Gość
29 czerwca 2016 o 19:21
Liczba postów: 138381
czytam to co piszecie od jakiegoś czasu. To pisanie i lanie żali nie różni się niczym od ujadania burka w zagrodzie. Ile z was próbowało coś zmienić? Ile CV wysłaliście w ostatnim czasie, na ilu rozmowach o pracę byliście? Może brakuje wam jaj żeby stawić czoło życiu i coś zmienić. Lepiej czekać aż dadzą i narzekać. Pracowałem w innych firmach po przygodzie w T, nigdzie nie jest idealnie ale co mogę powiedzieć to T to szkoła życia. Widzę że część z was ma radochę jak T się podwinie noga ale pomyślcie że jak wasza firma ma problemy to wy też nie będziecie mieli lepiej. życzę powodzenia