Samsung Electronics z dumą może ogłosić, że smartfony tej firmy z powodzeniem przeszły próbę ognia i wody, a właściwie: upału i mrozu. Redakcja fińskiego magazynu MikroPC udowodniła, że telefony Samsung bez problemu funkcjonują w bardzo szerokim zakresie temperatur – od 38 do -20 stopni Celsjusza. Taką próbę przeszło wszystkie pięć zgłoszonych do testów smartfonów Samsung (łącznie testowano 15 modeli telefonów).
Testy przeprowadzone w specjalistycznym laboratorium VTT Technical Research Centre w fińskiej miejscowości Espoo wykazały, że GALAXY S II był jedynym smartfonem, który pracował bez problemu nawet przy temperaturze -30 stopni.
Komponentem telefonu, który najczęściej odmawia posłuszeństwa na mrozie, jest bateria. Gdy temperatura powietrza osiągnie odpowiednio niski poziom, telefon nie jest w stanie pobrać energii elektrycznej z baterii (nawet jeśli jest ona w pełni naładowana) i wyłącza się.
GALAXY S II to zaawansowany smartfon firmy Samsung. Wyróżnia go szybki dwurdzeniowy procesor 1,2 GHz, innowacyjny wyświetlacz Super AMOLED Plus o przekątnej 4,3 cala, system operacyjny Android w wersji 2.3 oraz udoskonalony interfejs użytkownika TouchWiz 4.0.
źródło: Samsung
Kan
Śmiem potwierdzić. Mam bardzo pozytywne doświadczenia z moim Galaxy SII. Jako jedyny działał przy mrozach prawie -20°C, kiedy moje Nokie oraz Sonyeryk popadały. Co ciekawe: nie zauważyłem wyraźnie krótszego czasu pracy akumulatora mimo ekstremalnego zimniska.
Potwierdzam wyniki testu. Mojej żonie S2 upada codziennie na podlogę i rozsypuje się na części. Wielokrotnie zostawiała go w samochodzie przy prawie -30 stopniach w nocy. S2 nie boi sie nawet wody w ubikacji. Dobrze służy również jako hulajnoga dla 1,5 rocznego dziecka, mozna go przygnieść kolanem i szurać po podłodze, super zabawa! Śnieg dla S2 można nazwać przyjacielem. Nie próbowaliśmy jeszcze strzelać do niego z wiatrówki ale ogólnie polecam!
Idźcie za ciosem i wypróbujcie jako blachy do pieczenia. Do szkła ekranu ciasto nie powinno przywierać nawet bez wysmarowania tłuszczem i posypania tartą bułką.
Fajny fon potwierdzam