Opinia jakoby iPhone był synonimem luksusu/prestiżu/wyższej klasy społecznej kompletnie nie podoba mi się. W mojej opinii wypuszczenie zubożonej wersji iPhone wpłynie bardzo pozytywnie zarówno na wizerunek marki jak i na zysk ( który jest priorytetem i co do tego wątpliwości być nie może ). Gdyby światło dzienne ujrzała mniej pojemna wersja i kosztowałaby zdecydowanie mniej aniżeli „normalna” wersja to pewnie mocno bym się zastanowił nad zmianą środowiska ( android -> iOS ). Miałbym wówczas pełną funkcjonalność swojego iPoda Touch poszerzoną o pełną funkcjonalność telefonu. Odpada mi zatem jedno urządzenie w kieszeni.
Reasumując jestem gorącym zwolennikiem pokazania mniejszej i tańszej wersji iPhone. Faktem jest, że poszerzy ona grono użytkowników, ale wyznaczy także nowy standard cenowy. Po prostu konkurencyjni producenci będą musieli niejako zweryfikować swoją pozycję i zaczną obniżać ceny. A kto na tym skorzysta?? My. A chyba to się liczy…
Odpowiedz na:2018-01-28T14:22:58+01:00