Na konferencji Google
pochwaliło się, że od czasu swej premiery Androida w 2008 roku
aktywowano łącznie 400 mln urządzeń z tym systemem. Każdego dnia
aktywowanych jest milion urządzeń z zielonym robotem na pokładzie. W
każdej sekundzie swoich nabywców znajduje 12 urządzeń z systemem
operacyjnym firmy Moutain View. Liczby te okazują się być imponujące.
Firma przedstawiła również mapę ilustrującą liczbę tych aktywacji.
Co ciekawe wiele z najgorętszych miejsc znajduje się w krajach
rozwijających się.
Na konferencji Google oficjalnie zapowiedziała także nową wersję
systemu operacyjnego Android – Jelly Bean (Żelek).
System rozwijany był jako „Project Butter”.
Z ciekawszych funkcji
systemu należy wspomnieć o wprowadzaniu treści do telefonu za pomocą
głosu – teraz również w trybie offline. Podczas samego wpisywania
tekstu klawiatura ekranowa ma nam podpowiadać w bardziej inteligentny
sposób to co chcemy w danej chwili wpisać, sugerując odpowiedni zestaw
słów. Informatycy firmy usprawnili także opcje ułatwiające dostęp do
urządzeń osobom niewidomym. Kolejna poprawka wprowadzona od Jelly Bean
dotyczy wyszukiwania głosowego – działa rewelacyjnie – przynajmniej w
trakcie prezentacji.

Google Now to nowy rodzaj wyszukiwania głosowego,
które wykorzystuje naszą nawyki np. kalendarz, historię wpisywanych
fraz do ulepszenia wyświetlanych wyników. Zmienił się także system
powiadomień. W Jelly Bean pokazują one więcej informacji, ale i można
je dowolnie skonfigurować, by szybciej mogliśmy dotrzeć do tych, które
w danym momencie potrzebujemy.
Jedną z nowości Jelly Bean jest przewidywalność zachowania się
użytkownika i tego gdzie przesunie swój palec. Ponadto system zarządza
pracą procesora w ten sposób, że jak jest nieaktywny, procesor
„odpoczywa”, oszczędza w ten sposób baterię urządzenia.
Google także pochwaliło się usprawnieniami pracy aparatu cyfrowego
wbudowanego do urządzenia. Według zapowiedzi ma byc szybsza i pozwalać
na tzw. „szczypnięcie” ekranu, które prezentuje wszystkie
zarejestrowane fotki. Nowy Android ma mieć szybszą przeglądarkę zdjęć.
Jej interfejs ma być bardziej atrakcyjny i prostszy w obsłudze względem
tego jaki był dostępny w poprzedniej wersji Ice Cream Sandwich.
Do tego należy dodać usprawniony zestaw gestów mulitouch, bardziej
szczegółowy system powiadomień, technologię NFC, system USB Audio
umożliwiający podłączenie telefonu pod stację dokującą i sprzężenie jej
z domowym systemem audio celem uzyskania lepszej jakości dźwięku oraz szeroki dostęp do kodeków czy zastosowanie wielokanałowego dźwięku i nowych efektów muzycznych. System oszczędzania pracy procesora gdy nie jest to wymagane tak, by
maksymalnie wydłużyć żywotność baterii bez konieczności ciągłego
ładowania urządzenia.
Inne nowości, które Google zaprezentował to między innymi kolejne
pomysły w zakresie synchronizacji danych i usług w tzw. chmurze (Cloud
Platform i Google Drive – dzięki którym użytkownicy mogą np. uzyskać
dostęp do przechowywanych tam danych z niemal każdego, podłączonego do
internetu urządzenia) czy nowe informacje dotyczące rozwoju
internetowego sklepu z aplikacjami Google Play.
Wreszcie otrzymujemy możliwość korzystania z nawigacji Google Maps w
trybie offline. Twórcy aplikacji przypomnieli, że ta pokrywa aż 75
procent powierzchni ziemi oraz 26 mln mil dróg. Niestety, mamy złą wiadomość Mapy Google offline dla Androida na razie bez Polski.
Przypomniano również, o dostępności przeglądarki internetowej Google Chrome na Androida dostępnej w sklepie Google Play w wersji beta. Aplikację pobrało już
ponad 30.000 userów a sam program zbiera wysokie noty. Jest to na pewno
dobre posunięcie i odpowiedź na najnowszą mobilną wersję
konkurencyjnego Firefoxa. W mobilnym Chromie przyspieszono działanie
przeglądarki, przewijanie oraz zoomowanie treści. Aplikacja
automatycznie synchronizuje się z desktopową wersją przeglądarki, tak
by wszystkie zakładki i hasła były identyczne bez względu na to czy
korzystamy z internetu w domu, biurze, czy też w telefonie.
Kolejna nowością ma być sposób w jaki odbywa się aktualizacja
aplikacji już zainstalowanych w telefonie. Teraz inteligentny update ma
dopisywać tylko nowe dane niedostępne we wcześniejszej wersji
aplikacji. Dotychczas Update polegał na całkowitej reinstalacji
aplikacji do najnowszej wersji. Nowa metoda ma za zadanie skrócić czas
potrzebny do aktualizacji oraz obniżyć koszty transmisji danych.
Wszyscy fani pamięciożernych gier takich gry jak Gun Bros czy
Shadowgun, którzy jednocześnie nie znajdują się w zasięgu sieci WiFi
powinni odczuć znaczną różnicę.
W najnowszej wersji Androida Jelly Bean nie zabrakło również funkcji
osobistego asystenta o nazwie „Google Now”, który ma być bezpośrednią
odpowiedzią na Siri wydaną przez Apple z okazji premiery telefonu
Iphone4s. Asystent pamięta wszystkie ważniejsze daty zapisane w
kalendarzu oraz terminy zaplanowanych spotkań. Przeszukuje również sieć
w poszukiwaniu informacji dla użytkownika. Wszystko to za pomocą
kontroli głosowej.
Według Google ich asystent idzie krok dalej niż konkurencja. Dla
przykładu podczas powrotu samochodem do domu z wyprzedzeniem podpowie
nam alternatywną drogę dojazdu tak by ominąć zakorkowane ulice. Zbiera
też na bieżąco informacje o codzinnie mijanych przez nas restauracjach
i sklepach tak by w razie potrzeby zarekomendować którąś z nich
przedstawiając pochlebne opinie innych bywalców tych miejsc.
Google
świętowało pierwszą rocznicę istnienia swojego serwisu
społecznościowego Google +. Z tej okazji Vic Gundotra, który zarządza
zespołem Google + poinformował m.in. o tym, że w chwili obecnej w
serwis zaangażowanych jest więcej użytkowników korzystających z
aplikacji za pośrednictwem smartphonów niż desktopów. To znacząca
sytuacja do której Google podchodzi bardzo poważnie.
Sama aplikacja zawiera ulepszoną wersję aktualności dostosowaną do
tabletów. Wydarzenia Google+ automatycznie dodawane są do Kalendarza Google, a aktualizacje od gości od razu pojawiają się w strumieniu. Końcowy rezultat to wygodne i piękne miejsce do zarządzania wydarzeniem. Zdjęcia i tekst, które są wyświetlane na całym ekranie wyglądają teraz dobrze zarówno w trybie poziomym jak i pionowym. Po uruchomieniu Trybu Imprezy w swoim urządzeniu przenośnym, wszystkie zdjęcia, które zrobimy są dodawane do Wydarzenia w czasie rzeczywistym. Im więcej osób włączy Tryb Imprezy, tym więcej zdjęć pojawi się u wszystkich zaproszonych. W ten sposób Wydarzenia Google+ dają imprezie wizualny impuls. Dodano nawet prezentację zdjęć na żywo, który można pokazać na projektorze w trakcie imprezy. Interfejs funkcji wideo chat został zmieniony by być bardziej atrakcyjnym dla oka. Google + w wersji dla tabletów z Androidem jest dostępny od dziś. Podobna aktualizacja przewidziana dla użytkowników telefonów z Androidem jak i Ipadów ma być wydana już wkrótce.
Android 4.1 Jelly Bean w pierwszej kolejności trafić ma do urządzeń firmowanych przez Google. Już w lipcu ma trafić na pokład Galaxy Nexusa, Galaxy Nexusa S oraz Motoroli Xoom w trybie OTA.
Na konferencji pojawił się także tablet Google Nexus 7. Zgodnie z przewidywaniami jest to brandowana wersja sprzętu marki Asus z Androidem Jelly Bean 4.1 na pokładzie. Jego rozmiary to 198.5 x 120 x 10.45 mm (340 g). Tablet charakteryzuje
się: ekranem IPS o rozdzielczości 1280×800 pikseli, przednią kamerą 1,2
megapiksela.
O płynną pracę zadba czterordzeniowy układ NVIDIA Tegra 3 SoC,
wspomagany przez 1 gigabajt pamięci RAM. Nexus 7 wspiera komunikację:
NFC, WI-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth i posiada moduł GPS oraz micro USB. Bateria o pojemności 4325 mAh co ma przełożyć się na 9 godzin nieprzerwanego odtwarzania video. Cena urządzenia ma wynosić 199$ (za wersję 8GB) oraz 249$ (za wersję 16GB) i jest dostępna w przedsprzedaży w sklepie Google Play. Urządzenie trafi na półki sprzedażowe w połowie lipca tego roku.
Tablet dysponuje odpowiednim silnikiem rekomendacji, który ma podejmować inteligentne sugestie dotyczące książek, filmów i programów telewizyjnych, w zależności od jego preferencji użytkownika.
Miały być niespodzianki i są. W trakcie swojej konferencji, Google zapowiedział urządzenie Nexus Q.
Urządzenie, które działa w oparciu o system operacyjny Android i może współpracować z Google Play oraz YouTube.
źródło: Google
Kan, Kamil Kawczyńki
System zapowiada się świetnie.