Bo w Polsce niepłacenie abonamentu po prostu nie powoduje żadnych natychmiastowych konsekwencji. Podobno US może to kontrolować. W UK jeżdżą samochody wykrywające pole emitowane przez sprzęt RTV, ale tam dominują domy, więc w Polsce taka metoda weryfikacji nie wchodzi w grę. Najprościej byłoby związać abonament RTV z rachunkiem za prąd, bo zazwyczaj prąd zasila sprzęt RTV. Jeśli ktoś ma pod danym adresem prąd, ale nie chce płacić abonamentu musiałby zadeklarować brak telewizora i/lub radia automatycznie narażając się na kontrolę deklaracji z rzeczywistością. Po pewnym czasie okazałoby się, że faktyczna ściągalność abonamentu mocno by wzrosła a on sam obniżyłby się. Teraz mamy farsę, która zbyt długo trwać nie może.
Oczywiście bezdyskusyjne jest skrajnie niekorzystne porównanie naszych pensji do pensji zachodnich.