Najbardziej gadżeciarski telefon komórkowy

Za 10 lat telefon komórkowy będzie w całości zbudowany z tkanek organicznych, pracując przy tym niczym ludzki mózg, dodatkowo cechować będzie go giętkość i niezwykła elastyczność, przykładowo: klawiatura ekranowa jest dla nas za mała bądź zbyt duża? poprzez fizyczne rozciągnięcie będziemy mogli niemalże dowolnie uformować telefon do naszych potrzeb, a dodatkowe opcje spowodują, że na nasze polecenie litery staną się wypukłe, by pisało się jeszcze wygodniej.

TFIN (skrót od The Future Is Now) będzie mieć dowolną ilość profili dostosowanych do trybów pracy jak i potrzeb użytkowników, aktywowanych z poleceń bądź nawet przez sam dotyk osoby obsługującej go w danej chwili – w mgnieniu oka zmieni się w duży bądź mały, owalny lub kanciasty, mały jak wizytówka lub szeroki niczym tablet.

Parametry nie będą już raczej nikogo interesować, każdy z taki telefon będzie dysponować procesorem ze stopu grafenu, który przewyższać będzie swoimi osiągnięciami najlepsze procesory serwerowe używane obecnie w ciężkim przemyśle bądź laboratoriach, a jakość zdjęć bądź filmów przekraczać będzie dzisiejsze standardy obrazu 3D, wszystko to za sprawą soczewek zbudowanych na zasadzie działania ludzkiego oka.

Aplikacje na taki telefon będą rozwijać się w innym kierunku niż znane nam do tej pory, a to wszystko za sprawą giętkości. Przedmioty codziennego użytku jak łyżka, kubek czy też lampka nocna odejdą do lamusa, gdyż telefon będzie mógł przyjmować ich formy nie tracąc jednocześnie na żadnej ze swoich podstawowych funkcji jak rozmowy, pisanie sms-ów/mms-ów, wideo rozmowy, a nawet serfowanie po internecie.

Niewątpliwie największym przełomem będzie monitorowanie stanu zdrowia użytkownika poprzez dotyk urządzenia, a gdy wykryje jakieś nieprawidłowości poinformuje go o tym, natomiast w stanach alarmowych powiadomi pracowników pogotowia, dzięki czemu śmiertelność podczas wypadków zmniejszy się kilkukrotnie.

Daniel Dziółko