Tegoroczny Światowy Dzień Telekomunikacji i Społeczeństwa Informacyjnego odbywał się pod hasłem Wzmacnianie odporności w połączonym świecie, które podkreślało zmianę w podejściu do infrastruktury cyfrowej. Akcentowało ono również fakt, że dzisiaj odporność sieci nie oznacza już wyłącznie dostępności. Coraz częściej oznacza to zdolność do działania w środowisku zarządzanym przez sztuczną inteligencję.

 

Telekomy liderami w zarządzaniu danymi, ale wciąż na początku drogi do AI

Jak wynika z indeksu gotowości danych Cloudera firmy telekomunikacyjne należą dziś do najbardziej dojrzałych organizacji pod względem zarządzania danymi. Ponad połowa respondentów (54%) deklaruje pełną widoczność zasobów danych, a 51% wskazuje możliwość dostępu do nich w różnych środowiskach operacyjnych. Co trzecia organizacja z tego sektora (33%) posiada już w pełni zarządzane środowiska danych, co wyróżnia tę branżę na tle innych sektorów gospodarki. Ta dojrzałość nie przekłada się jednak  na gotowość do szerokiego wdrażania sztucznej inteligencji. Aż 60% firm telekomunikacyjnych przyznaje, że wydajność infrastruktury wciąż konsekwentnie utrudnia realizację inicjatyw operacyjnych. Nic więc dziwnego, że operatorzy nadal znajdują się na wczesnym etapie wdrażania AI w operacjach sieciowych. Sztuczna inteligencja wspiera dziś analitykę, optymalizację czy automatyzację, ale pełna autonomizacja sieci pozostaje w fazie eksperymentów.

Tezę tę potwierdzają również analizy McKinsey. Choć blisko połowa menedżerów z sektora telekomunikacyjnego deklaruje, że już dostrzega wpływ AI na biznes, to 45% z nich nadal wskazuje dane jako główną barierę skalowania tych technologii. To pokazuje, że firmy mają coraz lepszy dostęp do danych, ale wciąż zbyt rzadko potrafią przełożyć tę dojrzałość na środowiska produkcyjne, w których AI może działać bezpiecznie, transparentnie i na dużą skalę.

W środowisku, w którym rośnie rola sztucznej inteligencji w zarządzaniu sieciami, wyzwaniem jest dbałość o płynność usług, nawet gdy infrastruktura staje się coraz bardziej rozproszona, a dane bardziej wrażliwe. Znalazło ono odzwierciedlenie w tegorocznym temacie Światowego Dnia Telekomunikacji i Społeczeństwa Informacyjnego, który obchodzony był 17 maja. Akcentuje on fakt, że obecnie odporność nie może być dodatkiem do infrastruktury. Musi być wpisana w każdą warstwę łączności, od sieci naziemnych i kabli podmorskich po satelity i centra danych.

 

Rosnąca skala sieci wymusza nową definicję odporności

Według danych Ericsson do 2030 roku globalny ruch danych mobilnych osiągnie poziom 280 eksabajtów miesięcznie, a liczba subskrypcji 5G wzrośnie do 6,3 miliarda, co będzie odpowiadać blisko dwóm trzecim wszystkich połączeń mobilnych. W praktyce oznacza to, że odporność sieci przestaje być wyłącznie kwestią infrastruktury czy zaplecza technicznego. Coraz częściej zależy od zdolności operatorów do zarządzania danymi, automatyzacją i rosnącą złożonością środowisk operacyjnych. W tym nowym modelu odporność telekomunikacji będzie opierać się na trzech filarach. Pierwszym jest suwerenna kontrola danych, czyli pełna wiedza o tym, gdzie wrażliwe informacje są przechowywane, przetwarzane i kto ma do nich dostęp. Ma to szczególnenaczenie w obliczu rosnących wymagań regulacyjnych i napięć geopolitycznych. Drugim filarem jest inteligentna orkiestracja coraz bardziej rozproszonych sieci, obejmujących nie tylko infrastrukturę naziemną, ale także edge computing, centra danych czy łączność satelitarną, które muszą działać jako jeden spójny organizm. Trzecim pozostaje bezpieczne wdrażanie sztucznej inteligencji na dużą skalę, tak, aby AI nie tylko automatyzowała decyzje w czasie rzeczywistym, ale robiła to w sposób transparentny, kontrolowalny i niezakłócający ciągłości usług.

 

Jak podkreśla Athul Prasad, Global Head of AI Solutions for Telecommunications, Media & Entertainment w Cloudera, przyszłość odporności sieci zależy od tego, czy sztuczna inteligencja stanie się warstwą zaufania i koordynacji, a nie dodatkowym źródłem złożoności. W praktyce oznacza to, że AI będzie coraz częściej zarządzać ruchem sieciowym w czasie rzeczywistym, optymalizować przełączanie usług oraz koordynować rozproszone środowiska edge i cloud. Jednocześnie jej skuteczność będzie zależeć od jakości fundamentów danych oraz poziomu ich kontroli.

 

Telekomunikacja wchodzi w fazę, w której odporność nie jest już definiowana przez stabilność infrastruktury, a przez zdolność do zarządzania inteligentnymi systemami opartymi na danych i AI. Jednak największym wyzwaniem nie jest tempo wdrażania sztucznej inteligencji, ale budowa zaufania operacyjnego, obejmującego dane, modele i decyzje systemów autonomicznych. W tej nowej rzeczywistości, sieci przyszłości będą nie tylko szybsze i bardziej rozproszone, ale przede wszystkim będą systemami godnymi zaufania.