Rzadko rozstajemy się z naszymi telefonami, ale są takie chwile, w których korzystamy z nich mniej. Takim momentem był pierwszy mecz reprezentacji Polski na #EURO2016 i walka o pierwsze, historyczne zwycięstwo.


Jeśli spojrzymy na wykres ilości połączeń z niedzielnego popołudnia (czerwony) i porównamy z uśrednionymi wynikami z 4 poprzednich niedzieli możemy wyciągnąć kilka wniosków. Pierwsze różnice uwidaczniają się około godziny 12:00 (początek wykresu). Wraz z upływem czasu ilość połączeń rosła i coraz bardziej odbiegała od okresu referencyjnego, by na około pół godziny przed meczem przekraczać go o około 15%. Wraz z rozpoczęcie meczu (różowa pionowa linia) widać wyraźny, dochodzący do 40% spadek ilości połączeń w pierwszej i drugiej połowie meczu. Po meczu nadszedł czas na komentowanie wyniku i załatwianie zaległych spraw co przełożyło się na ponowny wzrost połączeń, czego nie zmieniło nawet rozpoczęcie meczu naszych grupowych rywali o 21:00.

Oprócz usług głosowych T-Mobile sprawdził jak w czasie meczu klienci T-Mobile korzystali z Internetu. Porównanie okresu referencyjnego do wczorajszego popołudnia i wieczora wskazuje, że choć ograniczyliśmy ilość połączeń głosowych na czas meczu to nie wypuściliśmy telefonów z rąk przesyłając podobną ilość danych co zwykle.

źródło: T-Mobile

Kan