Pracownicy na polskim rynku zmieniają swoje priorytety zawodowe. Jak pokazują najnowsze dane Pracuj.pl z raportu „Od candidate do shared experience”, poszukiwanie u pracodawcy swobodnej atmosfery i dobrego wizerunku ustępuje miejsca innym potrzebom: stabilności, transparentności oraz ochronie zdrowia psychicznego. W obliczu niepewności rynkowej kandydaci bardziej skupiają się na bezpieczeństwie finansowym, ciągłości zatrudnienia oraz perspektywach rozwoju.

 

Najważniejsze informacje:

  • Aż 50% kandydatów traci zainteresowanie ofertą pracy, jeśli nie zawiera ona widełek oferowanych zarobków.
  • W przypadku, gdy zadania i zarobki w dwóch ofertach są porównywalne, aż 71% kandydatów wybierze firmę oferującą konkretne wsparcie w nauce umiejętności przyszłości.
  • 39% kandydatów wskazuje ryzyko wypalenia zawodowego jako swój istotny lęk towarzyszący nadchodzącej dekadzie.
  • Zaledwie połowa rekruterów (48%) komunikuje podczas procesu rekrutacyjnego jakie będą w przyszłości oczekiwane kompetencje na danym stanowisku.

 

Na co zwracają uwagę kandydaci?

Czas niesławnych „owocowych czwartków” mija. Kandydaci nie poszukują nieformalnych dodatków, a wracają do podstaw piramidy potrzeb. 45% badanych obawia się niestabilności gospodarczej i lęka o bezpieczeństwo pracy. Na to wyzwanie nie dostają jednak odpowiedzi w marketingu rekrutacyjnym firm. Bezpieczeństwo pracy to nie tylko długoterminowa umowa czy premie, ale też konkretnie zarysowany plan rozwoju zarówno pracownika, jak i całej organizacji. Mając do wyboru dwie różne oferty pracy podobne pod względem finansowym i zakresu obowiązków, aż 71% kandydatów wybierze firmę, która oferuje wsparcie w zakresie nauki umiejętności przydatnych w przyszłości.

Kandydatów interesuje także długofalowa strategia biznesowa firmy. To dowód zarówno wysokiego poziomu profesjonalizmu danej organizacji, jak i element dający potencjalnym i obecnym pracownikom poczucie bezpieczeństwa. Aż 62% kandydatów deklaruje, że gdyby mieli do wyboru dwie oferty o porównywalnym wynagrodzeniu i zakresie obowiązków, wybraliby tę od pracodawcy, który jasno komunikuje plany rozwoju firmy na najbliższe 5 lat. To dowód na to, że większość poszukujących pracy szuka miejsca, w którym będzie mogła zostać na dłużej. Na tym zależy także pracodawcom.

 

Czy transparentność wynagrodzeń powinna być standardem?

Mimo rosnących oczekiwań rynku, skala zmian po stronie pracodawców wciąż jest umiarkowana. W maju 2026 roku 33% ogłoszeń na Pracuj.pl zawierało widełki płacowe – to więcej niż rok wcześniej, gdy było to 26%. Widać więc stopniową poprawę i rosnącą gotowość firm do większej transparentności, jednak tempo tych zmian nadal nie nadąża za oczekiwaniami kandydatów.

 

Podanie w ofercie pracy widełek wynagrodzenia to niewielka cena za pozyskanie wartościowego, dopasowanego do profilu firmy pracownika. Organizacje muszą mieć świadomość, że brak takiej informacji w ofercie może być przez kandydatów interpretowany jako sygnał ostrzegawczy, sugerujący, że potencjalny pracodawca ma coś do ukrycia lub wynagrodzenie nie jest adekwatne do zakresu obowiązków. Transparentność w rekrutacyjnym dialogu jest obecnie traktowana przez rynek jako podstawowy miernik sprawiedliwości oraz szacunku do czasu kandydata. – ocenia Agata Roszkiewicz, Starszy Menedżer HR w Grupie Pracuj.

Pracuj.pl od lat konsekwentnie edukuje rynek w zakresie jawności wynagrodzeń, podkreślając, że to nie tylko odpowiedź na potrzeby kandydatów, ale także realne wsparcie efektywności rekrutacji. Dane pokazują bowiem, że oferty zawierające informacje o wynagrodzeniu są wyraźnie skuteczniejsze – przyciągają więcej aplikacji i budują większe zaufanie do pracodawcy. Transparentność staje się więc nie tyle dodatkiem, co przewagą konkurencyjną, szczególnie w sytuacji, gdy kandydaci coraz częściej porównują oferty nie tylko pod kątem wynagrodzenia, ale także otwartości i jakości komunikacji.

 

Jak pracownicy postrzegają swoje zdrowie psychiczne?

Na nowej „piramidzie potrzeb” istotne miejsce odgrywa troska o zdrowie psychiczne. Ryzyko wypalenia zawodowego stało się zjawiskiem powszechnym, z którym pracodawcy muszą zmierzyć się w sposób systemowy. 39% pracowników wskazało ryzyko wypalenia zawodowego jako swój istotny lęk na najbliższą dekadę, a 27% obawia się o swoje zdrowie psychiczne i niekorzystny wpływ pracy na samopoczucie.

 

Aplikujący coraz częściej badają, czy firmy oferują realne narzędzia wspierające radzenie sobie z presją i czy środowisko pracy nie opiera się na kulturze ciągłego napięcia. Z punktu widzenia komunikacji wewnętrznej i zarządzania zespołami, wdrożenie odpowiednich procedur i narzędzi chroniących dobrostan psychiczny pracowników powinno stać się stałym elementem strategii employer brandingowej. Reagowanie na pojedyncze przypadki w obecnych czasach to już za mało. – komentuje Jolanta Lewandowska-Bitkowska, ekspertka ds. rekrutacji i rozwoju talentów w Pracuj.pl.

 

Co komunikują rekruterzy?

Kompetencje oczekiwane w przyszłości adresuje jedynie 48% rekruterów, co pokazuje, że nawet tak podstawowy dla kandydatów temat, jak kierunki rozwoju stanowiska, nie jest dziś standardem komunikacyjnym. Jeszcze rzadziej pojawia się szerszy kontekst funkcjonowania organizacji – długofalową strategię i plany firmy omawia zaledwie 31% rekrutujących. W praktyce oznacza to, że większość kandydatów podejmuje decyzje zawodowe bez pełnego obrazu stabilności i przyszłości miejsca pracy.

Największa luka dotyczy jednak obszarów związanych z bezpieczeństwem i dobrostanem. Tylko 17% rekruterów porusza temat bezpieczeństwa zatrudnienia w przyszłości, mimo że jest to jeden z kluczowych lęków pracowników w niepewnym otoczeniu gospodarczym. Jeszcze mniej uwagi poświęca się wsparciu w radzeniu sobie ze stresem (12%), co może być odczytywane jako brak systemowego podejścia firm do zdrowia psychicznego zespołów. Szczególnie znamienne jest także marginalne uwzględnienie wpływu sztucznej inteligencji – mówi o nim jedynie 11% rekrutujących, choć to właśnie zmiany technologiczne należą dziś do głównych źródeł niepokoju pracowników.

Dane te pokazują wyraźnie, że komunikacja rekrutacyjna wciąż koncentruje się na bieżących wymaganiach i benefitach, zamiast odpowiadać na strategiczne pytania kandydatów o przyszłość. W efekcie powstaje istotny rozdźwięk między tym, czego pracownicy faktycznie potrzebują, aby poczuć się bezpiecznie, a tym, co organizacje są gotowe jasno i otwarcie komunikować.

 

Czy proces rekrutacyjny to dialog?

Odejście od narracji marketingowej na rzecz dojrzałej, partnerskiej relacji to obecnie jedno z najważniejszych zadań dla specjalistów od employer brandingu. To wymaga nie tylko odświeżenia przekazów w social mediach, ale przede wszystkim zbudowania nowej strategii komunikacji. Kandydaci poszukują dzisiaj pracodawców, którzy będą bezpieczną przystanią, oferującą jasne zasady współpracy, rzetelne informacje i wsparcie w trudnych czasach. Nie jest to chwilowa moda, lecz nowa rynkowa rzeczywistość.