Jeśli chodzi o piractwo internetowe, Polska zyskała niechlubny status lidera. Zdecydowanie wyprzedzamy resztę Europy i świata. Szacuje się, że z nielegalnych treści regularnie korzysta od 7 do 10 milionów Polaków. Jednocześnie okazuje się, że te same osoby są w stanie płacić za dostęp do treści, na nieszczęście nadal są to w większości przypadków materiały nielegalne.
Raporty dotyczące skali piractwa nie napawają optymizmem. Z obliczeń dokonanych na potrzeby raportu PwC wynika, że kradzież legalnych treści tylko w zeszłym roku pozbawiła gospodarkę 700 mln złotych. W tym momencie do tych strat przyczynia się co piąty Polak. I choć w Europie większą skalą piractwa mogą „pochwalić się” tylko Litwini, to jednak stosunkowo niskie wskaźniki w krajach takich jak Niemcy czy Dania pokazują, że można liczyć na zmianę ogólnych tendencji.
Oczywiście, istnieje szansa na zmniejszenie obecnej skali piractwa w kraju, jednak najpierw trzeba zrozumieć, dlaczego piractwo rozwinęło się w Polsce tak mocno – mówi Artur Brzyski z Insys, firmy będącej integratorem usług video online w Polsce, liderem swojej branży i dodaje – Powodował to głównie brak dobrych, legalnych źródeł internetowych. Kiedyś ograniczał nas program TV i nie było mowy o indywidualnym dopasowaniu ramówki i treści, a dostęp do nowości był mocno ograniczony. Wraz ze zwiększeniem prędkości internetu, w ciągu paru lat pojawiło się bardzo dużo portali VOD, w których każdy mógł obejrzeć to, na co miał ochotę. Były to oczywiście serwisy nielegalne, ale z braku dostępu do legalnych treści VOD, nauczyliśmy się, że one są w porządku. Właśnie dlatego walki z piratami nie można ograniczyć do zakazywania i mówienia „nie wolno!”, ludziom trzeba dać lepszą alternatywę. Wraz z upowszechnianiem się legalnych VOD i właściwej edukacji opierającej się na wskazywaniu korzyści, piractwo stanie się zaledwie marginesem.
Prawie 40% osób korzystających z nielegalnych platform deklaruje, że korzystałoby z legalnych, dodatkowo płatnych treści, gdyby nie miało innej alternatywy. Co więcej, już teraz te osoby płacą za dostęp do wybranych filmów czy seriali, niestety nadal bardzo często na nielegalnych nośnikach, na które wydają średnio 14,90 zł miesięcznie (za raportem PwC). Szybkim sposobem na ograniczenie piractwa wydaje się być wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych. Dokonywano już różnych prób (np. pamiętne ACTA), które odnosiły niestety mierny rezultat. Powszechnie przecież wiadomo, że pirat zawsze znajdzie drogę dookoła każdej blokady, prawnej czy technicznej. Z tego powodu jestem zwolennikiem długoterminowej edukacji i stałego dopasowywania oferty filmowej – mówi Artur Brzyski z Insys – Należy skrócić okres przejścia czołowych produkcji z ekranów kin do serwisów VOD. Po roku nikt przecież nie chce oglądać odgrzewanego kotleta, który zobaczył w nielegalnym serwisie tydzień po premierze. Gdyby jakiś podmiot zarządzający prawami autorskimi postawił na dystrybucję w kanale VOD, to legalne źródła zyskałyby wiele na wartości, a piraci straciliby swoją kartę przetargową.
Bo to właśnie natychmiastowa dostępność jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na skalę piractwa. Obecnie niewiele osób jest w stanie czekać na film lub kolejny sezon wybranego serialu przez kilka miesięcy, a tyle – jeśli nie dłużej – trwa proces udostępniana treści w kanałach VOD czy na DVD i Blu-Ray. Takie sytuacje zdarzają się choćby w przypadku seriali, które są popularne na całym świecie. Netflixowy hit „House of Cards” swoją premierę w Polsce miał 1,5 roku po światowej. „The Walking Dead”, który doczekał się już 5 sezonu, nadal jest niedostępny w polskiej dystrybucji.
Jakie korzyści zyskuje widz, który cierpliwie czeka na premiery i korzysta tylko z legalnych dostępny treści? Użytkownik ma przede wszystkim pewność, że legalne treści są w 100% zgodne z tym, co przygotował dla niego twórca. Nie ma mowy o ingerencji osób trzecich w oryginalne pliki. Jeśli stawiamy na legalność, dostajemy utwory muzyczne w najlepszej jakości, filmy bez żadnych wad produkcyjnych i gry, które uruchamiają się i działają bezproblemowo. Piraci nie są w stanie odwzorować klimatu seansu kinowego, ani jakości HD, a ostatnio nawet 4K, którą oferują legalne serwisy VOD – podsumowuje Artur Brzyski z Insys. A ponieważ poza niechlubnym piractwem, Polacy przodują również we wskaźnikach kupowanych telewizorów z funkcją SmartTV, jest szansa na to, że właśnie jakość i legalność treści powoli będą wysuwać się na prowadzenie.
źródło: INSYS
Trochę nie na temat . Ale nie zwracajmy sobie głowy jakimś groszami. Szkoda na to czasu służb . Firmy kradną na potęgę , i to miliardy. …………………………………….. http://tiny.pl/qb5dt…………..
Rzeczpospolita’ poinformowała o zawartości raportu pokontrolnego NIK, dotyczącego działań aparatu skarbowego w Polsce w zakresie przeciwdziałania wyłudzeniom podatkowym.
Raport jest niesłychanie krytyczny wobec służb skarbowych, a także potwierdza istnienie poważnych problemów wynikających z rozpadu systemu podatkowego w Polsce, które od kilku lat podnosi w Sejmie Prawo i Sprawiedliwość.
Kontrolerzy NIK podkreślają wręcz bezradność służb skarbowych w zetknięciu z przestępstwami tzw. białych kołnierzyków, którzy wyłudzają setki milionów, a nawet miliardy, głównie podatku VAT.
2. Przypomnijmy tylko, że spadek dochodów podatkowych w stosunku do PKB jest wyraźnie obserwowany od końca 2007 roku i to mimo rosnących z roku na rok obciążeń podatkowych za rządów Platformy i PSL-u.
Relacja ta wyraźnie rosła w latach 2005-2007 z 15,9% do 17,5%, a już od 2008 roku zaczęła gwałtownie spadać do 14,6% w 2013 roku, a na koniec 2014 roku według przewidywań samego ministra finansów, ma wynieść tylko 14,4%.
[b]Ta różnica pomiędzy najlepszą wydajnością w 2007 roku i najgorszą w 2014 roku wynosi 3,1% PKB, co w warunkach tego roku oznacza, że do prywatnych kieszeni zamiast do budżetu państwa, wpłynie kwota przynajmniej 52 mld zł (1% PKB w cenach bieżących w 2014 17,4 mld zł). [/b]
To nie trochę , ale kompletnie nie na temat . Jeżeli więcej użytkowników zacznie tu rozładowywać swoje frustracje – choćby i słuszne – to „rozwalą” ten portal . Tego chcesz ?
@lucek…Fakt, wyszło kiepsko. Wczoraj tylko pobieżnie przejrzałem artykuł i myślałem że to standardowe narzekania na piractwo. Dzisiaj przeczytałem dokładnie i muszę się zgodzić z wnioskami jakie padają w jego treści . To właściwy kierunek. Mysle jednak że wspominanie o stratach dla polskiej gospodarki to przesada w kontekście tego że wiele firm internetowych bez pardonu wykorzystują luki prawne i płaci podatki o ile w ogóle płaci nie tam gdzie zarabia pieniadze ale np w tak zwanych rajach podatkowych . Myślę że lepiej jest dla gospodarki że pieniądze nie wydane na importowaną rozrywkę zostaną wydane na produkty i usługi krajowe, i w kraju opodatkowane. Jak płacić podatki do Państwo jest bee ale jak ma bronić dochodów korporacji to już jest dobre. Czyli co? Ja mam finansować bat na mnie z własnego PITu i cieszyć się z pracy za najniższa płacę bo tyle najchętniej by płacili ci co tak narzekają że są okradani.
Z jakimi wnioskami można się zgodzić?! Bo chyba tylko z jednym że jednocześnie premiera w kinie i na vod. Gdyby ograniczyli maksymalnie treści w internecie, to na co komu potrzebny byłby dostęp do internetu. No chyba nie do czytania gówniarskich komentarzy na Onecie czy komentarzy pisanych przez opłaconych cwaniaków na Telix. Najpewniej czekało by bankructwo operatorów dostarczających dostęp do internetu.Ten cały ambaras z tymi wnioskami to wyłącznie manipulacja , aby wprowadzić opłatę za dodatkowe nośniki. To jest główny cel.