
Urządzenie po wyjęciu z pudełka nie przypomina typowych dual-simów, których już dziesiątki zalega na pólkach sklepowych. Jednak design Desire SV wyraźnie odstaje od pozostałych smartfonów z portfolio HTC – dopracowanych pod każdym względem, ale może się podobać.
Mocną stroną tego modelu jest solidne wykonanie, z miłą w dotyku, matową, odporną na zadrapania tylną obudową. Plastik, z którego wykonany jest korpus sprawia wrażenie solidnego i wytrzymałego, a poszczególne elementy dobrze spasowane. Nic nie trzeszczy i nie ugina się. A to oznacza, że może nam długo służyć.

Cały przedni panel pokrywa jednolita tafla szkła, zagłębiona delikatnie w okalający je pasek plastiku. Wymiary obudowy są następujące: 129.7×67.9×10.7 mm. Desire SV jest zatem średnich gabarytów, a charakterystyczne dla HTC wygięte tworzywo sztuczne tylnej obudowy sprawia, że idealnie dopasowuje się do kształtu dłoni. Waga osiąga wartość 131g, co sprawia, iż nie odczujemy masy telefonu nosząc go w kieszeni.

Desire SV został wyposażony w ekran Super LCD2, wykonany w niezbyt wysokiej rozdzielczości – 480 x 800 pikseli. Według producenta mechanizm poprawiający kolory ma zapewniać wysoki kontrast i pełne barwy, natomiast optyczna luminacja zmniejsza odbicia światła, zwiększając wygodę oglądania. W Praktyce już nie jest tak idealnie i przy silnym świetle słonecznym trudno jest na nim cokolwiek zobaczyć, nie mówiąc o komfortowej obsłudze. Wyświetlacz oferuje także słabe kąty widzenia. Jest całkiem oczywiste, że dotykowy ekran w o przekątnej 4,3 cala (217 pikseli na cal) nie zrobi już dziś na nikim wrażenia, ale wydaje się optymalny i zapewnia w miarę wygodne przeglądanie stron Internetowych, zdjęć czy oglądanie filmów. W telefonie jest pięć ekranów głównych, ale jest on wyposażony w praktyczny pierścień (lock-ring), który umożliwia bezpośrednie uruchomienie czterech aplikacji bez wcześniejszego odblokowywania ekranu.

Na wierzchniej stronie obudowy umieszczono głośnik, diodę LED (powiadomienia), czujnik zbliżenia ekran dotykowy. Pod ekranem umieszczono zestaw przycisków aneroidowych służących do obsługi systemu. Centralnie umieszczony prostokątny przycisk domowy jest całkiem wygodny, a po bokach towarzyszą mu dwa panele dotykowe o dobrze dobranych rozmiarach i czułości.

Przycisk blokady systemu i gniazdo słuchawkowe 3,5 mm znajduje się na górnym brzegu obudowy.

Głośność zmienia się przez wciśnięcie palcem wskazującym jednego z przycisków znajdujących się na prawej ściance obudowy. Dzięki niewielkim wymiarom smartfona wszystkie przyciski są bardzo łatwo dostępne i korzysta się z nich przyjemnie.

Na Plus zaliczyć można, to że gniazdo wielofunkcyjne znajduje się w miejscu, które pozwala łatwo podłączyć telefon do gniazda zapalniczki, czyli na dole obudowy i komfortowo korzystać z nawigacji satelitarnej. Rozmieszczenie powyższych elementów, chociaż starannie przemyślane, zakłóca brak fizycznego przycisku migawki aparatu, który zawsze przydaje się gdy chcemy robić zdjęcia na zewnątrz. Urządzenie posiada klawiaturę dotykową QWERTY, co przekłada się na zwiększenie komfortu pracy podczas redagowania wiadomości tekstowych.
Przy tej cenie stał się konkurencją dla myPhone NEXT. Warto dać newsa z porówn. parametrów techn. i cen obu smartfonów. Dobre to wieści dla wymagających pewnego minimum technicznego standardu konsumentów o ograniczonym portfelu. Obniżka cen obecnych sprzętów w dobie galopującego postępu technicznego i wprowadzania do sprzedaży nowych jest zrozumiała. Bez niej miliony sztuk z produkcji zalegałyby magazyny i groziły stratami.
Pardon, powyższą opinię miałem publikować pod innym newsem 😳 🙄