Konsultanci w salonach i Klienci. Dla własnego spokoju i zdrowia warto przy podpisywaniu umowy porównać czy IMEI telefonu zgadza się z IMEI na pudełku. Bądźmy ostrożni i bardzo dokładni – napisał na swoim blogu rzecznik Play Marcin Gruszka, komentując historie jednego telefonu, kupionego w salonie Play.

Kilka dni temu na łamach słupskiego Głosu Pomorza pojawił się tekst z informacją, że niczego nieświadomy klient kupił w naszym salonie telefon, którego numer IMEI widniał na liście skradzionych telefonów.

Brzmi, na tyle sensacyjnie, że tekst robi niezłą furorę na wykopie – podkreślił Marcin Gruszka. – Czy ta historia miała naprawdę miejsce? Co tak naprawdę się stało. czy PLAY naprawdę sprzedał kradziony telefon? – pyta retorycznie Rzecznik Play.

Przeczytajcie tę ciekawą i zawiłą historię. Publikuję ją za Blog Play. W rolach głównych występują:

  • Pani A
  • Pan B
  • telefon X
  • Telefon Y (telefony tej samej marki, ten sam model)
  • salon Play, jeden, jedyny

W maju „Pani A” podpisała w naszym salonie umowę i zakupiła „Telefon X”, który szybko został jej skradziony. Zgłaszając ten fakt na Policji „Pani A” podała numer IMEI, który widniał na pudełku. Numer trafia na policyjną listę.

Miesiąc później, czyli w czerwcu umowę z „Telefonem Y” w tym samym salonie kupił „Pan B”. Pod koniec lipca do „Pana B” zgosiła się Policja z informacją, że telefon, którego używa pochodzi z kradzieży. Naraziło to „Pana B” na wiele nieprzyjemności. Pan B nie omieszkał podzielić się swoimi negatywnymi emocjami z pracownikami salonu, zignorował propozycję pomocy w wyjaśnieniu sytuacji, trafił zamiast tego do lokalnej gazety.

Co się stało? Wedlug wiedzy Rzecznika Play, prawdopodobnie podczas prezentacji telefonów klientom w salonie (obie umowy kupiono w tym samym salonie) doszło do pomyłki polegającej na zamianie pudełek i telefonów, tzn. inny numer IMEI widniał na pudełku, a inny w telefonie. Nasz konsultant prezentując smartfona przypadkiem pomylił pudełka.

Zgłaszając kradzież, „Pani A” podała numer IMEI urządzenia, które w istocie nie zostało skradzione. Pani A kupiła telefon A w pudełku B. Jak czytamy na blogu, „sprawa została już wyjaśniona„. „Pani A” chcąc pomóc w szybkim wyjaśnieniu sprawy zaktualizowała w swoim zeznaniu na Policji numer IMEI skradzionego telefonu (B). –Drobna przypadkowa pomyłka a jakie negatywne konsekwencje… – dodaje Marcin Gruszka.

Sprawa trwała długo ponieważ Pan B, kompletnie nie chciał wyjaśnić tego do końca. Doskonale rozumiem jego zdenerwowanie, ale rzucając umową w sklepie nie załatwimy takiej sytuacji skutecznie konkluduje Rzecznik Play.

źródlo: Blog Play

Kan