Większość najnowszych telefonów posiada znormalizowane gniazdo ładowania umożliwiające uzupełnienie baterii poprzez dowolny port USB. Niestety, bardzo często ładowanie zabiera sporo cennego czasu. Co więc można zrobić, by przyspieszyć ten proces?

Jednym z najprostszych rozwiązań może być zakup zasilacza obsługującego technologię Qualcomm Quick Charge 2.0., która umożliwia naładowanie kompatybilnych urządzeń do 75% szybciej. Jednym z nich jest zasilacz Navilock USB pozwalający na podłączenie smartfonów czy mp3 bezpośrednio do gniazda 230V.

Urządzenie samo dopasowuje napięcie wyjściowe do urządzenia między 9V a 12 V, co pozwala na uzyskanie nawet o 2/3 krótszego czasu ładowania. Co więcej, z zasilacza mogą korzystać również osoby posiadające sprzęt niewspierający technologii Qualcomm Quick Charge 2.0. Gadżet umożliwia bowiem podładowanie ich prądem o natężeniu do 1,5 A przy napięciu 5V.
Zasilacz jest zabezpieczony przed nadmiernym prądem i przegrzaniem. Dostaniemy go w sklepach z elektroniką użytkową już za 69 zł.
Najważniejsze cechy urządzenia:
– Do podłączenia do gniazda 230 V
– Wejście: AC 100 ~ 240 V / 50 ~ 60 Hz
– 1 x USB typ A żeński
– Wyjście: 5 V / 1,5 A, Qualcomm® Quick Charge™ 2.0 Class A (9 V / 1,5 A, 12 V / 1,1 A)
– Zabezpieczenie przed nadmiernym prądem
– Ochrona przed przegrzaniem
– Wymiary bez wtyczki (DxSxW): 45,5 x 35,4 x 23,4 mm
źródło: Delock
Kan
No fajne, fajne… Sam ostatnio „przechodzę” na zasilacze (no bo w sumie to zasilacz jest) o wyższych wydajnościach prądowych. Te dołączane do pudełek z telefonem – 750 mA góra 1 A trochę słabe jednak są. Szczególnie gdy trzeba naładować np. powerbank (do których ładowarek nie dokładają). 2-amperowych – też markowych – nakupiłem ostatnio. Przy ostatnim zakupie w sklepie się pomylili i zamiast zasilacza 5V/2A włożyli mi do paczki taki „adaptacyjny” właśnie – 5/9V 2/1,67A. W katalogu o 10 zł droższy. Miałem to wymieniać, ale w sumie… Troszeczkę większą i cięższą „wtyczkę” ma niż ten zamawiany, ale jak jest lepszy to po co wymieniać, zwłaszcza, ze dla sklepu nie stanowi to problemu.
A jak to jest, bo słyszałam, że jeżeli smartfon nie obsługuje szybkiego ładowania to go możemy szybciej zniszczyc. A właściwe mówiąc jego baterię. Jaka jest prawda szkodzi mu taki mocniejszy zasilacz?
Nie wiem czy można zniszczyć… Wiem, ze ładuję moją E52 różnymi zasilaczami i począwszy od 1,2A w górę, czas ładowania się nie skraca 😉 Akumulatory zmieniam co półtora roku. Trudno powiedzieć czy się od ładowania większym prądem niszczą 😉 Na pewno od częstego – bardzo dużo (jak na standardy) rozmawiam – kilka godzin dziennie. Do tego stale aktywne wi-fi i bluetooth. O ile transmisja wi-fi rzadko, to bluetooth cały czas jak tylko w pobliżu komputera jest telefon 😉
Szybkie ładowanie nie szkodzi starszym smartfonom, po prostu ładuje wtedy 5v nie 9v. Ot cała różnica. Btw identyczna ładowarka u wujka alie kosztuje 20zł 🙂
Ok mocniesza nie szkodzi, a co z szybkim ładowaniem smartfona, który nie ma takiej funkcji?
Przeczytaj posty to będziesz wiedzieć 🙂
Procesory Snapdragon od 800 obsługują szybkie ładowanie. Jak to jest ze snapami 400, 600…, nie wiem
a czy ta ladowarka bylaby dobrym wyborem do tabletu samsung galaxy tab2 ? bo po dwoch latach uzywania tablet laduje sie czasami nawet 24 godz 😮
to że zasilacz może dać 2A nie znaczy że tyle podaje – to jest max co może pobrać urządzenie a to właśnie urządzenie decyduje ile pobrać. więc jeśli potrzebuje 1A i dostanie ładowarkę z max 2A to i tak będzie ładował sie 1A tak jak z ładowarki 1A. Dopiero gdy podłączy się go pod ładowarkę np max 500ma będzie widoczna różnica – dłuższe ładowanie lub brak pełnego naładowania. Dopiero automatyczne zwiększanie napięcie z odpowiednia ilością A może dać szybsze ładowanie i to jest właśnie to.