Ważnym elementem dla każdego obieżyświata w wyposażeniu smartfona zawsze jest jego bateria. Defy+ wyposażony został w ogniwo 1700 mAh, które ma zagwarantować 7,1 godziny rozmów i 16 dni w trybie czuwania. Przy intensywnym korzystaniu z włączonym modułem GPS i Wi-Fi będziemy zasilać co 2 dni. W praktyce bateria wytrzymuje przeciętnie 2 dłużej. Biorąc pod uwagę ilość funkcji multimedialnych i prądożernego Androida i dość duży ekran, to całkiem niezły wynik.


Po wyjęciu urządzenia z pudełka rzuca się w oczy jego design, który sprawia, że Defy+ robi wrażenie urządzenia solidnego i przyjemnego w obsłudze. Chociaż Motorola Defy+ wyposażona została w specjalną, wzmocnioną konstrukcję, to nie wygląda jak telefon – 'pancerny terminator’, który służy do zadań specjalnych. Nie znajdziemy tutaj mechanizmów tłumiących wstrząsy np. gumowych ochraniaczy, które pozwolą urządzeniu przetrwać upadek z wysokości ok. 1,2 (z kieszeni spodni).


Żeby urządzenie było odporne na kurz i wodę, musi być szczelne i dodatkowo zabezpieczone. Jedyne znaki, że Defy+ nie jest zwykłym telefonem wrażliwym nawet na krople deszczu, które przypadkiem wtargną do kieszeni, gdzie zazwyczaj trzymamy smartfony, to śrubki widoczne z po bokach obudowy oraz schowane za osłonami gniazda micro USB i słuchawkowe (3,5 mm).


Dodatkowe zabezpieczanie stanowi także mocowanie pokrywy na baterię i kartę SIM, którą można tylko otworzyć rozsuwając specjalny zacisk.


Za tylną klapką kryją się bateria, gniazdo kart SIM i microSD. Po wyjęciu pokrywy widać na niej dodatkową uszczelkę chroniącą wnętrze telefonu przed wilgocią, kurzem czy piaskiem. Szkoda, że producent nie wyposażył Defy+ w unikalny system „obsługi mokrym palcem”, dzięki czemu np. Sony Ericsson Xperia Active może być obsługiwany gdy jest mokry. Tutaj niestety musimy dokładnie wysuszyć ekran, aby spokojnie można było obsługiwać go palcem.


Przeprowadzone testy wykazały, ze takie zabezpieczenia w zupełności wystarczą, aby się nie martwić się, gdy telefon wypadnie z nam kieszeni do kałuży, albo, gdy zaliczy wizytę w pryzmie piasku podczas wspólnej zabawy z naszymi pociechami na placu zabaw.