Pamiętam jako dzieciak pradawną akcję państwową '1000 szkół na 1000-lecie’. Gdyby wtedy pokazano smartfon z kolorowym ekranem, którym dokonuje cudu rozmowy, także video albo 'przywoływania’ na różnych obrazów ruchomych z dźwiękiem, a posiadacz cudeńka owinięty byłby w 'alu-folię’, wziętoby go za ufoludka. Jak bum-cyk-cyk! 😉 😀