Jesteś tutaj:-, Huawei, Newsy, Sprzęt, Telefony, Testy i opinie, Top7-Huawei P40 Pro – pierwsze wrażenia

Huawei P40 Pro – pierwsze wrażenia

Po bardzo udajej serii P30 i P30 Pro, która zachwycała jakością zdjęć, Huawei  prezentuje swoje nowe fotograficzne flagowce. P40 i P40 Pro zostały oficjalnie zaprezentowane 26 marca i już tego dnia mieliśmy okazję przetestować wersję Pro.

Foto

Jeśli chodzi o rozdzielczość kamery to niewiele innych telefonów może pochwalić się lepszym wynikiem. Xiaomi Mi 10 Pro, Xiaomi Note 10 i Samsung S20+ mają sensowy z rozdzielczością ponad 100 Mpix. Ale ponieważ to nie tylko rozdzielczość sensora decyduje o jakości zdjęć, ale też jakość układów optycznych i zastosowane oprogramowanie to nie ma co aż tak sugerować się tym parametrem przy decyzji zakupowej. Zwłaszcza, że w dziedzinie optyki Huawei ma się czym pochwalić. Firma od lat współpracuje z niemiecką Leicą co owocuje udanymi konstrukcjami.

Telefon wyposażono w 3 kamery: ultra-szerokokątną o rozdzielczości 50 Mpix (f/1.9), szerokokątną 48 Mpix (f/1.8) i peryskopowy teleobiektyw 12 Mpix (f3.4).  W wersji Pro dochodzi do tego jeszcze kamera ToF do oceny odległości od fotografowanego obiektu, przydatna przy efekcie rozmycia tła – tzw bokeh.

2020 03 26 11.15.32

Już w dniu premiery zrobiłem trochę zdjęć tym telefonem i można je przejrzeć w galerii poniżej. Jakość zdjęć w dzień i w nocy jest bardzo dobra. 5-krotny zoom optyczny wraz z zoomem hybrydowym dobrze radzą sobie z dużymi powiększeniami, choć w przypadku 50-krotnego powiększenia raczej nie liczmy na wyraźne zdjęcia (chyba że mamy statyw). Telefon nieco gorzej radzi sobie ze zdjęciami super-makro. Nie ma do tego specjalnego trybu i a zdjęcia wykonane z odległości kilku centymetrów tracą ostrość.

Galeria zdjęć (dosyć ograniczona, ze względu na ograniczenia poruszania się związane z koronawirusem)

 

Filmy

Telefon rejestruje obraz w rozdzielczości 4K do 60 klatek na sekundę. W trakcie nagrywania możemy skorzystać z efektów upiększających, jednak działają one tylko w najniższej rozdzielczości 1080p. Możliwe jest także wybranie formatu zapisu. Standardowo jest to H.264, ale można ustawić też H.265, który daje lepszą kompresję obrazu przy porównywalnej jakości.

Hardware

Wyposażenie sprzętowe serii P40 jest na najwyższym poziomie. Kirin 990 5G to układ znany z serii Mate 30 Pro. Trudno będzie znaleźć dla niego w codziennym użytkowaniu aplikację, która spowolni ten telefon. 8GB pamięci operacyjnej wystarczy do równoległego uruchomienia wielu aplikacji a 256 GB miejsca na dane wystarczy do rejestracji tysięcy zdjęć i wielu godzin filmów.

Telefon wyposażono w ekran OLED 6.58 cala o rozdzielczości 2640 x 1200 pikseli i pracujący z odświeżaniem  60 lub 90 Hz. Jest on czytelny nawet w jasnym świetle dziennym a także pod wieloma kątami.

2020 03 30 12.34.54

2020 03 30 12.34.54

Pod ekranem umieszczono czytnik odcisków palców. Tak, więc przykładamy palec do ekranu i już telefon jest odblokowany. Alternatywnie można skorzystać także z rozpoznawania twarzy, które dzięki większej liczbie czujników niż w P30 Pro, powinno być dokładniejsze. Ja nie zauważyłem większej różnicy. Telefon zwykle bardzo szybko i bez problemu autoryzował dostęp.

P40 Pro obsługuje standard 5G, ale nie dało się go na razie przetestować. W sieci LTE, przy użyciu Speedtest.net udało się osiągnąć transfery rzędu 150 Mbit/s przy pobieraniu i blisko 38 Mbit/s przy wysyłanych danych. Telefon ma 2 gniazda na karty SIM a jedno z nich może być dodatkowo wykorzystane na kartę pamięci Huawei. Jest tez możliwość wgranie eSim.

2020 03 27 12.12.27

2020 03 27 12.12.27

Bardzo pozytywnie mogę się wypowiedzieć o czasie pracy. Bateria ma pojemność 4200 mAh i zwykle starcza na 1.5 do 2 dni pracy bez ładowania. A jeśli już musimy telefon naładować,  to jest to błyskawiczne dzięki ładowarce o mocy 40 Watów.

Bez Google – czy to się sprawdzi ?

Pora na ocenę oprogramowania. Huawei, w wyniku sankcji USA nie może instalować usług Google. Oznacza to, że mamy do dyspozycji system Android, który działa w opracowanym przez Huawei ekosystemie usług HMS. Co to w praktyce oznacza?

  • Nie mamy dostępu do sklepu Google Play
  • Nie możemy pobierać aplikacji dostępnych tylko w sklepie Google Play
  • Nie mamy dostępu do usług takich jak Youtube, Google docs, Google Keep, Google Drive, Google Pay i wielu innych.
  • Mamy dostep do Huawei App Gallery, czyli sklepu z aplikacjami od Huawei. Jest on już całkiem spory, ale często trudno w nim znaleźć odpowiedniki naszych ulubionych aplikacji. Z mojej kolekcji 30 najczęściej używanych aplikacji, w App Gallery znalazłem 6, czyli 20%.

 

Jeśli uda nam się wgrać aplikacje do telefonu bez użycia sklepu Play ( o tym za chwilę ) to część funkcji nie będzie działać poprawnie albo aplikacje w ogóle odmówią współpracy. Dotyczy to w szczególności aplikacji, które aktywnie korzystają z ekosystemu Google – a jest ich bardzo dużo i często o tym nie wiemy.

Przykładowo:

  • Jeśli aplikacja korzysta z powiadomień (np. o przychodzącym mailu, przelewie, wiadomości) to nie będą one działać.
  • Jeśli aplikacja korzysta z Google Pay to płatności nie będą działać.
  • Jeśli aplikacja korzysta z logowania Google, to nie będzie dało się zalogować.
  • W aplikacji wykorzystującej mapy Google, nie będą one działać.
  • Ograniczenia te nie dotyczą aplikacji instalowanych z Huawei App Gallery – tam wszystkie aplikacje będą działać poprawnie bo używają ekosystemu Huawei Mobile Services.

Co zatem możemy zrobić, jeśli naszej ulubionej, super-potrzebnej aplikacji nie ma w App Gallery ? Jest kilka opcji – część z nich bezpieczne a inne mniej.

  1. Możemy szukać plików aplikacji (apk) na stronach producentów. Przykładowo aplikację Messenger lite lub WhatsApp można znaleźć na stronach dostawców.
  2. Możemy na własną rękę szukać plików APK w różnych źródłach w Internecie. Zalecam tutaj jednak daleko idącą ostrożność. Nie mamy pewności czy aplikacja nie została spreparowana w celu wyłudzenia danych dostępowych lub innych szkodliwych działań. Stanowczo odradzam wszystkim instalowanie w ten sposób aplikacji bankowych lub innych w których są ważne dla nas dane. A jeśli już zdecydujemy się na instalację to konieczne włączmy dwuetapową autoryzację (najlepiej z innego urządzenia niż telefon)
  3. Możemy skorzystać z takich serwisów jak Apkmirror, Apkbrain, Aptoid, Apk Pure itp. Można wierzyć w zapewnienia ich twórców o bezpieczeństwie, dokładnym sprawdzaniu aplikacji lub nie. Ale pamiętajmy, że sytuacja z tymi marketami może być podobna jak w przypadku samodzielnego szukania aplikacji – nie wiemy co siedzi w środku.
  4. Dobrym rozwiązaniem wydaje się skorzystanie z Amazon Appstore. Za tym sklepem stoi potęga Amazona i – choć nie uzyskał on takiej popularności jak Google Play – nadal oferuje sporo aplikacji.
  5. Możemy spróbować wgrać usługi Google na własną rękę. Jednak aplikacje, które instalują usługi Google także pochodzą z nieznanych źródeł. Próbowałem czegoś takiego na P40 Lite – działało przez tydzień – potem wgrane przeze mnie aplikację Google zniknęły z pulpitu. Najwidoczniej Google wykrył w jakiś sposób „nielegalną” instalację i sam się zdeinstalował.

Najlepszym rozwiązaniem wydaje się skorzystanie z funkcji Phone Clone.

Jak ona działa ? Musimy mieć niestety jeszcze jeden telefon Android. W moim przypadku był to  Huawei P9 Lite, który ma usługi Google (podobnie jak wszystkie telefony Huawei sprzed 2019 roku,  z wyjątkiem Mate 30 Pro). Na nowym P40 Pro i na starym telefonie musimy mieć zainstalowaną aplikację Phone Clone. Następnie na starym telefonie instalujemy wszystkie potrzebne aplikacje, jakie chcemy potem sklonować na nowy. W ten sposób udało mi się przetransferować aplikacje na których mi szczególnie zależało: mbank, Skype, Endomondo, Airbnb, HBO Go, Shazam, Linkedin, Type App i wiele innych. Nie udało się to jednak z większością aplikacji Google. Jednak o dziwo – mapy Google działają, ale bez możliwości zalogowania się na konto i śledzenia historii lokalizacji.

Ważna informacja dla amatorów kina: Netflix nie będzie działać. Podobno jest jakaś bardzo stara wersja, która działa, ale tego nie testowałem bo na razie zrezygnowałem z Netflixa. HBO Go działa poprawnie, mimo że na starcie aplikacji wyświetla się monit o braku usług Google.

Jeśli korzystamy z mobilnej bankowości to sklonowana aplikacja powinna działać. W przypadku mBanku działa dostęp do większości funkcji, w tym zatwierdzania transakcji. Nie działa natomiast funkcja wyszukiwania bankomatów na mapie, powiadomień o przelewach oraz płatności NFC.

 

Podsumowanie – świetny sprzęt ale wymaga kompromisów.

Seria P40 to bez wątpienia świetny sprzęt. Szybki procesor, obsługa sieci 5G, rewelacyjny aparat, bardzo dobry ekran. Wszystkie jego parametry sprzętowe plasują ten telefon w światowej czołówce w 2020 roku.

Brak usług Google wymaga od nas jednak pójścia na kompromisy. Pytanie czy ktoś, kto ma zamiar wydać kilka tysięcy złotych na telefon (4299 zł według ceneo w marcu 2020) , chce iść na takie kompromisy? Aplikacji w sklepie App Gallery jest mało i jeśli chcemy zainstalować nasze ulubione apki ze sklepu Play, to musimy trochę pokombinować. Bezpiecznym i szybkim rozwiązaniem wydaje się funkcja Phone Clone, ale do tego potrzebny jest drugi telefon. Pozostałe rozwiązania, w którym musimy pobrać aplikacje z różnych innych źródeł nie są do końca bezpieczne. W podobnej cenie dostaniemy Samsunga S20+, która nie ma wspomnianych ograniczeń.

Huawei zdaje sobie sprawę z tego stanu rzeczy i żeby zachęcić nas do zakupu dodaje zegarek Watch GT 2 za 1 zł  oraz zwraca do 1000 zł za odsprzedanie naszego starego smartfona. W sumie daje to ok 1800 zł korzyści.  Czy warto ? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.  Jeśli korzystamy z telefonu do przeglądania Internetu, dzwonienia i fotografowania – P40 Pro w zupełności zaspokoi nasze potrzeby. Jeśli ktoś jest power-userem, który instaluje i aktywnie korzysta z wielu aplikacji, chce być zawsze na bieżąco, ten będzie miał z tym telefonem problem.

 



Autor |2020-03-30T13:33:32+02:0030 marca 2020 13:28|Kategorie: Foto, Huawei, Newsy, Sprzęt, Telefony, Testy i opinie, Top7|0 komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.