Słuchawki Beats by Dr.Dre bardzo szybko zdobyły rzesze fanów. Hama wprowadza na polski rynek bezprzewodowe głośniki Beats Pill, kolejny produkt sygnowany przez kultowego rapera i producenta muzycznego. Czy powtórzy sukces słuchawek ?

Twórcy wpadli na oryginalny pomysł, nadając głośnikom Beats Pill kształt … pigułki. Nietypowy design przypadnie do gustu zwłaszcza młodym słuchaczom, często poszukającym niebanalnych rozwiązań. Pigułka od Dr.Dre kryje w sobie szereg cennych składników, znakomicie działających na zmysł słuchu. Cztery głośniki oferują ciepły, krystaliczny dźwięk, a basy są bardziej subtelne niż te oferowane przez słuchawki Beats by Dr.Dre. Lekkie nachylenie głośniczków pozwoliło uzyskać naturalne brzmienie.
„Pigułka” obsługuje technologie Bluetooth oraz NFC. Tradycyjna metoda bezprzewodowego łączenia urządzeń, polegająca na parowaniu, jest dość żmudna. NFC znacznie przyspiesza proces, wystarczy przybliżyć telefon kompatybilny z NFC do głośnika i następuje automatyczne połączenie. Głośniki oprócz odtwarzania muzyki mogą też spełniać rolę zestawu głośnomówiącego. Ich czas pracy na baterii wynosi około 7 godzin przy poziomie głośności 80 decybeli. Baterię ładuje się poprzez złącze USB. Jeśli w ciągu 30 minut głośniki nie wykryją źródła dźwięku, automatycznie się wyłączają.
To niewielkie urządzenie, o długości 190 mm i 45 mm wysokości, wadze 0,3 kilograma, potrafi wydawać dźwięki o mocy 12 W. Głośniki łączą się ze sprzętem za pomocą modułu Bluetooth lub poprzez gniazdo 3,5 mm.
Słuchawki Beats by Dr.Dre osiągnęły wielki sukces, zwłaszcza w USA. Jak wynika z danych NPD, posiadają one 56 procentowy udział w rynku słuchawek w cenie powyżej 100 USD oraz 29 procent całego rynku słuchawek w Ameryce Północnej. Czy „pigułka” podąży tą samą drogą? Maciej Kowalczyk, Product Manager w Hama Polska, jest przekonany, że głośniki osiągną sukces również na naszym rynku.
– o naprawdę bardzo mocna pigułka, ciekawy design, obsługa NFC, bardzo duża moc wyjściowa – to niezaprzeczalne walory Beats Pill. Uważam, że głośniki zdobędą wielu zwolenników również w Polsce– mówi Maciej Kowalczyk.
Głośniki Beats Pill są dostępne w trzech kolorach – białym, czarnym i czerwonym, ich cena wynosi 849 złotych.
źródło: Hama
Kan
kto mi podaruje je na gwiazdke 🙂
Te produkty są jak iPhone. Design i lans. Pozdro
Za taka kase to juz normalne glosniki kupie moze nie jakies rewelacyjne ale beda graly lepiej. Gadzet zbyt drogi.
No coz, jak to Beatsy – 99% marketing, 1% jakosc.
Żałosne zazdrośniki. Jak Was nie stać, słoń wam na uszy nadepnął i/lub nigdy nawet na żywo nie mieliście styczności ze sprzętem tej marki – to się nie wypowiadajcie! ;]
Posiadam słuchawki Beats Solo, i w życiu z lepszych/wygodniejszych nie słuchałem 🙂
Kwintesencja posiadania tego sprzętu: „Żałosne zazdrośniki. Jak Was nie stać, słoń wam na uszy nadepnął i/lub nigdy nawet na żywo nie mieliście styczności ze sprzętem tej marki – to się nie wypowiadajcie! ;] Posiadam słuchawki Beats Solo, i w życiu z lepszych/wygodniejszych nie słuchałem ”
Uwierz, mam słuchawki i to droższe niż te twoje zabaweczki z Beats (AKG K545) i nie latam po forach pisząc że kogoś nie stać albo ktoś nie ma słuchu, bo słusznie uznaje że Beats to przeciętne (bardzo) audio w lansiarskim opakowanku z podbitą o (bez przesady) ponad 200% ceną. Jak chcesz się lansować, to się lansuj, ale chociaż nie ściemniaj, że kupujesz to gówno dla jakości, bo śmiech pusty ogarnia na takie bzdety.
Obcy: sorry, ale skoro masz bardzo małą orientację w audio (albo bardzo krótko żyjesz i masz nikłe doświadczenie), a piszesz, jakbyś zjadł wszystkie rozumy, to ciężko polemizować. Napiszę jednak parę rzeczy: Solo, które posiadasz (kupiłeś HTC z nimi w zestawie? Tak strzelam 😉 To by Cię paradoksalnie ratowało, bo jeśli kupiłeś na wolnym rynku, to współczuję „świadomości” decyzji.) są gorsze pod każdym względem oprócz braku potrzeby zasilania bateryjnego od modelu Beatsow Studio (od około tysiąca za oryginały w porównywarkach cenowych, Allegro ma zalew podróbek Solo, Studio i nie tylko), nie mówiąc już o modelu Pro (cenę sprawdź sobie sam ;). Solo jako on-eary, a nie over-eary są niewygodne na dłuższą metę, mimo efektu zassania na uszach nie tłumią rewelacyjnie, a jakość dźwięku… Cóż, jeśli akurat nie masz uszu (albo masz je np. na stopach) to będzie ok 😉 Żeby nie było, przesłuchane w iSpocie robiły na SAMYM początku dobre wrażenie (izolacji i jeśli chodzi o dźwięk, głównie basów) – potem już było tylko gorzej, Beatsy to przepiękna pułapka marketingowa. Jeśli chodzi o mój sprzęt.. Kupione po raczej długim okresie szukania Denony AHD400 (za 650 zl) Studiosy zjadają na śniadanie, od Pro są również lepsze… o Solo czy Solo HD przez litość nie będę wspominał 🙂 Radzę się trochę otrzaskać, przesłuchać choćby parę modeli z porównywalnej do Solo półki cenowej i dopiero potem coś pisać, żeby nie wychodzić na skończonego idiotę 🙂
Aha, tutaj komentujemy głośniki, a nie słuchawki.. Jak na głośniki, znów mówimy o bardzo nadmuchanej cenie i jakości niewspółmiernej do nich. W pułapie 900 zł jest już naprawdę duży wybór…
Po co pisać negatywne komentarze na temat słuchawek beats albo głośnika i mówić że są za drogie jak was nie stać to nie kupicie i nie wystawiajcie negatywów.
Piszą zazwyczaj ludzie posiadający droższy sprzęt, ale znający się na audio, a nie na tym co akurat jest modne.