Jean-Francois Fallacher w rozmowie z Rzeczpospolitą podsumowuje swoje 200 dni szefowania w Orange Polska.

Jean-François Fallacher, prezes Orange Polska
– Nie wchodząc w detale uznałem, że struktura firmy jest zbyt złożona i wymaga uproszczenia by lepiej służyć klientom i realizować nasze cele. Stąd m.in. zmiany w zarządzie. Utworzyłem nowe stanowisko dyrektora wykonawczego ds. sieci (CTO) i powołałem na nie Piotra Jaworskiego, który koncentruje się dziś wyłącznie na sieci. Jego zadania to w uproszczeniu ciągła dbałość o zwiększanie jej zasięgu i prędkości. O tym, jak ważna jest infrastruktura komórkowa świadczy fakt, że ilość przepływających przez nią danych podwaja się co roku. Realizujemy ogromne inwestycje w światłowody, mamy też rozległą sieć miedzianą, a to wszystko wymaga dużej troski.
Wydzieliłem funkcje odpowiadające za systemy IT, podlegające teraz dyrektorowi wykonawczemu odpowiedzialnemu za zarządzanie systemami (CIO), bo są one kluczowe dla firmy obsługującej dziesiątki milionów Polaków. Tym bardziej, że telekomy nie są nieśmiertelne: mamy konkurentów przychodzących ze świata Internetu, graczy OTT, gdzie liczą się aplikacje.
Zdecydowałem też o utworzeniu działającego w innej skali niż do tej pory zespołu ds. strategii i innowacji, któremu szefuje Piotr Muszyński, sprawujący równocześnie pieczę nad częstotliwościami i nowymi usługami, jak Orange T-Mobile w zakresie wspólnego zarządzania siecią w paśmie 800 MHz. – Jesteśmy zadowoleni z dotychczasowej współpracy z T-Mobile i negocjujemy jej rozwinięcie w zakresie infrastruktury w paśmie 800 MHz – dodaje.
Cały wywiad Urszuli Zielińskiej, z Jean-François Fallacher, prezesem Orange Polska przeczytacie w dzisiejszej Rzeczpospolitej, lub na stronie rpkom, w artykule: Nie będziemy jedynym zwycięzcą PO PC
Kan
Zostaw komentarz