Archos 55 Diamond Selfie wyposażono we wzmocnione szkło Dragontrail, metalowe elementy i odporny na zarysowania tył, na którym znalazł się czytnik linii papilarnych. Testowany smartfon jest w kolorze czarnym i wygląda elegancko. Również do spasowana wszystkich elementów nie można mieć zastrzeżeń. A co najważniejsze nie sprawia wrażenia podatnej na uszkodzenia – to naprawdę solidnie wykonany sprzęt. Szkoda tylko, że szlifowane krawędzie nieco wbijają się w dłoń, przy dłuższej rozmowie oraz obsłudze stosunkowo dużej powierzchni urządzenia.

Boczna ramka otaczająca wyświetlacz jest stosunkowo wąska (ekran zajmuje 70.46%, przedniego panela), co sprawia, że wygodnie korzysta się z niego jedną dłonią. Wyróżnikiem smartfona jest 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości FHD (1920 x 1080px) i gęstość pikseli na poziomie 401 ppi. Wyświetlacz jest w pełni laminowany i charakteryzuje się dużą intensywnością barw. Dużym atutem tego modelu, jest również wysoki współczynnik jasności (470 cd / m²) i kontrastu na poziomie 1170: 1. Dobrze korzysta się z telefonu w ostrym słońcu – wyświetlacz sprawdza się w takich warunkach.

W pełni laminowany wyświetlacz Full HD IPS oferuje jasne, żywe i wysokiej jakości naturalnych kolorów obrazy, i to pod każdym kątem patrzenia. 6-punktowy wielodotyk działa bez zarzutu, pozwalając na komfortową obsługę, tak dużego wyświetlacza. Przed wszelkimi uszkodzeniami chroni go szkło Dragontrail, mi nie udało się przez dwa tygodnie zarysować, nawet nosząc go z kluczami w kieszeni. Niestety da się zauważyć, tak zwany efekt rozmycia przy mocnym nacisku na wyświetlacz.
U góry wyświetlacza widać 8-megapikselową kamerę do prowadzenia rozmów wideo twarzą-w-twarz i do robienia selfie, głośnik, czujniki oraz diodę LED powiadomień o połączeniach. Głośnik pozwala cieszyć się z dobrej jakości dźwięku podczas prowadzonych rozmów. Na pochwałę zasługuje, to że nawet przy ustawieniach maksymalnej głośności, nie pojawiają się znaczne zniekształcenia głosu rozmówcy. Podczas testu nie zdarzyło się, by jakość połączeń uniemożliwiła zrozumienie drugiej osoby, nawet w głośnym otoczeniu. Telefon radzi sobie z utrzymywaniem połączeń w miejscach, gdzie występuje słaby zasięg sieci. Nie powinniśmy też narzekać na głośność dzwonków, oraz siły wibracji. Trzy standardowe przyciski Androida, czyli „Menu”, „Dom” oraz „Wstecz”, to dotykowe ikony umieszczone pod ekranem.

Na górze mamy gniazdo słuchawkowe 3,5 mm.

Na dole znajduje się złącze microUSB z OTG, po którego bokach producent umieścił siatkę stereofonicznego głośnika multimedialnego. Muzycznie Archos 55 Diamond Selfie sprawuje się bardzo przyzwoicie. Muzyka jest głośna, a sam dźwięk jest przyjemny. To czyni z testowanego modelu przyzwoity odtwarzacz muzyki – co prawda nie jest to wymarzony sprzęt DJ-a, jednakże typowego słuchacza MP3 powinien w pełni zadowolić. Pamiętać tylko trzeba, że jego umiejscowienie sprawia, iż bardzo łatwo go zasłonić dłonią. Przy podłączeniu do dobrych słuchawek można spokojnie korzystać z telefonu, jako przenośnego odtwarzacza audio nawet tym bardziej wymagającym użytkownikom.

Użytkownicy otrzymują także wybór odnośnie łączności – tacka na karty SIM, którą producent umiesił na lewej ściance może być użyta albo do przechowywania kombinacji nanoSIM+microSD, albo dwóch kart – microSIM i nanoSIM. Dzięki temu sami decydujemy, na czym bardziej nam zależy. Telefon pracuje w trybie (Dual SIM / Dual Standby) – obie karty są w stanie czuwania.

Prawa krawędź smartfona to regulacja głośności i włącznik / blokada ekranu. Przyciski metalowe są ergonomicznie zaprojektowane i łatwo się je obsługuje nawet prowadząc samochód po wyboistym terenie.

W górnym lewym rogu, tylnego panelu umieszczono, delikatnie wystający, ale chroniony metalową obrączką obiektyw aparatu fotograficznego. Obok oka kamery znajduje się dioda LED, emitująca intensywne światło i dlatego sprawdza się w roli latarki. Z aparatem, jednak wiąże się mała niedogodność, bardzo łatwo kamerkę zasłonić ręką przy wykonywaniu zdjęcia, o czym warto pamiętać, gdy chcemy szybko zrobić fotkę. W górnej części plecków wkomponowano też okrągły element. Jest to nic innego, jak skaner linii papilarnych. Wybierając smartfon z dodatkowym zabezpieczeniem biometrycznym, z pewnością podejmujemy dobrą decyzję, jeśli zależy nam na wysokiej ochronie naszych osobistych danych, a ponadto szybszym odblokowaniem naszego urządzenia. W tym modelu czytnik musimy wciskać, samo przyłożenie palca nie wystarczy. Czytnik działa średnio skutecznie i często nie chciał odczytać moich linii papilarnych niezależnie, którego palca chciałem użyć. Mam nadzieję, że producent poprawi tę funkcję, przy okazji kolejnych aktualizacji oprogramowania. Zawsze pozostaje, pomoc w postaci odblokowania innym sposobem, lub rezygnacja z tego zabezpieczenia smartfona. Poliwęglanowy panel tylny został wykonany ze śliskiego, błyszczącego plastiku, który jest podatny na odciski palców. Charakteru dodaje mu połyskujące, „szklane” tworzywo o czarnym zabarwieniu. Materiał jest chłodny w dotyku i trudno go zarysować.
Ok. Może być, ale o cenie powinni pomyśleć i obniżyć o parę stówek
Nawet mi się podoba.