Start Forum Odpowiedz na:

LesH
Uczestnik
Liczba postów: 3876

Miałem navi-gacie z ekranikiem o przekątnej 3,5 cala, TomTom-ik od lata 2004. Szał przekątna wtedy. Gdy od przełomu 2007/2008 używałem (po kolejnym przedłużeniu umowy) komunikator Nokia E90 oraz slider N95 z nawigacjami Garmin, postanowiłem już więcej nie kupować osobnych navi-gaci lecz poprzestać na tych w telefonach. Ekran E90 był całkiem-całkiem, ekranik w N95 maluni, ale wolałem tą niedogodność niż kupowanie i taszczenie dodatkowego sprzętu, służącego tylko do wskazań trasy. Do tej pory poprzestaję na navi-gaciach w smartfonach. Jasny, dobrze widoczny w słońcu ekran jest bardzo istotny, a takim się okazał w czerwcu 2011 Super AMOLED Plus w SGSII. Co prawda jakiś 10-calowy tablet z dobrej jakości wyświetlaczem (jasność i kontrast) dopełniłby komfortu korzystania jako nawigacja, ale nie mniej od widoczności trasy na ekranie ważna jest wyraźna słyszalność komunikatów głosowych, bo w obcym terenie często korzystam z nawigacji słuchowo, pilnując drogi, nie ekranu. Obecnie, w czasach powszechności smartfonów i 'phabletów’ o przekątnych wyświetlacza 4,3-5,5 cali i technologii Super AMOLED lub IPS, IPS2 czy innej, zapewniającej jasny, wyrazisty obraz. Ogryzkowa 'idealna’ przekątna 3,5″ nie jest jeszcze tragiczna, a ich technologia Retina jasnym obrazem nadrabia niedogodność wielkości ekraniku. Tak sądzę, obserwując u znajomych, jak się spisują. Znacznie gorsze są wyświetlacze w Nokiach N97 i N97mini, dotykowych rezystancyjnych, na których obrazy przy świetle dziennym (nie słonecznym!) są ledwo widoczne. To prawdziwa masakra!