Niektórzy młodzi ludzie do tego stopnia przywiązują się do telefonów komórkowych, że zaczynają wykazywać objawy uzależnienia. Ponad połowa polskich nastolatków (12-19 lat) przyznaje, że bez komórki nie wyobraża sobie życia – takie wnioski płyną z sondażu przeprowadzonego dla programu Internetq przez ośrodek TNS OBOP.

Telefon komórkowy stał się już nieodłącznym atrybutem współczesnego człowieka. Posiadanie go daje poczucie wolności, niezależności i bezpieczeństwa, a dysponowanie nieutannie dzwoniącym aparatem najnowszej generacji podnosi status społeczny użytkownika, gdyż oznacza nadążanie za modą, posiadanie dobrej pracy i gęstej sieci ważnych kontaktów.
Z telefonów komórkowych korzystają niemal wszyscy, już od najmłodszych dzieci w przedszolach, aż po seniorów. Ich użytkownicy są narażeni na niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą nierozsądne ich używanie, brak racjonalizmu w posługiwaniu się nimi może prowadzić do uzależnienia od telefonu, nazywanym też fonoholizmem.
Aż 60 proc. nastolatków przyznało, że korzysta z telefonu komórkowego podczas lekcji, 44 proc. w czasie rodzinnego obiadu, a 28 proc. – w kinie. 27 proc. badanych wróciłoby po telefon komórkowy, gdyby zapomniało go z domu, a 28 proc. co prawda nie wróciłoby po komórkę, ale odczuwałoby z tego powodu niepokój. Z badań wynika jednak, że aż 81 proc. nastolatków wciąż stwierdza, że telefon komórkowy to dla nich tylko sprzęt, który służy do komunikowania się z innymi.
Psychologowie podkreślają, że wyniki są alarmujące i ostrzegają, że w przyszłości młodzi Polacy mogą mieć duże problemy w nawiązywaniu bezpośrednich, bliskich relacji.
– Telefon po części zastępuje dzieciom internet, do którego mają ograniczony lub kontrolowany przez rodziców dostęp. Z drugiej strony, niektóre obawiają się, że jeśli zapomną telefonu, dzwoniący z pracy rodzic będzie się denerwował – tłumaczy dr. Tomasz Płonkowski, socjolog, specjalista ds. komunikacji społecznej z Uniwersytetu Warszawskiego.
Telefon komórkowy to kolejny nałóg ? W pewien sposób wszyscy użytkownicy są zależni od telefonów, jednak o poważniejszym problemie – fonoholiźmie decyduje aspekt ilościowy, określający czas, który przeznacza się na korzystanie z urządzenia. Czy potrafimy wyobrazić sobie życie bez niego? W Polsce do ośrodków zwalczających uzależnienia osób z fonoholizmem trafia na razie niewiele osób. Wkrótce sytuacja może się zmienić, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy są najbardziej podatni na to zjawisko.
źródło: newsweek.pl
Kan
Rodzice tez sa troche winni daja telefon coraz mlodszym dziecia zeby byc w kontakcie. A od tego sie to wszytko zaczyna