Jeden Taichi – cztery tryby
Po otwarciu pokrywy urządzenie może pracować w jednym z trzech trybów. Jeśli włączony jest tylko ekran wewnętrzny, Asus Taichi może służyć za wydajny ultrabook z wygodną podświetlaną klawiaturą i dużym touchpadem. Po uruchomieniu obu ekranów, mogą one pracować w trybach Extended Desktop (powiększonego pulpitu) lub Mirrored Desktop (lustrzanego pulpitu). Dzięki temu możemy prowadzić w wygodny sposób prezentacje, bez potrzeby podłączania monitorów zewnętrznych lub nieporęcznych projektorów.

Tryb notebooka – po podniesieniu pokrywy, mamy dostęp do w pełni funkcjonalnego notebooka. Tablety wciąż są postrzegane jako urządzenia, które niespecjalnie nadają się do pracy. Ciężko napisać kilkustronnicową pracę na dotykowym ekranie. W tym trybie regulowana podświetlana klawiatura i touchpad wielodotykowy znacznie zwiększają ergonomię pracy. Opisy nawet w nocy są dobrze widoczne, a skok przycisków i ich reakcja poprawna.

Tryb tabletu – po zamknięciu, Taichi staje się tabletem z wyświetlaczem dotykowym . 10-punktowy, pojemnościowy panel wielodotykowy działa poprawnie zapewniając użytkownikowi pełną kontrolę. Jeżeli chodzi taka potrzeba to możemy skorzystać z dołączonego rysika, działa on jak długopis na papierze, umożliwiając precyzyjne tworzenie notatek i rysunków. W tym trybie także można także zażyć mobilnej rozrywki, sprzęt świetnie nadaje się do oglądania filmów, czy pogrania sobie, jednak raczej w klasyczne, a nie zaawansowane gry. Jak sie zapewne domyślacie, konfiguracja sprzętowa nie zapewnia wydajności dla zaawansowanych technologicznie gier. Dwupasmowe Wi-Fi i Bluetooth 4.0 pozwalają na połączenie z głośnikami bezprzewodowymi, pozwalając nam relaksować się przy muzyce, a warto skorzystać z takiej możliwości. – Opracowana we współpracy z Bang & Olufsen ICEpower technologia ASUS SonicMaster zapewnia doskonałą jakość dźwięku – zapewnia producent w swoich materiałach reklamowych . W praktyce, to chyba jednak bardziej chwyt marketingowy, bo dwa zamocowane po bokach maleńkie głośniki oferują raczej słabej jakości dźwięk. Urządzenie wyposażone jest także w wygłuszający zakłócenia mikrofon stereo, co zapewnia dość dobrą jakość transmisji podczas rozmów wideo nawet w trudnych warunkach.
Tryb lustrzany oferuje nowy, unikalny sposób udostępniania informacji. Tryb lustrzany wyświetla ten sam obraz na obu wyświetlaczach, dzięki czemu sprawdzi się np. w biznesie, przy prezentacjach bez konieczności korzystania z projektora, czy zewnętrznego monitora. Ten tryb sprawdzi się także podczas wspólnego oglądania filmów, możemy wówczas wyświetlić ten sam obraz na obu wyświetlaczach, dzięki czemu oglądanie staje się wygodniejsze przy większej liczbie osób. Okazało się, że urządzenie dla biznesu może też świetnie sprawdzić się w naszym domu jako przenośne centrum rozrywki.
W trybie duwekranowym , mamy praktycznie dwa komputery. Każdy ekran może być używany oddzielnie i uruchamiać różne aplikacje: jeden obsługiwany jest klawiaturą i wielodotykowym touchpadem, a drugi – wielodotykowym ekranem i rysikiem. Tryb dwuekranowy również sprawdza się w prezentacjach, a dzięki aplikacji Screen Share osoba prezentująca może patrzeć na skrypt z jednej strony, podczas gdy widzowie oglądają slajdy na drugim ekranie.
Hybryda pracuje w oparciu o dwurdzeniowy procesor Intel Core i7-3517U 1,9 GHz, który wspomaga 4GB pamięci i zintegrowany układ graficzny Intel HD 4000 oraz dysk SSD o pojemności 256GB. Jeżeli dodamy do tego preinstalowanego Windowsa 8 Pro, to mamy sprzęt do codziennej pracy. Taki zestaw pozwala na płynne działanie w aplikacjach biurowych, ale jak już wcześniej napisałem nie bardzo nadaje się do najnowszych gier. Asus Taichi należy jednak pochwalić za bezszelestną pracę. Nawet podczas obciążającej podzespoły pracy, wentylator hybrydy jest ledwo słyszalny. Niestety, ma to także swoje minusy – obudowa dosyć zauważalnie się nagrzewa. Warto o tym pamiętać, gdy lubimy pracować z laptopem na kolanach, co ciekawe, ciepło jest mniej odczuwalne w trybie tabletu.
Asus Taichi posiada też aparat fotograficzny (5MPix) z funkcją auto-fokus, pozwalający nagrywać filmy w jakości 1080p Full HD oraz drugą kamerkę wideo pracującą w formacie 720p. Niestety w kwestii jakość, zdjęcia i filmy są tylko poprawne. Zastanawiam się czasem, czy producenci nie przesadzają montując moduły fotograficzne, w tego typu urządzeniach. Zrozumiałe, że jest kamerka do rozmów wideo. Jednak druga wydaje się być tylko modą. Dobrego zdjęcia czy filmu w warunkach domowych takim aparatem nie zrobimy, a śmiesznie wygląda chodzenie po mieście z notebookiem i kręcenie filmu. Tym bardziej, ze najczęściej mamy przy sobie smartfona. A zapewniam Was, że nawet smartfony, w niewygórowanej cenie mogą rejestrować zdjęcia i kręcić filmy w dużo lepszej jakości. Warto dodać, że w Taichi producent zaimplementował aplikację Life Frame, która pozwala poprawić funkcje kamery Web. Poprzez użycie tej aplikacji można tworzyć migawki, edytować zdjęcia, nagrywać wideo, nagrywać pliki audio, używać kamery sieci Web, jako urządzenia zabezpieczenia monitoringu.
Według producenta, 6-komorowa bateria o pojemności 3200 mAh starcza nawet na 5 godzin pracy. W praktyce, jeżeli korzystamy tylko z jednego wyświetlacza akumulator rozładowuje się po ok. 2 godzinach (surfowania po Internecie przez Wi-Fi i oglądania filmów na YouTube). Uruchomienie dodatkowego ekranu, znacznie skraca czas pracy urządzenia, warto o tym wiedzieć, gdy wybieramy się na spotkanie biznesowe.
Podsumowanie
Asus Taichi z pewnością możemy zaliczyć do klasy premium. Asus Taichi miał połączyć funkcjonalność laptopów oraz tabletów i świetnie wywiązuje się z tego zadania. Sprzęt zaskoczył mnie bardzo dobrą jakością wykonania, zastosowanymi materiałami oraz dbałością o każdy element. Jednak ze względu na cenę na minus muszę zaliczyć jakość dźwięku, aparat, czy też czas działania baterii. Mimo, że Taichi bliżej do urządzenia doskonałego, to ma jednak wady, których nie da się naprawić. Największą z nich jest zaporowa cena, pomimo tego, że od premiery Taichi upłynęło sporo czasu nadal kosztuje ponad 6000 zł, a szkoda. Podsumowując rozsądek mówi , taniej będzie kupić dobry tablet, do tego średniej jakości notebooka i korzystać z modnej ostatnio chmury, serce jednak odpowiada. Pamiętaj, że w wyjazdach biznesowych będziesz musiał nosić dwa sprzęty, a po drugie nie będzie to Asus Taichi, który jednak podnosi urządzenia mobilne na wyższy poziom technologiczny.
Andrzej Kisiała










Zostaw komentarz