Hamadoun Touré, Sekretarz Generalny ITU (Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego)w tym tygodniu zabrał w sprawie nadużywania nazwy dla sieci 4 generacji tzw. „4G”, więcej na ten temat: Pies czyli kot: 4G czy 4g? (Aktualizacja).
Wczoraj rzecznik Grupy TP Wojciech Jabczyński z łagodną ironią zabrał głos na temat wywodów Hamadoun Touré i zarzucił nadużywania terminu „4G” w reklamach sieci Play. – (…) Play, śmiało powoływał się na ITU i przykłady amerykańskie, aby udowodnić, że ma pełne prawo swoją sieć nazywać szumnie 4G – napisał Rzecznik Grupy TP. (…). Sieć Play jako pierwsza w Polsce ogłosiła otwarcie działania sieci 4G która obejmuje prawie 80% populacji naszego kraju, a swym zasięgiem pokrywa 60% terytorium Polski.
Określenie „4G” użyte przez Play w odniesieniu do technologii HSPA+ wywołała prawdziwą burzę. –Tylko naiwni mogą uwierzyć, że Play wycofa się z używania nazwy 4G – dodał Wojciech Jabczyński.
– Skąd tyle agresji i zaciętości w stanowisku mojego pomarańczowego kolegi? Marketing marketingiem, można nazwę 4G akceptować lub nie. Może brakuje merytorycznych argumentów w dyskusji o tym co najważniejsze – o usługach? – pyta retorycznie na swoim blogu rzecznik Play Marcin Gruszka.
Play tłumaczy swoje postępowanie tym, że w grudniu zeszłego roku organizacja ITU (ang. International Telecomunication Union) udzieliła zezwolenia na używanie terminu „4G” wobec sieci, które w znaczący sposób rozszerzają możliwości i prędkości pierwotnego UMTS-u.
Marcin Gruszka w dalszej kolejności przypomina ostatnie wynikibadania UKE na temat jakości sieci, według którego Play wygrało, a najsłabszy wynik w badaniu zarówno stacjonarnym i mobilnym osiągnął PTK Centertel, operator sieci Orange. Dodając, że fakty mają swoje odzwierciedlenie również w wynikach sprzedaży. – W przypadku mobilnego internetu Orange nie jest liderem rynku. Przegrywa zarówno z fioletem jaki i różem – pisze Rzecznik Play. I zaraz z ironią przypomina, że Orange swoje wyniki opiera na akcji tajemniczych kodów. – Może zatem zamiast się kłócić znowu opublikujecie trochę kodów, dzięki którym klienci mogą poczuć przez chwilę to co jest standardem w PLAY FRESH- podkreśla Rzecznik Play.
Na koniec Marcin Gruszka zwrócił się bezpośrednio do rzecznika Grupy TP Wojciecha Jabczyńskiego –już wkrótce jedziemy Wojtku do Berlina, testując po drodze nasze sieci.
Jak widać z polemiki Rzeczników, Operatorzy komórkowi stoczą w tym roku zaciętą wojnę o klientów bezprzewodowego internetu.
Firma badawcza Audytel podkreśla, że dzięki szybko rosnącemu popytowi bezprzewodowa transmisja danych będzie motorem wzrostu dla całego rynku telekomunikacyjnego przez najbliższe lata. Zdaniem jej analityków w ciągu pięciu lat liczba klientów tych usług w Polsce wzrośnie do ponad 8 mln z obecnych 3,4 mln. Popyt nakręcają coraz popularniejsze smartfony, które pozwalają na wygodne korzystanie z mobilnego internetu.
Naszym zdaniem dla klientów ważne są rzeczywista dostępność usługi i jej jakość i chyba nie interesuje ich, czy operator swoją sięc okresla terminem „3G” czy „4G”.
źródło: Play
Kan
testowałem działanie internetu Play, Orange, Plus, Era w mojej miejscowości (świętokrzyskie). Najgorzej wypadła T-Mobile PL i Orange. Najlepszy okazał się Play i Plus.
Dyskusje Rzeczników, to tak jak sławne powiedzenie aktorów: niech mówia nawet źle o mnie byle mówili:). Ich wzajemnie niby „polemiki” tylko nakrecaja reklamę i usuwają innych w cień. Wygląda to tak, jakby liczyły się w Polsce tylko sieci Orange/Play lub Play/Orange. Obaj rzecznicy zasługują na nagrodę Pulitzera, tak dorze dbają byle było głosno o ich sieci:)
A niech się kłócą. Tylko to dla nas na Plus