Zapowiada się kolejny rekordowy rok pod względem liczby przeniesionych numerów komórkowych (MNP) w Polsce. W styczniu klienci operatorów przenieśli w sumie 144,3 tys. Jeśli trend wzrostowy się utrzyma, to w całym 2014 roku w Polsce spotkać to może ponad 1,7 mln numerów komórkowych. Dla porównania, w 2013 roku stało się to z 1,53 mln numerów.
Użytkownicy telefonów na kartę (prepaid) to ponad połowa wszystkich użytkowanych telefonów komórkowych w naszym kraju. – Nie jest jednak prawdą, że T-Mobile Polska. – Powiedziałbym, że tu rozkład jest 1 do 2. Jedna trzecia przenoszonych numerów to numery pre-paid, a reszta to numery post-paid – dodaje Marian Soja. – Około 30 proc. użytkowników naszych usług pre-paid korzysta z nowoczesnych smartfonów i ich udział rośnie, pozostałe osoby z tzw. featurephone’-ów – ujawnia Dyrektor Departamentu Marketingu Usług Prepaid T-Mobile.
Osoby, które czują nieodpartą potrzebę dzielenia się ze światem niemal każdym aspektem swego życia, korzystając z portali społecznościowych, potrzebują bardzo dobrego dostępu do internetowej sieci. Jest to zwykle dość kosztowne, dlatego Operatorzy wychodząc naprzeciw takim osobom, proponuje im darmowy dostęp do Facebooka. Zaletą tego rozwiązania jest również możliwość całkowicie darmowej komunikacji – nie zużywa ani bajta z wykupionej paczki danych, z przyjaciółmi za pośrednictwem aplikacji Facebook Messenger. T-Mobile Polska raczej nie planuje powrotu do oferowania swym klientom całkowicie darmowego i nieograniczonego dostęp do portalu społecznościowego.
– Zastanawiamy się nad tym rozwiązaniem. Myślimy jednak, że użytkownikowi Internetu sam Facebook nie wystarczy i raczej skłaniamy się ku sprzedaży Internetu jako takiego. Mówimy użytkownikowi przy tym: korzystaj ze wszystkich zasobów Internetu i, nie zapłacisz „więcej niż” – podkreśla Marian Soja.
Wracając do rynku przeniesionych numerów telefonicznych, w pierwszym miesiącu br. tradycyjnie najwięcej telefonów przyjął P4, operator sieci Play – blisko 76 tys., czyli około 52,5 proc. rynku MNP. Orange przyjęła blisko 40 tys. numerów, daje jej to około 27-proc. wszystkich przesuniętych z sieci do sieci, oddała konkurentom niecałe 38 tys. W styczniu ujemny bilans przenosin miały Polkomtel, operator sieci Plus (oddał 48,5 tys. numerów, a pozyskał około 13 tys.) oraz T-Mobile Polska (z blisko 15 tys. zdobytych numerów i około 30 tys. utraconymi).
źródło: Rzeczpospolita
Kan
Te statystyki migracji zawsze wprawiają mnie w konsternację. Jakim cudem play wciąż ściąga takie rzesze numerów? Ludzie na serio łapią się na te wszechobecne reklamy? Orange mogę zrozumieć, bo nju weszło na rynek mocno, ucieczkę z plusa, który jakby przestał zwracać uwagę na użytkownika prywatnego również. Nie do końca rozumiem jednak ucieczkę z tm do (drogą dedukcji) takich opów jak play, skoro i w ofercie pre-paid, i w ofercie abonamentowej nie ma to dużego sensu.
Nie dziw się, bo społeczeństwo jest w dużej mierze nie zorientowane i bardzo podatne na manipulację. Wystarczą im reklamy, że 7 na 10 przechodzi do Play i Ci wiedzeni instynktem stadnym, bez sprawdzenia oferty też przenoszą numer.
Play od roku nie jest konkurencyjny czego dowodem jest, że nie zbliżyli się do nju mobile i oferty mają drogie. Mnie to ani ziębi ani grzeje, ja akurat z Play odszedłem do tańszej i lepszej jakościowo konkurencji, gdzie nie ma problemów z jakością połączeń i roamingiem krajowym. Zauważyłem, że znajomi i rodzina też z Play wracają do starych operatorów ale ja uświadamiam ich ile przepłacają w Play, bo sami zapewne nie umieliby porównać podobnie jak większość społeczeństwa.
Niepokojące jest to jak łatwo manipuluje się dzisiaj polskim społeczeństwem, bo wykorzystać to mogą nie tylko operatorzy.
Cóż, zbaraniałym, wychowanym społeczeństwem na przygłupawych serialach i równie debilnych teleturniejach, odzwyczajających od myślenia bardzo łatwo się manipuluje. Media masowe celowo swoim programem wywołują u odbiorców efekt myślenia sekciarskiego. Socjotechnicy i pracze mózgu pracują pełną parą. Cel jest prosty – wyhodować umiejącego średnio czytać i pisać (średnie wykształcenie z obecną pseudomaturą) xxxx, który potulnie pójdzie do roboty na montownię za 900 brutto i będzie z tego szczęśliwy.
Lisu: zgadzam się z Tobą. W każdym innym Państwie „starej” UE, gdyby obywatel był skazany na pracę za 1500zł, ludzie wyszliby na ulice by sprzeciwić się niewolniczej pracy. W Polsce jednak nikt o siebie nie walczy bo wszyscy noszą dzielnie „swój krzyż”. Chory, zmanipulowany i zastraszony lud nie potrafi zawalczyć o swoje. Wiele się mówi o „oligarchach” na Ukrainie. A u nas to niby jest inaczej? Ciekawe…