Start › Forum › Sprzęt › Nawigacje GPS › Policja na Śląsku sprawdza legalność GPS
-
AutorWpisy
-
-
-
Anonimowy
Gość12 października 2009 o 06:48Liczba postów: 138132Coś jest nie tak z tym zdaniem:"Na wniosek producentów śląska drogówka kontroluje kierowców, którzy mają pirackie mapy, donosi TVN24.pl." Skąd policja wie, że akurat ten kierowca ma piracką mapę by móc go skontrolować? Jeżeli kierowca ma legalną to nie zostanie skontrolowany? Może się czepiam, ale skoro chcemy bawić się w dziennikarstwo to SZANUJMY NASZ WSPANIAŁY JĘZYK.
-
Anonimowy
Gość12 października 2009 o 07:46Liczba postów: 138132Policja ma prawo sprawdzić navi tylko w przypadku, gdy istnieje UZASADNIONE podejrzenie, że mapa lub nawigacja pochodzi z przestępstwa. Musi też mieć do tego odpowiedni nakaz. Rozprzestrzenianie informacji o rzekomych masowych kontrolach oprogramowania jest dziełem producentów map, którzy chcą postraszyć ludzi. Kiedy zatrzyma Cię policja – masz pełne prawo odmówić okazania oprogramowania w nawigacji. Policja nie ma prawa sprawdzić także zawartości twojej empetrójki.
-
Już kiedyś o tym było. Nie musisz wozić żadnych certyfikatów, ponieważ równie dobrze mogliby zażądać od Ciebie paragonu od wywieszki zapachowej w samochodzie (bo przecież mogłeś ukraść, prawda?). Wejdą w nawigacji w 'informacje’ i się wyświetli, że mapa jest na Ciebie, ewentualnie sprawdzą klucz licencyjny czy nie jest na czarnej liście (jak to robi np. program antywirusowy) i tyle. Patrole przecież mają dziś laptopy w samochodach a w najgorszym wypadku palmtopy z dostępem do bazy danych. Ale rzeczywiście – ściganie może nastąpić jedynie na wniosek producenta aplikacji i żądać odszkodowania w wysokości maksymalnie trzykrotności kosztów aplikacji.
-
Anonimowy
Gość12 października 2009 o 10:37Liczba postów: 138132 -
Anonimowy
Gość12 października 2009 o 11:23Liczba postów: 138132 -
Anonimowy
Gość16 listopada 2009 o 15:25Liczba postów: 138132
-
-
AutorWpisy