Coś dla mnie i chyba nie tylko dla mnie. Oddalony gadżet musi głośno świergolić i być słyszany w hałaśliwym otoczeniu. Poza tym powinien mieć liczną paletę ustawialnych dźwięków, a nie taki, który by mieli niemal wszyscy i nań reagowali skonsternowani. Tak było latami z dźwiękiem dzwonka sławetnej 'walczykowatej’ przygryweczki Nokii.