Często podczas uprawiania sportu lubimy posłuchać muzyki a słuchawki przeznaczone do aktywności sportowej charakteryzują się zwiększonymi parametrami wytrzymałości i odporności na kurz, upadki, pot i zachlapanie. Jednak rzadko kiedy zdarza nam się testować słuchawki, które działają też w wodzie. W trakcie monotonnego pływania na basenie chcielibyśmy posłuchać ulubionej muzyki. W przypadku urządzeń Bluetooth na przeszkodzie stoi fizyka – woda tłumi fale elektromagnetyczne i słuchanie jest niemożliwe nawet przy niewielkim zanurzeniu. Połączenie kablowe też nie wchodzi w grę, bo raczej nie będziemy pływać z telefonem, nawet jeśli by był w wodoodpornym etui.
Interesujące rozwiązanie dostarcza nam firma OPN Sound, która specjalizuje się w słuchawkach typu Open Ear. Model Swym – bo takie słuchawki testujemy – może działać pod wodą.
Zawartość zestawu
W nowym zestawie dostajemy słuchawki, dwie wkładki do zatkania uszu, woreczek do przenoszenia i instrukcję obsługi. Producent dostarcza też dwa kabelki do ładowania i transferu plików, które działają na magnes. Jest to złącze dedykowana tylko dla tego modelu słuchawek, więc mamy zawsze zapasowy kabelek, gdyby jeden się zgubił. Uzupełnieniem zestawu jest przejściówka USB-A na USB-C.

Parametry słuchawek są następujące:
- Bluetooth 5.2
- Waga: 29g
- Pasmo przenoszenia: 20Hz – 20kHz
- Klasa odporności: IP68
- Czas pracy: 6 godzin
- Wbudowana pamięć: 8GB
Testy rozpoczęliśmy od wgrania plików do pamięci słuchawek i wyprawy na basen. OPN Swym należą do kategorii słuchawek z przewodnictwem kostnym – oznacza to, że nie nakładamy je na uszy i nie wsadzamy do małżowiny ucha. Zamiast tego specjalne głośniki umieszczone są przed uszami i emitują dźwięk, który jest przenoszony przez kości do kanału słuchowego i który jest przez nas dobrze słyszany. Warunkiem dobrego odbioru jest to, żeby słuchawki dobrze przylegały do głowy. Na basenie nie było z tym problemu – nie dość, że sztywny pałąk zapewnia dobre przyleganie do głowy, to jeszcze dodatkowo możemy je ustabilizować czepkiem lub paskiem od okularków pływackich.

Słuchawki dobrze radziły sobie z odtwarzaniem muzyki na basenie w trakcie pływania
Jak słuchało się muzyki pod wodą? Było całkiem nieźle. Wprawdzie szum i chlapanie wody przy pływaniu stylem dowolnym zakłócały odbiór muzyki, ale i tak dosyć dobrze było słychać wgrane utwory. Nie jest to jakość jaką uzyskamy w trakcie np. spacerowania na otwartym terenie, ale i tak byłem zadowolony, bo mogłem urozmaicić sobie monotonne pływanie słuchaniem muzyki. Sterowanie odbywa się przy pomocy 3 przycisków i jest uproszczone do minimum. Na początku myślałem, ż 8GB pamięci to mało, bo moja kolekcja MP3 jest znacznie większa. Jednak potem okazało się, że nawigacja po utworach odbywa wyłącznie przy pomocy klawiszy „Następny”, „Poprzedni”. Trudno sobie wyobrazić wciskanie kilkaset razy, żeby przejść do pożądanego utworu z większej kolekcji. Dlatego w przypadku słuchania muzyki z wbudowanej pamięci, bardziej sensowne jest raczej utworzyć sobie niewielką listę utworów na komputerze i wgrać je do pamięci lub w razie potrzeby zaktualizować.

Odtwarzaniem muzyki sterujemy przy pomocy 3 przycisków.
Słuchawki możemy też połączyć przez Bluetooth. W tym przypadku sterowanie odbywa się przez telefon, gdzie znacznie łatwiej jest wybrać album lub artystę. Klawisze do zmiany utworów też oczywiście działają i używane są zamiennie do regulacji głośności: krótkie wciśnięcie zmienia głośność a dłuższe zmienia utwór. Zmiana trybu działania między Bluetooth a wbudowaną pamięcią dokonywana jest poprzez dłuższe wciśnięcie klawisza Power.
Jeśli nie słuchamy muzyki pod wodą, to jakość dźwięku jest dobra. Przewodnictwo kostne działa a dźwięk jest ledwo słyszalny dla osób stojących w pobliżu. Kanał słuchowy jest odsłonięty, wiec słyszymy dźwięki otoczenia. Może to być przydatne w trakcie np. jazdy rowerem po ulicy, gdzie dźwięk pomaga nam lepiej ocenić odległość od zbliżających się samochodów. Jednak jeśli chcemy całkowicie oddać się słuchaniu muzyki, to inne modele słuchawek będą lepszym rozwiązaniem.
W celu naładowania lub transferu plików słuchawki podpinamy do kabelka z magnetycznym złączem. Pełne naładowanie zajmuje sporo, bo aż 2 godziny. Czas pracy nie jest zbyt długi – 6 godzin przy tym dość sporym urządzeniu – to raczej niewiele.

Podsumowanie
Model Swym otrzymuje duży plus za możliwość słuchania pod wodą – tego nie oferuje większość słuchawek dostępnych na rynku. OPN Swym oferują niezłą jakość dźwięku, ale nie jest to jakość, jaką oferują nieco lepsze modele słuchawek dousznych z ANC. Nie jesteśmy bowiem odizolowani od otoczenia. Wbudowana pamięć 8GB pozwala na wgranie setek utworów a dzięki Bluetooth możemy muzykę transmitować bezprzewodowo z telefonu i ulubionej aplikacji streamingowej takiej jak Deezer lub Spotify. Czas pracy i ładowania są na akceptowalnym poziomie. W cenie 429 jest to oferta dla osób, które cenią sobie możliwość słuchania muzyki w wodzie.
Zalety:
- Działa pod wodą
- Wbudowana pamięć 8GB pozwala na słuchanie muzyki także bez telefonu
- Relatywnie nowy standard Bluetooth 5.2
- Korki do uszów w zestawie
- Dwa kabelki magnetyczne w zestawie
Wady:
- Przeciętne czasy działania i ładowania
- Trudna nawigacja w przypadku większej liczby wgranych utworów
- Brak czujnika założenia słuchawek
Marcin Horecki
Zostaw komentarz