Start Forum Odpowiedz na:

Anonimowy
Gość
Liczba postów: 138284

[quote]I 2 osoby z zarządu poleciały .Czekam info kiedy zmiany w regionach i mikro regionach.[/quote]

Podobno pani od HR poleciała właśnie za błędnie przeprowadzony proces oszczędzania na pracownikach. Nie mieli tyle klasy żeby zaproponować ludziom dobrowolne odejścia z odprawami takimi jak na górze, to teraz momentami nawet 1/3 pracowników (choćby na HL) siedzi na L4 i sieje hejt na forach. Fama o tym jakim T-m jest pracodawcą mocno się rozniosła. Żeby znaleźć ludzi do pracy na słuchawce używamy nawet rekrutacji przez Fejsa czy YT – trochę smiesznie jak na firmę o takim prestiżu 🙂
Co do zwolnień za wyniki – trochę nie wierzę, że mogliby kogoś zwolnić za to, że nie robi celów (na HL) skoro świeżaki wyrabiają 20% normy, a stara gwardia minimum 30-60%. No chyba, że pani prezes wierzy, że w kilka miesięcy nowi osiągną poziom starych. To oczywiście naiwność – obecny HL to rezultat wielu lat filtrowania najlepszych pracowników, z czasów kiedy jeszcze przychodzili do nas do pracy ludzie którym zależało. Wiara w to, że młodzi roszczeniowi maturzyści będą chcieli dbać o klienta (za te pieniądze…) jest naiwna.

Pytał ktoś czy to normalne, że o 23ej czeka się 45 minut na połączenie z HL… Odpowiadam- zdecydowanie tak! To co wydawało się nie do pomyślenia za poprzedniego kierownika – żeby klient czekał 15 minut na połączenie!- teraz brzmi jak marzenie naszych klientów. Obecnie norma jest taka, że klient w dzień czeka nawet 1-2 godziny (Prywatny, bo biz ma szybciej zgodnie z polityką „faktura do wyjaśnienia na biznesie jest ważniejsza niż aneks na prywatnym”) tracąc poczucie rzeczywistości… Kiedyś podczas sprzedaży wyższe ceny za usługi tłumaczyliśmy jakością obsługi – dziś to brzmi jak ponury żart.
Że tak może posypać się Hotline wiedziałem od pierwszego spotkania z nowa panią prezes HL. Najpierw rozpoczęła rządy nawet bez powitalnego maila do pracowników. Potem na spotkaniach grupowych wyszło szydło z worka. Kiedyś traktowano nas z szacunkiem, nawet zmiany na gorsze próbkowano uzasadniać, tłumaczyć. Teraz prosto w twarz usłyszeliśmy, że nasze zdanie o zmianach nie ma znaczenia: jak się nie podoba to są inne firmy i można odejść. No to wielu uznało, ze zamiast odejść będą odpoczywać na L4… NA tych samych spotkaniach usłyszeliśmy, że nasze oceny pracy w T-m podczas ankiet Pulse Survey są nie do zaakceptowania. Do tej pory myślałem, że te ankiety maja firmie wskazać obszary do poprawy. Błąd! Pani prezes wyjaśniła, że mają wskazać osoby i zespoły, w których dzieje się coś złego (znaczy się – wyeliminować osoby, którym się nie podoba). Na HL poszła info, że pani prezes sprawdza, kto co zaznaczał w ankiecie i niezadowoleni będą wywalani (a wtedy jeszcze zarabialiśmy tyle, że ludzie chcieli zostać). To ludzie ze strachu pozaznaczali same optymistyczne odpowiedzi. I w ankiecie wyszło, że HL jest zadowolony z cięcia pensji i dociskania śruby nierealnymi limitami. Ile razy kolejne głupie (co było oczywiste dla każdego z jakimś doświadczeniem w pracy na HL) zmiany tłumaczono nam krótkim stwierdzeniem „nowa rzeczywistość” nie zliczę. Pod obecnymi rządami dalsza degeneracja obsługi klienta i całej sieci jest tylko kwestią czasu…