Najciekawszy projekt telefonu komórkowego

Telefon przyszłości… to bardzo intrygujące zagadnienie. Jakiś czas temu obserwowaliśmy pewien bieg producentów ku zmniejszenia wielkości telefonów. Ostatnio wszyscy starają się budować telefony z coraz większymi ekranami. Prawdopodnobnie gdy niedługo zostanie osiągnięte maksimum wielkości wyświetlacza, telefony znów będą stawały się coraz mniejsze. To przebieg sinusoidalny. A co by się stało gdyby w swoim telefonie moglibyśmy sami zmieniać wielkość wyświetlacza w zależności od tego co chcemy na tym telefonie robić? Tak powinien wyglądać telefon przyszłości – móc dostosować się do tego co od niego wymagamy. Ale… jak zrobić telefon, który będzie zmieniał swoją wielkość? Tu może lepiej się na chwile zatrzymać. Każdy, nawet najstarszy telefon ma tę samą funkcjonalność – możliwość dzwonienia. Więc co zrobić aby i ten telefon przyszłości był łatwy w obsłudze, oraz szło z niego dzwonić? Już teraz można zastosować to rozwiązanie – mała słuchaweczka przy uchu, nie widoczna z daleka, dopiero po przyjrzeniu się. Tylko… przy uchu? jak to prywatnie rozmawiać? przecież wszyscy dookoła będą to słyszeć, a poza tym jedno ucho będzie ciągle zatkane tą słuchawką! I tu z rozwiązaniem przychodzą wibracje, a dokładniej słuchawki, które będą dźwięk przekazywały wibracjami na skronie z których będą trafiały bezpośrednio do ucha wewnętrznego, a w końcu dźwięk to odpowiednia wibracja powietrza, trafiająca do ucha zewnętrznego, następnie przez cały aparat słuchowy przechodzi do ucha wewnętrznego gdzie potem do mózgu, który te wibracje analizuje. Więc takie specjalne słuchawki by nie przeszkadzały w codziennym użytkowaniu ponieważ nasze uszy byłyby „dostępne” dla dźwięków otoczenia, a gdy byłoby to potrzebne, moglibyśmy rozmawiać przez telefon. W ten sposób eliminujemy jedną część z „bazy” telefonu idąc ku minimalizmowi. Mikrofon można zamontować również w tych słuchawkach (właściwie to kilka, by móc wychwycić tylko dźwięk rozmówcy, a otoczenie wygłuszyć).

Kolejnym wartym uwagi zagadnieniem jest ekran – powierzchnia robocza, która przekazuje nam informacje i zarówno może służyć do wprowadzania danych. Już teraz dysponujemy ekranami OLED – organicznymi, ekologicznymi, elastycznymi. Na pewno telefon przyszłości będzie miał giętki ekran, który będziemy mogli rozwijać. Gdy nie potrzebujemy telefonu, zwijamy go i w kompaktowej wersji możemy wsadzić go do kieszeni. Gdy chcemy przejrzeć co nowego w internecie rozwijamy sobie ekran do pasującej nam wielkości i już przeglądamy co nowego na „fejsie”. Tylko… skoro ekran będzie giętki i się go rozwinie to jak będzie można przeglądać internet, skoro ten ekran nie będzie usztywniony? Przecież to telefon przyszłości! Za naciśnięciem magicznego guziczka ekran stanie się sztywny i bez problemu obsłużymy go naszymi niezdarnymi palcami. Pamiętajmy również, o technologii 3D. Telefon przyszłości będzie mógł wyświetlić obraz, który nasz mózg nawet bez specjalnych okularów rozpozna jako trójwymiarowy.

Kolejny problem to zasilanie, w końcu taki bajerancki telefon potrzebuje energii by działać. Tu z pomocą przychodzą znane już nam ogniwa paliwowe. Telefon przyszłości musi być łatwy w obsłudze, więc ogniwem musi być coś dostępnego wszędzie, coś co spotkamy w prawie każdym zakamarku naszej planety, czyli woda! Wystarczy wlać trochę wody w otwór w telefonie by mógł działać dalej! Proste! A po wykorzystaniu tej wody, telefon wrzuci resztki pary wodnej do atmosfery, gdzie znów zostanie zamieniona w wodę. Jeśli chodzi o łączność telefonu to już wszystko zależy jak nasza technologia posunie się daleko. Na pewno będzie to baaaardzo szybki, bez przewodowy przesył danych.

Wiele osób zapewne pomyśli „Takie technologie na pewno nie są ekologiczne i będą zatruwały nasze środowisko!”. Wręcz przeciwnie! Obudowy, oraz części składowe tego telefonu można wykonać z materiałów nadających się na przetworzenie, na przykład obudowa głównej części telefonu może być zrobiona z metalu pochodzącego ze starych samochodów lub plastiku z butelek – w tej chwili już się tak robi; organiczne ekrany są produkowane ze szczątków roślin, a nie materiałów sztucznych, które prawdopodobnie nigdy się nie rozłożą. Ogniwo paliwowe, które gdy się zużyje nie będzie zatruwało środowiska żadnymi chemikaliami jak to jest w tej chwili, przecież samo ogniwo będzie przetwarzało wodę na parę wodną.

Ten opis telefonu przyszłości wydaje się w tej chwili tylko fikcją naukową, ale nie zapominajmy o tym, że jeszcze 10 lat temu nikt nie podejrzewał, iż dzisiejsze telefony będą mogły robić tak dokładne zdjęcia, miały tak niesamowicie oddające rzeczywistość ekrany 3D, oraz będą mogły przesyłać niesamowite ilości danych przez sekundę i mieścić tysiące piosenek w swojej pamięci.

Patryk Stachowiak