Tradycyjne zgrywanie zdjęć z aparatu na komputer nie jest zbyt wygodne. Najpierw trzeba odszukać kabelek, połączyć dwa urządzenia, wskazać właściwie foldery i dopiero wtedy rozpocząć procedurę kopiowania. Jednak życie może być dużo prostsze: wystarczy postawić włączony aparat obok komputera, następnie zaparzyć sobie kawę, a po powrocie z kuchni nasze zdjęcia już będą we właściwym miejscu na dysku twardym. Umożliwiają to nowe karty pamięci SanDisk Eye-Fi, które automatycznie komunikują się z pecetami, tabletami i smartfonami za pośrednictwem sieci WiFi. W ten sposób zdjęcia z wakacji lub urodzin dziecka nie będą czekać na całymi dniami, aż rodzinny fotograf znajdzie czas konieczny do tego, żeby usiąść do przegrania ich na docelowy nośnik.

SanDisk Eye-Fi
Karty SanDisk Eye-Fi to również sposób na natychmiastowe wyświetlenie zdjęć na dużym ekranie. Jeśli fotograf robi zdjęcie w pomieszczeniu z WiFi, to zdjęcia będą na bieżąco przesyłane do tabletu lub komputera, a specjalne oprogramowanie będzie je wyświetlać. Nowe produkty SanDisk mogą być bardzo przydatne między innymi podczas podróży, zarówno służbowych, jak też prywatnych. Mając pod ręką notebooka lub tablet, użytkownik będzie mógł szybko i łatwo opróżnić kartę z fotografii lub filmów, aby zrobić miejsce na kolejne. Dzięki załączonemu oprogramowaniu, można w prosty sposób katalogować dane i dzielić się nimi za pośrednictwem portali społecznościowych czy internetowych galerii (do wyboru kilkanaście najbardziej popularnych, jak: Facebook, Flickr czy Picassa). W tym celu wystarczy jednorazowa konfiguracja komputera, tabletu lub smartfona.
Nowe produkty firmy SanDisk dostępne są w dwóch wersjach pojemnościowych: cztero- i ośmiogigabajtowej. Współpracują z aparatami wyposażonymi w gniazdo SDHC. Dystrybutorem kart Eye-Fi na naszym rynku jest Hama Polska. Sugerowana przez dystrybutora cena produktów to: 239 zł (4 GB) lub 329 zł (8 GB).
źródło: Hama Polska
Kan
Szok po prostu szok 🙂 tylko cena nie teges 🙂
Fakt, cena raczej zaporowa, ale jeśli rynek konsumencki zareaguje na nią zdrowo i okaże brak zainteresowania kupnem, wtedy producent, dystrybutorzy i sklepy odpowiednio zareagują. Może w odwrotnej kolejności tego łańcucha, ponieważ to sklepy najpierw zauważą, że towar jest 'półkownikiem’: nie schodzi i zalega półki, więc podejmą alarm dalej.
Karty pamięci z modułem WiFi pojawiły się już ładnych kilka lat temu i pozwalały w telefonach komórkowych ze slotem na kartę pamięci dodawać funkcję WiFi, jeśli te jej nie miały. Bezprzewodowa zdolność przerzucania fotek lub videoplików z aparatu/kamery na dysk twardy komputera lub osobny* zewnętrzny* to świetna funkcja, która pozwoli na bieżąco oczyszczać pamięć w aparacie dla nowych nagrań. Gwiazdką *- oznaczyłem wzmiankę o dysku twardym z funkcją WiFi, o którym niedawno ukazał się news na Telix. Chciałem odszukać ten news i wkleić link do niego, ale nie mogę go szybko znaleźć, no trudno. W komentarzu pod tamtym newsem pisałem o jego roli jako bieżącego zabezpieczania materiałów foto-video dla paparazzich, którzy byliby złapani na gorącym uczynku i zmuszani do wymazania 'zdobyczy’ z pamięci swych sprzętów.
Tak więc karta pamięci SanDisk Eye-Fi doda funkcję WiFi w każdym aparacie fotograficznym, który jej nie posiada. Przy strumieniowym przesyle danych, jaki ma miejsce w DirectWiFi, możnaby taką kartę wykorzystać do zapisu bieżącego nagrania bezpośrednio na pobliskim kompie lub osobnym dysku twardym z DirectWiFi.
Cena zaporowa? moim zdaniem nie do końca! Biorąc pod uwagę, że to dość mało znany temat na polskim rynku to cena jest PRZECIĘTNA!
LesH super opisane 🙂 Kwestia czasu i ceny zejdą bo jak piszesz pułkownikiem moga zostać 😉 Dobre to
Miałem taką sytuacje w Leclercu robiłem zdjecia alkoholom 😉 , wpadł ochroniarz i kazał kasować 😀 a posiadając taka karte se moge kasować bo w tym czasie przesyłam se na jakiś sprzecik 🙂
Witam ponownie!
telefon odebralam z serwisu – jest w dalszym ciągu NIESPRAWNY I RESETUJE SIĘ Z JESZCZE WIĘKSZĄ CZĘSTOTLIWOŚCIĄ. Dowiedzialam się, że serwis do ktorego oddałam aparat tel. nie umial go naprawic i odesłał do Regenersisa w Jankach. Tam na protokole napisali „wymiana czesci elektronicznej” a na karcie gwarancyjnej „wgrano nowe oprogramowanie, test zgodny ze specyfikacją, urządzenie sprawne”!!!!! Dzis idę do Orange z żądaniem wymiany aparatu telefonicznego. Jeśli się nie uda, ponownie oddaję go do serwisu.
Becia gdzie ty tę Niagarę znalazłaś?
Niezłe to tylko trzeba poczekać aż cena się zrobi bardziej ludzka
e7 normalnie