Do naszej redakcji trafił najnowszy ZTE Libra – smartfon, którego działanie oparto na systemie operacyjnym Android 2.2.2 (Froyo). Urządzenie posiada właściwie wszystko, co powinno znaleźć się w telefonie komórkowym, a zdjęcia zrobimy 5-megapikselowym aparatem. Najważniejszą cechą, która rzuca się w oczy w testowanym aparacie jest jego prostota. Czarna obudowa i stonowana estetyka telefonu sprawiają, że robi on wrażenie urządzenia solidnego i przyjemnego w obsłudze. Czy faktycznie tak jest? Przyjrzyjmy się ZTE Libra nieco bliżej.


Libra jak na smartfon ze średniej półki przystało, dostarczony został w małym pudełeczku z podstawowym zestawem akcesoriów – ładowarką, kablem USB i zestawem słuchawkowym. Sam telefon ma 3.5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 480×800 pikseli, waży 110 gramów a jego wymiary to 114×56,5×11,9 mm. Można rzec – smartfonowa waga średnia. Jako urządzenie stosunkowo płaskie, nie uwiera w kieszeni spodni, nie przeszkadza w kieszeni marynarki, sądzę, że sprawdziłby się także w damskiej torebce. Materiały użyte do produkcji obudowy to tworzywo sztuczne (plastik), który jest przyjemny w dotyku i dobrej, choć może nie doskonałej jakości.


Tylna część obudowy jest z materiału, który w dotyku przypomina gumę, dzięki czemu telefon znacznie pewniej leży w dłoni, niż gdyby był wykonany ze śliskiego plastiku. Całość obudowy Libry jest dobrze dopasowana i absolutnie nie uświadczymy jakiegokolwiek skrzypienia czy odstawania plastiku.