Promocja marek za pomocą programów lojalnościowych, targetowanie w reklamie mobilnej, tajniki e-mail marketingu, technologia RWD w e-commerce i augmented reality to tematy, które zdominowały 3 już edycję mobile Silesia. Drugie w tym roku śląskie spotkanie branży mobilnej odbyło się 17 czerwca w gliwickim „Mrowisku”, a jego główną oś stanowiła edukacja, bez której rozwój mobile w Polsce okazuje się być niemożliwy.

O tym, że zainteresowanie branżą mobilną rośnie, świadczą kolejne edycje spotkań takich, jak Mobile Silesia, które cieszą się sporą frekwencją uczestników (blisko 150 osób podczas ostatniego spotkania). Budujący jest też fakt, że część osób to stali bywalcy. Biorą czynny udział w dyskusjach i pozostają w stałym kontakcie z organizatorami, co pozwala sądzić, że wokół wydarzenia Mobile Silesia tworzy się już określona społeczność. Mimo, że jest to spotkanie o charakterze lokalnym przyciągające pasjonatów branży mobile, a także marketerów i przedstawicieli innych zawodów związanych z branżą, to z edycji na edycję widać rozwój zarówno tematyki, jak i charakteru eventu. To efekt przyjętej strategii i planowania rozwoju Mobile Silesia, o której mówi przedstawiciel organizatora – Andrzej Ogonowski, dyrektor marketingu i PR SMSAPI.pl:
„Zależało nam na tym, aby urozmaicać tematykę spotkań, a także sprawić, żeby wiedza prezentowana podczas prelekcji była maksymalnie praktyczna. Dlatego podczas tej edycji postawiliśmy przede wszystkim na case studies, które oprócz know-how pokazały odbiorcom skuteczność działań w mobile.”
Podczas tegorocznej edycji uczestnicy otrzymali zastrzyk wiedzy praktycznej dzięki prelegentom: Kamilowi Danyluk (Motteq Labs – sofware house), Mateuszowi Kowalczykowi (I-System), Rafałowi Staszkiewiczowi (Adello Polska), Filipowi Kłodawskiemu (FreshMail) oraz Piotrowi Koźniewskiemu (3R Studio Mobile).
„Mobile nie szatan”
Od takich słów i z takim właśnie przesłaniem Kamil Danyluk rozpoczął swoją prezentację na temat mobile w programach lojalnościowych i promocyjnych. Wprowadził pojęcia „smartfonizacji” i „aplikacjomani”, a także pokazał, że tempo wzrostu świadomości możliwości wykorzystania urządzeń mobilnych przez użytkowników i marketerów, nie jest współmierne do tempa przyrostu smartfonów w Polsce. Kamil namawiał do wykorzystywania wielopłaszczyznowości mobile w interakcjach z klientami. Niestety, jak podsumował Kamil Danyluk:
„Mobile wciąż jest traktowany z dystansem i zachowawczo przez co wiele firm traci klientów z pokolenia, dla którego mobile, to chleb powszedni”.
RWD – jak woda.
Po raz kolejny na życzenie uczestników poruszono temat RWD (ang. responsive web design). Mateusz Kowalczyk przedstawił zalety i skuteczność RWD w e-commerce. Pod hasłem:
„Funkcjonalność ponad wszystko”, Mateusz zdradził kilka najistotniejszych elementów, które należy wziąć pod uwagę przy projektowaniu strony dla sklepu internetowego, jak: nadrzędność ekspozycji produktów nad grafiką, spójność komunikacji wizualnej, aspekt mobile, powodowanie akcji jedynie przez kliknięcie oraz rekomendacja RWD przez Google. W ramach podsumowania swojego wystąpienia Mateusz Kowalczyk porównał RWD do wody:
„Woda opływa, dostosowuje się, ale nie walczy. RWD właśnie takie jest. Dostosowuje się niczym woda do naczynia, do urządzeń do których ją wlewamy i jest jedyną sensowną odpowiedzią na potrzebę rynku w chwili obecnej, czyli mnogości urządzeń i rozdzielczości, a „responsive” się do tego wpisuje. Ponadto to rozwiązanie ma ogromną zaletę, gdyż pozwala rozwijać tylko jeden system bez konieczności zakupu wersji mobilnych i ponoszenia dodatkowych nakładów pracy na kolejne systemy.”
Mobile jako narzędzie skutecznego targetowania
O targetowaniu kampanii w mobile’u mówił natomiast Rafał Staszkiewicz. Zachęcał, aby skupić się na wykorzystaniu potencjału najbardziej osobistego kanału komunikacji, jakim jest smartfon. Obok innych istotnych cech komunikacji mobile warto zwrócić uwagę na unikalne możliwości docierania z przekazem do wybranych użytkowników. Rafał przedstawił z jednej strony przykłady standardowego targetowania reklamy w oparciu o takie kryteria jak system operacyjny, typ urządzenia czy medium (aplikacja, serwis mobilny), z drugiej zaś geotargetowanie – czyli docieranie do grup docelowych w oparciu o lokalizację miejsca, w którym znajduje się użytkownik. Na przykładzie technologii AdCTRL przedstawił możliwości wykorzystania kryteriów demograficznych, czy behawioralnych. Jak podsumował Rafał Staszkiewicz:
„Projektując mobilne kampanie reklamowe powinniśmy w maksymalnym stopniu wykorzystywać specyfikę urządzeń przenośnych, ich osobisty charakter, czy kontekst miejsca, czasu w jakim są używane. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż nie ma w tej chwili dużego natłoku kampanii mobilnych i w związku z tym łatwiej się wyróżnić, zainteresować użytkownika ciekawym przekazem i zachęcić do interakcji z produktem, marką. Targetowanie natomiast pozwala nam precyzyjnie i skutecznie docierać do przedstawicieli wybranej grup docelowej”.
Masz maila… na komórce.
Co oznacza pojęcie „mobilny e-mail marketing”? Na to pytanie odpowiedział Filip Kłodawski, który ponadto podał wiele praktycznych wskazówek, jak mobilny e-mail marketing uczynić maksymalnie skutecznym. Mówił między innymi o tym, że duże jest zawsze lepsze, mało tekstu to podstawa, a jedna kolumna to maksimum, na jakie możemy sobie pozwolić projektując mailing uwzględniający urządzenia mobilne. Uczestnicy mieli okazję dowiedzieć się także o dobrych i złych przykładach „call to action”, a także ograniczonej wadze maila, wszystkich szczegółowych oraz zalecanych rozmiarach guzików oraz linków, nagłówków i innych graficznych rozwiązań. Jak twierdzi Filip Kłodawski posiadanie tej wiedzy, to jednak nie wszystko:
„Odsetek użytkowników, którzy używają komórek do odbierania poczty e-mail jest coraz większy, nie należy ich zaniedbywać. Trzeba starać się dostosowywać wielkość wiadomości, rozmiar wagowy i projekt graficzny do ekranów smartfonów po to, aby ułatwić użytkownikom czytanie maili, przechodzenie na „landing page” oraz dokonywanie zakupów. Bardzo ważne jest, aby treść prezentowana była w sposób estetyczny i czytelny zarówno dla użytkowników standardowych monitorów, jak i użytkowników telefonów komórkowych.”
Quo Vadis Augmented Reality?
Na pierwszej edycji Mobile Silesia AR (Augmented Reality) cieszyło się tak dużym zainteresowaniem, że temat powrócił na scenę po blisko rocznej przerwie. Dzięki Piotrowi Koźniewskiemu, tym razem uczestnicy znaleźli się w gnieźnieńskim grodzie, gdzie poprzez smartfony oglądano jego rozwój. Można było oglądać chaty i zaglądać do pomieszczeń. Przede wszystkim jednak, Piotr pokazał komórkę w nowym wymiarze – jako narzędzie dydaktyczne. Makietę historyczną „Wczesnośredniowiecznego grodu gnieźnieńskiego” zrealizowano w ramach projektu „JEST JESZCZE TYLE DO ODKRYCIA… aplikacja edukacyjna Muzeum Początków Państwa Polskiego w technologii interaktywnej prezentacji 3D – Augmented Reality”. Projekt można zobaczyć pobierając aplikację i znaczniki ze strony: http://www.mppp.pl/makieta-ar/index.html
Wszyscy uczestnicy mieli okazję na miejscu pobrać aplikację i zobaczyć efekty pracy 3R Studio Mobile bazując na dużej makiecie. Tłumy zebrane wokół materiałów były najlepszym dowodem na podsumowanie Piotra:
„Dziedzina Augmented Reality ma się coraz lepiej i znajduje coraz to szersze grono zwolenników.”
Wiele spojrzeń na mobile – jeden wniosek
Na zakończenie po raz pierwszy na Mobile Silesia odbył się panel dyskusyjny. Niezależnie od tematu i zadanego pytania padał ten sam wniosek: EDUKACJA PONAD WSZYTSKO. Dzisiejszy użytkownik smartfona nie wykorzystuje jego szerokich możliwości, a często ogranicza się jedynie do dzwonienia i wysyłania SMS’ów. Co gorsza, wielu marketerów nieumiejętnie wykorzystuje mobile w kampaniach reklamowych, co przekłada się na nieefektywność wydanych środków, a ostatecznie zły PR narzędzi mobile. Ma on jednak ogromny potencjał, ale niezależnie od dziedziny napotyka na jedną przeszkodę – brak wiedzy. Potrzeba edukacji przeciętnego Kowalskiego, a także marketerów, przewijała się w każdej prezentacji i stanowiła główny temat panelu dyskusyjnego. Mając na uwadze obecne, właśnie zakończone, a także dwie poprzednie edycje Mobie Silesia, Andrzej Ogonowski z SMSAPI.pl podsumowuje:
„To zaledwie trzecia edycja i z radością można stwierdzić, że już odczuwamy sukces merytoryczny i frekwencyjny. Ilość pytań, żywa debata, a także odpowiedzi praktyków poparte dużym doświadczeniem, potwierdzają zasadność kontynuowania spotkań Mobile Silesia. Tym bardziej, że zauważamy dużą potrzebę edukacji na rynku mobile. Dziękujemy wszystkim prelegentom, partnerom oraz uczestnikom konferencji za obecność i zainteresowanie. Już teraz chciałbym zaprosić na kolejną edycję Mobile Silesia. O jej terminie poinformujemy niebawem na naszej stornie wydarzenia www.mobilesilesia.pl oraz Facebooku.”
Mobile Silesia to impreza lokalna. Tymczasem w Polsce istnieje potrzeba wielu podobnych inicjatyw i okazji, aby umożliwić specjalistom branży mobile dzielenie się skutecznymi i efektywnymi praktykami. Edukacja bowiem jest jedyną szansą na dobre projekty, przekonanie inwestorów do narzędzi, a tym samym rozwój całej branży mobile w Polsce.
źródło: SMSAPI
Kan
Zostaw komentarz