard), natomiast według systemu dwójkowego 1 GB to 1 073 731 824 bajtów. Wyjaśnia to różnicę w deklarowanej i rzeczywistej pojemności dysków SSD, napędów talerzowych oraz pozostałych nośników danych. Warto wspomnieć, że w 1998 roku podjęto próbę wyjścia z tej niejednoznaczności. Międzynarodowa Komisja Elektrotechniczna (IEC) zaproponowała oznaczenie krotności wartości 1024 przez dodanie po znaku mnożnika litery „i” w skrócie (KiB zamiast KB, MiB zamiast MB) i zmianę końcówki przedrostka na „bi” (kibibajt zamiast kilobajt, mebibajt zamiast megabajt). Mimo tego, nowe nazwy nie zostały powszechnie zaakceptowane i do dziś stosuje się przedrostki z układu SI, z których po prostu łatwiej się korzysta.

Autor: Plextor



Autor |2016-05-12T12:11:57+02:0012 maja 2016 12:11|Kategorie: Newsy, Opinie ekspertów, Poradniki, Rynek|Tagi: , , , , , |6 komentarzy

6 komentarzy

  1. gosciu 12 maja 2016 w 10:55 - Odpowiedz

    Stare to jak swiat – juz dawno powinno zosta to ustandaryzowane i pojemnosc powinna byc podawana rzeczywista – ta faktycznie dostepna dla uzytkownika

  2. ustawowa wdka 12 maja 2016 w 12:26 - Odpowiedz

    Srutututu. GK czy GiB to jeszcze najbardziej błahy problem.
    A co z sektorami, klastrami, alokacją plików, które też mają wpływ na prezentację pojemności dysku?

    • LesH 13 maja 2016 w 07:16 - Odpowiedz

      Wspomniane czynniki dają znikome różnice pojemności. Liczenie syst. dwójkowym a dziesiętnym do 10% różnicy nieraz daje, więc tutaj nabywcy pamięci mają o co kruszyć kopie!

  3. LesH 13 maja 2016 w 07:21 - Odpowiedz

    Prawie 10% różnicy, więc producenci/handlowcy powinni podawać te pojemności dwójkowo i dziesiętnie, dwojako! Przed laty ustawowo zmuszono handlowców, przynajmniej europejskich, by wielkości opakowaniowych ilości podawano także metrycznie. Potem, by poza ceną danego opakowania podawano również cenę za kg, litr, m³ itp. odpowiednio do rodzaju danego towaru. Dlaczego zatem w dobie cyfryzacji odpowiednie organa, przynajmniej w EU nie zadbały dotąd, by pojemności elektronicznych nośników pamięci podawano zarówno dziesiętnie, jak i dwójkowo?

    • LesH 13 maja 2016 w 07:23 - Odpowiedz

      Konsumenci powinni gremialnie tego żądać od handlowców i producentów, a pomocą, wsparciem kierowniczo-doradczym i ‚siłą przewodnią’ w tym żądaniu winny im bez łaski z urzędu służyć związki ochrony konsumentów w poszczególnych krajach, bo w tym celu zostały powołane i z tej intencji są suto opłacane z państwowej kasy, ściągniętej od podatników.

  4. G prawda 15 maja 2016 w 13:06 - Odpowiedz

    To tylko i wyłącznie wymysł producentów!! Dawniej pojemność dysków była liczona 1024 x … a producenci z chęci zysku zaczęli stosować przelicznik 1000 x….

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.