Najnowsze badanie przeprowadzone przez Cyclomedia wskazuje, że zdecydowana większość mieszkańców czuje się bezpiecznie w ruchu drogowym. Mimo to, w pierwszym kwartale 2024 było niemal dwukrotnie więcej wypadków rowerowych niż w 2023.

Jedynie co czwarty mieszkaniec stolicy nie zgodził się z twierdzeniem, że czuje się bezpiecznie na warszawskich ulicach. Ta statystyka na pierwszy rzut oka wygląda świetnie, jednak na 32 badanych miast, Warszawa zdobywa 20 miejsce, tuż za Madrytem i Bilbao. Jak więc interpretować ten wynik?

 

Coraz więcej wypadków

W Polsce najpopularniejszym środkiem transportu dalej jest samochód, co można zobaczyć choćby po zakorkowanych drogach i parkingach w centrach wielu miast. Mimo to, coraz więcej osób decyduje się na podróż rowerem, zwłaszcza w cieplejszych okresach . Rowerowa Warszawa niemal co rok notuje wzrost użytkowników jednośladów, a wraz z nimi – niestety – wzrost liczby wypadków. Od 1 stycznia do 31 marca 2024 na terenie garnizonu stołecznego doszło do 36 wypadków drogowych z udziałem rowerzystów, w których zginęły 2 osoby, a 32 zostały ranne, co w porównaniu z analogicznym okresem 2023 roku stanowi wzrost wypadków drogowych o 19, osób rannych o 18 oraz osób zabitych o 2.

 

– W przypadku zderzenia roweru z autem doskonale wiemy która strona będzie bardziej poszkodowana. W takich sytuacjach straty zdrowotne rowerzystów są z reguły znacznie większe. Tylko 29% respondentów stwierdziło, że boi się uczestniczyć w ruchu drogowym w swoim mieście – mówi Szymon Ciupa, dyrektor ds. strategii rozwoju Smartfactor, firmy będącej częścią Cyclomedia.

 

Robimy, co możemy

W raporcie Cyclomedia dokładnie ¾ zaznaczyło, że poleciłoby swoje miasto ze względu na bezpieczeństwo ruchu. Ze stwierdzeniem „władze miasta robią wystarczająco, aby zadbać o bezpieczeństwo dróg” zgodziło się aż 62% odpowiadających. To daje Warszawie 10 miejsce spośród 32 dużych aglomeracji w Europie. To bardzo budujące, zwłaszcza że kampanie zarówno władz miasta jak i policji widać na każdym kroku, choćby ostatnie działania prewencyjno-kontrolne „BEZPIECZNY ROWERZYSTA 2024”. Stołeczna policja jasno podkreśla, że samo przestrzeganie przepisów nie wystarczy, aby uniknąć niebezpiecznej sytuacji na drodze.

 

– W zatłoczonych miejscach zawsze będzie więcej wypadków, to czysta statystyka – mówi Artur Hołubiczko, prefekt Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnych Rzeczpospolitej Polskiej. – Nie da się ich całkowicie uniknąć. Od najmłodszych lat powinniśmy stosować zasadę ograniczonego zaufaniu wobec innych uczestników ruchu, tym bardziej, że czasem czyjaś nieuwaga może kosztować życie.

 

Czyja to wina?

Często słychać kierowców aut narzekających na rowerzystów i odwrotnie. Prawda jest taka, że kluczem do bezpieczeństwa jest zaakceptowanie rosnącej dywersyfikacji środków transportu. Kierowcy samochodów muszę być wyczuleni zbliżając się do skrzyżowań z drogą rowerową, podczas gdy rowerzyści nie powinni brać swojego pierwszeństwa za pewnik. Czasami kierowca po prostu ich nie zauważy z uwagi na trudne warunki atmosferyczne, czy gorzej, brak świateł na rowerze.

 

– Podczas tworzenia raportu zauważyliśmy, że dużym problem dla większości Warszawiaków jest brak wyraźnej separacji dróg. Obniża to poczucie bezpieczeństwa, zwiększając przy tym możliwość doprowadzenia do wypadku. Pomocne może okazać się zmniejszenie limitu prędkości w centrum miasta do 30km/h, a przynajmniej uważa tak aż 54% Warszawiaków. Warto też podkreślić, że aż 85% badanych zapewniło, że w centrum miasta zawsze stosują się do ograniczenia prędkości – dopowiada Szymon Ciupa, dyrektor ds. strategii rozwoju Smartfactor, firmy będącej częścią Cyclomedia.

 

Skuteczne planowanie rozbudowy infrastruktury rowerowej, w tym oddzielania ścieżek rowerowych od dróg pieszych, zastosowanie odpowiednich ograniczeń prędkości i oznaczeń, wymaga posiadania aktualnych i rzetelnych informacji o przestrzeni ulicznej.