A co z tymi klientami mającymi umowę na internet mobilny, mają zasięg 3G HSPA z super sygnałem na full belek a transfer muli perę kb/s lub całkowicie stoi? Gdzie mają skutecznie zgłaszać reklamacje, skoro konsultanci opa uparcie tłumaczą, że po ich stronie wszystko OK, w umowie nie było gwarancji prędkości, a jeśli już przyjmują zgłoszenie słowami – „nie widzę żadnych reklamacji z pana rejonu, ale dobrze, przyjmę” – to po kilku dniach dostaję smsa, że „problem został usunięty”, albo, że „pomierzono i wszystko w normie”? Co z takimi klientami? Czy mam prawo zerwać umowę z winy dostawcy towaru niezgodnego z umową bez żadnych kar? To jest marazm, który przeżywam i nie wiem, co robić z tym dalej?! Pozostają mi tylko kosztowne potyczki sądowe? Dlaczego kosztowne dla mnie poszkodowanego, a nawet oszukanego? Czyż w takich przypadkach sprzedawca usługi nie powinien z przeprosinami zaoferować radykalnej obniżki abonamentu (np. do 1/10 czyli 10%) za niemal notoryczny transfer prędkości średnio jedynie 1/1000 reklamowanej i oczekiwanej w 3G HSPA? 12 lat wcześniej w epoce GPRS-u miewałem lepszy!