Pierwsze wrażenie?, – dobrze wykonany smartfon. Czarna obudowa wykonana z dobrej jakości solidnego plastiku wygląda poprawnie. Jej powierzchnia jest gładka, a spasowanie i wykończenie jest dokładne. Szkło wyświetlacza jest minimalnie zatopione w obudowie, dzięki czemu nawet, kiedy położycie go wyświetlaczem do powierzchni nie powinno wam grozić porysowanie ekranu. smartfon posiada zakrzywioną obudowę, dzięki czemu idealnie leży w dłoni, zapewniając w ten sposób wysoki komfort użytkowania.

50c Oxygen charakteryzuje się wyświetlaczem wykonanym w technologii One Glass Solution (OGS) o przekątnej pięciu cali i rozdzielczości HD (720p). Taka kombinacja sprawia, że prezentowany obraz jest czytelny i wyraźny. Gęstość ekranu wynosi 294 ppi i raczej trudno na nim dostrzec pojedyncze piksele. Wyświetlacz jest odpowiednio czuły, poprawne są także kąty widzenia, ale lubi zbierać odciski palców.

Zastosowany w modelu 50c Oxygen panel dotykowy obsługuje multitouch (maks. 5 punktów dotyku). Dużym atutem jest również wysoki współczynnik jasności 426 cd / m², co powinno wystarczyć do w miarę komfortowego korzystania z urządzenia w słoneczne dni.

Patrząc na przednią część możemy ujrzeć frontową kamerkę o rozdzielczości 2 Mpix – dedykowaną połączeniom wideo oraz grill głośnika. Pod ekranem widać tylko trzy dotykowe podświetlane przyciski – znane każdemu użytkownikowi Androida. Zabrakło tylko diody powiadomień, ale nie wszystkim to przeszkadza. Jeżeli chodzi o jakość połączeń, to niestety, możemy uznać je tylko za poprawne. Rozmowa jest w miarę czysta, ale głośnik jest cichy i będąc w hałasie łatwo przegapić np. połączenie przychodzące.

Rozmieszczenie gniazd i przycisków, raczej standardowe. Górna krawędź mieści gniazdo słuchawkowe.

Na dolnej, zaokrąglonej krawędzi znajduje się gniazdo microUSB, służące do ładowania telefonu i mikrofon.

Po lewej stronie wyświetlacza umieszczono klawisze do regulacji głośności. Dokładnie po drugiej usytuowany jest tylko włącznik. Pewne zastrzeżenia można mieć do obsługi, gdy ubierzemy smartfon w plastikowe plecki. Jest to jednak detal, na który po niedługim czasie przestaje się zwracać uwagę.

Na tylnej obudowie znajduje się aparat fotograficzny z diodą doświetlającą. Niestety producentowi nie udało się całkowicie schować oczka aparatu i szkło może być narażone na porysowania.

W dolnej części klapki jest otwór głośnika. W jego okolicy na obudowie znajdują się dwie wypustki, które unoszą delikatnie otwór głośnika ponad powierzchnię, nie zagłuszając jego dźwięków, gdy położymy go na blacie biurka. Muzycznie Archos 50c Oxygen nie zaskakuje. Jakość dźwięku jest przyzwoita, ale wydobywający się z niego dźwięk jest zbyt cichy i mocno metaliczny.

Pod klapką znajduje się akumulator oraz dwa gniazda SIM (Dual-SIM Standby) i microSD. Jedno gniazdo to typowy SIM 2G/3G (GSM/GPRS/ EDGE 900/1800/1900 MHz) (WCDMA 900/2100 MHz), drugie microSIM 2G/3G (GSM/GPRS/ EDGE 900/1800/1900 MHz) (WCDMA 900/2100 MHz). Na obu można instalować kartę 3G.

Z tylną klapką wiąże się niewielka wada urządzenia. Aby ją zdjąć potrzeba sporej ilości siły, a do tego brak jest wycięcia, które w tym pomaga.
Trochę bezpółciwy 5-calowiec. Tajny, ale o jakieś 300 zł za drogi.
Francuzi muszą przemyśleć jeszcze raz cenę. Za taki smartfon nikt im nie da 800 zł. Z drugiej strony tańszy mógłby rywalizować np z myPhone Luna, co wyszło by nam na dobre
Zdecydowanie nawiązuje rozmiarem i specyfikacją do myPhone Luna. Tylko, że Luna jest tańsza. To najważniejsza różnica.