Wyobrażam sobie reakcję odpowiedniego urzędu, gdyby samorządy chciały wspierać rozwój dostępu bezpłatnej opieki medycznej dla ludności w PL… Już widzę obwieszczone ograniczenia, np. czas dojazdu lekarza do wypadku nie szybciej niż 512 minut, jedna sesja medyczna (np. operacja pacjenta) nie dłużej niż godzina i przerwa itp. W końcy urząd musiałby dbać o to, by lobby lekarzy, świadczących lokalnie usługi medyczne po 'rynkowych’ cenach w prywatnych gabinetach i klinikach nie padło.