Słuchawki do wspomagania snu to stosunkowo nowy segment przenośnych urządzeń audio. Anker, pokazuje przy pomocy modelu A30, że są to urządzenia, które mogą realnie wpłynąć na nasze zdrowie poprzez poprawę jakości nocnego odpoczynku.

Opis i dane techniczne

Wyjmując Sleep A30 z pudełka, widzimy elegancki produkt ukryty w obłym, białym etui wykonanym z przyjemnego w dotyku plastiku. Zachowało ono charakterystyczny, przesuwany mechanizm typu slider stosowany też w poprzednich modelach. Jest on prosty w użyciu i praktyczny – nie otworzy się przypadkiem w plecaku. W nocy słuchawki umieszczone w etui są delikatnie podświetlone co ułatwia ich wyjęcie.

Same słuchawki są mikroskopijne i zostały zaprojektowane tak, aby całkowicie chować się w małżowinie usznej nie wystając ani o milimetr poza jej obrys. Od strony technicznej A30 to majstersztyk miniaturyzacji. Sercem urządzenia nie jest duży basowy przetwornik, ale mikroelektronika i przetworniki nastawione na czystość średnich i wysokich tonów, kluczowych dla maskowania hałasu. Maleńkie słuchawki mają klasę odporności IPX4 co oznacza pewien stopień ochrony przed wilgocią i zachlapaniem, ale nie zabezpiecza przed pełnym zanurzeniem w wodzie.

W zestawie znajdziemy imponujący arsenał gumek i skrzydełek stabilizujących. To nie jest dodatek, to konieczność – w przypadku tego typu urządzenia dopasowanie to 90% sukcesu. Końcówki dostępne są w wariantach silikonowym (większa elastyczność) oraz z gąbki z efektem pamięci (memory foam), która jest nieco sztywniejsza.

Parametry urządzenia są następujące:

  • Łączność: Bluetooth 5.4.
  • Bateria: Do 9 godzin w trybie mieszanym bluetooth/odtwarzanie lokalne.
  • Redukcja szumów: Aktywna funkcja redukcji szumów zaprojektowana do spania z wykorzystaniem dodatkowych mikrofonów w etui. Pasywny system Twin-Seal (podwójne uszczelnienie słuchawek).
  • Czujniki: Akcelerometr do monitorowania faz snu oraz wykrywania momentu zaśnięcia.
  • Waga: 3 gramy.
  • Przetworniki: 4.6 mm

Pierwsze uruchomienie

Konfiguracja słuchawek może nam zająć trochę czasu, ale w przypadku Sleep A30 jest kluczowa. Po sparowaniu z telefonem, aplikacja Soundcore natychmiast prosi o aktualizację oprogramowania. Zróbmy to – Anker często poprawia algorytmy w kolejnych aktualizacjach.

Aplikacja mobilna Soundcore to centrum dowodzenia i pozwala też zarządzać innymi produktami Ankera. To tutaj możemy dokonać wszelkich zmian ustawień związanych ze wspomaganiem snu oraz zmienić tryb działania z Bluetooth na lokalny. Aplikacja pozwala nam bowiem na wgranie do pamięci słuchawek wybranych dźwięków tła (deszcz, szum morza, biały szum, odgłosy ogniska).  Po przełączeniu w ten tryb  Bluetooth nie będzie wykorzystywany do transmisji dźwięku, co wydłuża czas pracy baterii i odcina nas od powiadomień z telefonu.

Na uwagę zasługuje też proces dopasowania. Aplikacja nie tylko pokazuje, jak założyć słuchawki, ale sugeruje eksperymenty z rozmiarami końcówek. W moim przypadku idealna okazała się kombinacja domyślna. Uzyskałem efekt „korka”, który fizycznie odciął mnie od otoczenia jeszcze przed włączeniem jakiegokolwiek dźwięku.

Na jednym z ekranów aplikacji możemy też przypisać różne funkcje do sterowania – osobno dla lewej i prawej słuchawki. Może to być np. włączenie trybu lokalnego, włączenie ANC, zmiana głośności, przejście do następnego utworu lub play/stop.

Wrażenia z użytkowania

To co zauważymy dosyć szybko porównując słuchawki Ankera ze standardowymi słuchawkami TWS, to możliwość spania w słuchawkach na boku. A30 z uwagi na mikroskopijny rozmiar na to pozwalają – dzięki spłaszczonemu profilowi i zastosowaniu miękkiego silikonu na całej powierzchni styku ze skórą, dyskomfort znika całkowicie i praktycznie ich nie czujemy. Słuchawka nie wbija się w kanał słuchowy, gdy dociskamy głowę do poduszki. Po kilku minutach zapomina się, że w ogóle tam są.

System wykrywania snu działa precyzyjnie. Ustawiłem słuchawki tak, by przez pierwsze 30 minut puszczały muzykę, a gdy zasnę, płynnie przechodziły w szum maskujący. To działa bezbłędnie. Rano budził mnie wbudowany w słuchawki alarm. To genialna funkcja dla par wstających o różnych godzinach. Dźwięk budzika narasta powoli bezpośrednio w uchu – jest skuteczny, ale łagodny i przede wszystkim – nie budzi partnera.

A30 wyposażone są funkcję aktywnej redukcji szumów (ANC), która korzysta także z danych rejestrowanych przez etui.  Jeśli położymy je obok chrapiącego partnera, to etui zarejestruje dźwięki chrapania a dane te wykorzystane zostaną przez słuchawki do zamaskowania tego dźwięku.

Słuchawki wyposażone są w zestaw czujników, które pozwalają na głębszą analizę snu. Oprócz wykrywania faktu zaśnięcia pozwalają one też na ocenę poszczególnych faz snu. Dzięki temu w aplikacji mobilnej możemy przejrzeć raporty z analizą długości, faz, przebudzeń oraz podsumowaniem jakości snu.

ANC dobrze sprawdza się też przy normalnym słuchaniu muzyki. Mimo radia włączonego w pokoju, w którym przebywałem,  muzyka z mojego telefonu była wyraźna i nie zniekształcona. Jakość dźwięku przy muzyce jest dobra, ale szybko zauważymy że basy nie powalają. To nie są słuchawki audiofilskie. Brakuje głębokiego basu, bo przetworniki są małe –  pamiętajmy, że ich podstawowym celem nie jest reprodukcja koncertu, a wsparcie dobrego snu.

Czy warto tych słuchawek używać też na co dzień w pracy i w domu do słuchania muzyki? Tutaj byłbym ostrożny. Standardowe słuchawki TWS, takie jak AirPodsy od Apple, poradzą sobie tutaj lepiej. W dodatku bardzo malutkie słuchawki Ankera trudno będzie znaleźć w przypadku zgubienia.  Osobiście rekomenduje wykorzystanie ich w celu do jakiego zostały stworzone – do wspomagania snu a nie do pracy w biurze lub słuchania muzyki na zewnątrz.

Na koniec warto wspomnieć też o jeszcze jednej i bardzo przydatnej funkcji odnajdywania słuchawek. Jeśli ją aktywujemy, to wydadzą one z siebie głośne piknięcia. Aplikacja ostrzeże nas jednak wcześniej, żeby tej funkcji nie używać ze słuchawkami w uszach, bo może to uszkodzić słuch.

Podsumowanie

Anker Soundcore Sleep A30 to w mojej opinii udany produkt. Bateria wytrzymuje solidne 8-10 godzin snu z zapasem a ergonomia jest niemal perfekcyjna. Z ceną 1000 zł to nie jest tani gadżet, ale dla osób cierpiących na bezsenność, nadwrażliwość na dźwięki lub mających chrapiącego partnera, jest to inwestycja we własne zdrowie i lepszą jakość snu.

Plusy:

  • Duży komfort noszenia – słuchawki znikają w uchu, idealne dla śpiących na boku.
  • Skuteczne maskowanie hałasu dzięki funkcji ANC.
  • Długi czas pracy na baterii,  wystarczający na długi sen.
  • Alarm douszny, który nie budzi domowników.
  • Funkcje analizy snu
  • Funkcja znajdywania słuchawek przy pomocy głośnego dźwięku
  • Duży wybór wkładek silikonowych i memory foam w zestawie.

Minusy:

  • Spora cena.
  • Słabsze basy