Mobilne aplikacje bankowe nie tylko muszą być fajne, proste i intuicyjne – powinny także zastępować karty płatnicze. Tak przynajmniej twierdzą internauci, kiedy dyskutują na ten temat w mediach społecznościowych. IRCenter, w ramach prowadzonych analiz usług finansowych, zbadał spontaniczne opinie internautów na temat aplikacji mobilnych w okresie od września 2013 do sierpnia 2014.

Jakie są podstawowe wnioski z badania?
Internauci, dyskutując o mobilnych aplikacjach bankowych, najczęściej odwołują się do konkretnych marek. Są to przede wszystkim klienci określonych banków, którzy dzielą się opiniami na temat różnych usług ich banków (o nie jest tak, że interesuje ich ogólna kategoria i generalna możliwość płacenia przez telefon).

Przez ostatnie 12 miesięcy internauci najchętniej dyskutowali na temat aplikacji najbardziej popularnych banków – PKO BP, ING Banku Śląskiego, mBanku i Alior Banku. Ta dyskusja toczy się przede wszystkim na kanałach własnych tych banków – ich oficjalnych fanpage na Facebooku. Oznacza to, że media społecznościowe to obecnie przede wszystkim miejsce do obsługi obecnych klientów, a nie – pozyskiwanie nowych klientów poprzez komunikację atrakcyjnych aplikacji mobilnych.
Wydarzeniami, które najbardziej angażowały internautów przez ostatnie 12 miesięcy w kontekście mobilnych aplikacji bankowych były: integracja z Biedronką (iKasa) i integracja z dostawcami usług GSM (przede wszystkim – T-Mobile). To właśnie integracja płatności bankowych z niezależnymi systemami płatności wydaje się być największą szansą na dotarcie do nowych użytkowników tych aplikacji.
Okazuje się, że lęk przez zabezpieczeniem danych – bezpieczeństwo płatności mobilnych – powoli przestaje być najważniejszym tematem dyskusji o aplikacjach bankowych. Internauci w swoich opiniach zwracają uwagę przede wszystkim na usability, na które – najczęściej – narzekają. Mobilne aplikacje muszą być łatwe i szybkie w obsłudze, a nie – przeładowane nowymi funkcjonalnościami i zaskakujące twórczym designem. Najważniejsze jest, żeby te aplikacje były łatwe w użyciu i żeby zastępowały inne formy płatności elektronicznych (nie: obok karty płatniczej, ale – zamiast niej).
Usability aplikacji mobilnych jest istotne, ponieważ minęły już czasy, w których były one wykorzystywane wyłącznie do sprawdzania salda. Dla osób dyskutujących na ten temat w mediach społecznościowych standardem są już mikropłatności (bilety komunikacji miejskiej i doładowywania telefonu) i możliwości płacenia rachunków. I to właśnie te funkcjonalności stanowią obecnie największy funkcjonalny benefit mobilnych płatności jako takich.
źródło: IRCenter
Kan
niemam zamiaru całego życia nosić w jednym miejscu, nigdy to na dobre nie wychodzi.
ja tam ostatnio zacząłem korzystac z IKO w PKO BP i muszy przyznać, że to genialne. Będzie z tym jak z facebookiem – najpierw wszyscy oporni, a teraz każdy korzysta 🙂
Rzeczywiście teraz to IKO po liftingu chodzi dużo lepiej – wcześniej były z tym czasem problemy. Najbardziej czekam jeszcze na ten wspólny system 6 banków. Wówczas z IKO czy jak ono się wówczas będzie nazywało, będzie mógł korzystać prawie każdy i wtedy szybko sklepy zaczną akceptować te operacje i będzie można przesyłać kasę do znajomym na komórę
IKO super bylo tylko ze teraz jest 5 zł prowizji za wybranie w bankomacie kasy w sieci EUronetu (Majac Inteligo) …
Rozwiązania mobilne to już w tym momencie standard na rynku, sklepy internetowe już o tym wiedzą, banki też już to zauważyły, tylko polskie firmy dalej nie mają swoich stron mobilnych, jak wynika z ostatniego raportu mgeneratora, który zresztą polecam.