Start Forum Odpowiedz na:

Anonimowy
Gość
Liczba postów: 137792

Czy ktoś mi mógł by wyjaśnić czemu promowany jest ten obłąkany trend płacenia telefonem, zegarkiem (z modułem rfid), długopisami, breloczkami itp, itd. ? Płacenie telefonem jest nie wygodne i śmieszne, może ktoś wymyśli płacenie butem albo np. suwakiem od spodni – to było by dość śmieszne 😉 Przecież stara poczciwa karta płatnicza doskonale spełnia to zadanie. Jest na tyle duża że się nie zgubi, a jednocześnie na tyle mała, że spokojnie się zmieści w kieszeni czy portfelu ( gdzie jej miejsce). Karty płatnicze zyskały możliwość płacenia bezstykowego i OK. Kto chce płacić bezstykowo to może sobie tak płacić. Kto nie akceptuje tego radiowego płacenia – (tak jak ja) może przeciąć antenkę rfid na swojej karcie i dokonywać płatności za pomocą pozłacanego chip-u. Nie dość, że żyjemy w kraju w którym telefony komórkowe należą do najczęściej kradzionych przedmiotów, to aby użyć płatności telefonem trzeba posiadać nie byle jaki telefon co dodatkowo zwiększa ryzyko rabunku. Gdyby tylko nasz ukochany rząd lub jeszcze bardziej kochana Unia wprowadzili globalną czarną listę nr IMEI (krajową cze europejską) co by uczyniło kradzieże telefonów nie opłacalnymi. Wtedy można by ewentualnie rozważyć sens takiego wynalazku. Podejrzewam że jest to stan przejściowy przed chipowaniem ludzi. Dawno zapowiadany chip który będzie spełniał zadanie min. identyfikatora, środka płatniczego. Czyli znów stary wypracowany schemat- problem, reakcja, rozwiązanie. Problemem jest kłopotliwość płacenia „cegłą” i brak należytych zabezpieczeń. Reakcją – niechęć użytkowników i do słabo zabezpieczonego środka płatniczego. Rozwiązanie- implantowany chip którego nikt łatwo nie ukradnie, i chyba nie podrobi.